Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

środa, 30 listopada 2016

Koniec pieszczot przy bankomacie. Wypłacasz małe kwoty? W mBanku to może zaboleć

Banki, jak wiadomo, nie kochają klientów często wypłacających gotówkę z bankomatów. Po pierwsze dlatego, że to kosztuje (większość banków nie ma już własnych bankomatów, tylko je wynajmuje), a po drugie dlatego, że klient płacący bezgotówkowo jest łatwiejszy do "sprofilowania", gdyż więcej o nim wiadomo. A jeśli w dodatku ten klient płaci telefonem, a nie plastikową kartą, to już w ogóle jest pięknie, bo można go zgeolokalizować, się z nim skomunikować i zaproponować mu dopasowane zniżki (a na ściąganiu klientów do sklepów banki chciałyby w przyszłości sporo zarabiać). Zatem od bankomatów bankowcy nas coraz częściej odganiają, zmniejszając dostęp do darmowych urządzeń lub nakładając na tę darmowość jakieś obostrzenia. Muszą to czynić, rzecz jasna, bardzo ostrożnie, bo klienci kochają darmowe bankomaty i każda próba ograniczania dostępu wywołuje oburzenie oraz skargi do Rzecznika Praw Obywatelskich ;-).

Czytaj też: Złe wieści dla miłośników wypłacania gotówki. Banki stworzyły potwora, a my mu... zapłacimy

Czytaj też: Tego jeszcze nie było! Wpłatomat na kółkach nie nadąża z robotą! 

Kolejnym bankiem, który idzie tą drogą, jest mBank, czwarty największy bank w Polsce, posiadacz najbardziej wymagających / roszczeniowych (niepotrzebne skreślić) klientów w całej branży. Dziś do klientów mBanku trafia wiadomość, iż od lutego przyszłego roku zmieniają się zasady wypłat bankomatowych dokonywanych kartami wydanymi przez ten bank. Zasadniczo sieć darmowych bankomatów się nie zmieni i nadal pozostanie jedną z największych (10.000 urządzeń sieci Euronet, Planet Cash oraz BZ WBK oraz bankomaty własne banku), ale... od każdej wypłaty mniejszej, niż 100 zł, bank potrąci prowizję. Nie będzie ona jakoś radykalnie wysoka - raptem 1,3 zł od transakcji - ale jeśli ktoś często chodzi do bankomatu po 40 zł, czy 50 zł, to w skali miesiąca takie wyjmowanie "drobnych" będzie go trochę kosztowało. Smutno? W zaistniałej sytuacji nie pozostaje nic innego, jak... "bankomatowy" dowcip Samcika:

Dlaczego mBank zmienia politykę "bankomatową"? Oczywiście chodzi o to, żeby klienci nie biegali do bankomatów co chwilę, jak kot z pęcherzem, tylko wypłacali raz a dobrze większą gotówkę. Od każdej wypłaty klientowskiej bank odprowadza 1,3 zł prowizji do właściciela urządzenia, więc nic dziwnego, że chce, by tych wizyt przy bankomatach klienci odbywali jak najmniej. A ze statystyk banku wynika, że mniej więcej jedna trzecia ze wszystkich wypłat z bankomatów to "wziątka" mniejsza, niż 100 zł. Co trzecia! Oczywiście, beneficjentami wyjmowania przez klientów "drobnych" są sieci bankomatowe. Jeśli myślicie, że przycisk "szybka wypłata bez wydruku", bijący po oczach na większości bankomatów, jest tam umieszczony przypadkowo, to się mylicie. Klient to-to naciska, bo chce szybkiej kasy i... dostaje 50 zł. Im częściej klient wraca do "wodopoju" po kolejną porcję kasy, tym więcej zarabiają właściciele bankomatów. A mBank chce im zrobić kuku.

Czytaj też: Chcesz podpaść klientom? Zabierz im bankomaty z drogi do pracy!

bankomatubezpWprowadzenie prowizji od małych wypłat z bankomatów to oczywiście niemiła wiadomość dla klientów-miłośników gotówki, ale są i dobre wieści. W dalszym ciągu za darmo będzie można wypłacać kasę w dowolnych nominałach za pomocą systemu BLIK. Każdy klient mBanku, który ściągnie sobie na smartfona - i aktywuje - aplikację mobilną, otrzymuje jednocześnie dostęp do BLIK-a i może wypłacać pieniądze z bankomatu właśnie za pomocą smartfona. Trzeba tylko nacisnąć w bankomacie przycisk "wypłata bez karty", wybrać opcję BLIK, "odpalić" aplikację mobilną i wbić na klawiaturze bankomatu sześciocyfrowy kod wyświetlony na ekranie smartfona. Proste jak drut. mBank chce przyzwyczajać swoich klientów do płacenia smartfonem, więc i wypłaty bankomatowe za pomocą BLIK-a traktuje preferencyjnie. Za darmo będzie można też wypłacić małą kasę przy... kasie sklepowej. Część sklepów prowadzi bowiem usługę cash-back, która polega na tym, że płacąc za zakupy kartą możesz do nich "dorzucić" wypłatę gotówki z konta.

Zmiany w dostępie do darmowych bankomatów nie dotyczą najzamożniejszych klientów banku (korzystających z mKonta Aquarius, albo eKonta Intensive, które wymagają wpływów miesięcznych rzędu 10.000 zł lub więcej) oraz najmłodszych: klientów młodzieżowego eKonta m (do 20 lat) i eKonta izzy. Starsi posiadacze eKonta m (powyżej 20 lat) oraz klienci eKonta dla Młodych będą płacili prowizję tylko za wypłaty poniżej 50 zł (dla nich więc stawka też jest preferencyjna). Bank obiecuje, że będzie klientów informował o zmianach na wszystkie możliwe sposoby, w tym za pomocą "marketingu smartfonowego". Każdy, kto w najbliższych miesiącach będzie wypłacał mały pieniążek z bankomatu, dostanie powiadomienie SMS-owe, że za wkrótce tak niskokwotowa wypłata będzie obciążona 1,3-złotową prowizją.

Czytaj też: Wypłacając kasę z bankomatu można poczuć się lepszym człowiekiem. A jak?

Czytaj też: Zamiast na pocztę pójdziemy do... bankomatu. Nowa usługa!

mBank nie jest ani pierwszym, ani ostatnim bankiem ograniczającym - choć w niewielkim stopniu - dostęp do darmowych bankomatów. Dużo bardziej drastyczne kroki wykonywały w przeszłości inne banki. Np. od początku tego roku klienci ING Banku stracili bezpłatny i nieograniczony dostęp do bankomatów Euronetu. Darmowe bez limitów są tylko wypłaty z maszyn własnych banku oraz z tych należących do sieci Planet Cash. Za inne bank pobiera 2,5 zł od transakcji (przy czym pierwsza wypłata w miesiącu jest darmowa). Na raty odcinał od bankomatów Euronetu swoich klientów Bank Pekao. Najpierw wprowadził małą prowizję rzędu 1,5 zł, a potem - w połowie tego roku - przygrzmocił stawką 5 zł. Jeszcze w zeszłym roku podobną stawkę za wypłaty z bankomatów Euronetu i BZ WBK wprowadził największy w Polsce bank - PKO BP. Na tym tle posunięcia mBanku wydają się być niewinną pieszczotą.

Zmiana w dostępie do bankomatów - będzie ona obejmowała także tych klientów, którzy korzystają z płatnej usługi "wszystkie bankomaty gratis" (w mBanku można coś takiego kupić za 5 zł miesięcznie) - nie jest jedyną, która czeka od lutego klientów mBanku. Ci klienci, którzy dla utrzymania darmowości karty płatniczej mają regulaminowy obowiązek zapłacić nią miesięcznie np. 200-300 zł, teraz już tego obowiązku nie będą mieli. W zamian za to będą musieli miesięcznie zapłacić kartą w sklepach pięć razy (nie ma znaczenia jaką wartość będą miały te transakcje). mBank zmieni też prowizje za wypłaty z obcych bankomatów. Jeśli dziś część klientów płaci procentowe prowizje (np. 3% od wartości wypłaty, minimum 5 zł, a maksimum 9 zł), to teraz będzie płaciła sztywną stawkę 7 zł. W przypadku bankomatów zagranicznych ta "sztywność" będzie ustawiona na poziomie 10 zł.

OBEJRZYJ KOLEJNY ODCINEK "KASOWNIKA SAMCIKA"! W dzisiejszym wydaniu mojego cotygodniowego wideocyklu głównym tematem jest pytanie jak zapłacić za zakupy, gdy zapomnisz wziąć z domu portfel. Mówię też ile pieniędzy tracisz przy bankomacie, dlaczego warto pilnować smartfona przed kolegami oraz jak nie wpaść w pułapkę wielkiej prowizji od debetu:

Przed tygodniem było o konieczności sprawdzenia czy przypadkiem nie przepłacasz za konto i kartę? Sprawdź ile płacą inni i czy nie jesteś przez swój bank robiony w trąbę. Drugi temat to bonusy wypłacane nam przez banki za lojalność:

Obejrzyj też odcinek poświęcony kredytom hipotecznym. Na co zwracać uwagę przeglądając oferty banków, a co jest tylko "zasłoną dymną"? Jak banki mierzą nam zdolność kredytową? Czy można ją sobie legalnymi sposobami poprawić? Zapraszam!

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
środa, 30 listopada 2016 08:57

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • robal_pl napisał(a) komentarz datowany na 2016/11/30 09:24:57:

    "Trzeba tylko nacisnąć w bankomacie przycisk "wypłata bez karty", wybrać opcję BLIK, "odpalić" aplikację mobilną i wbić na klawiaturze bankomatu sześciocyfrowy kod wyświetlony na ekranie smartfona. Proste jak drut."
    Proste ?!? Po cholerę sobie tak komplikować życie ? Korzystanie z dwóch urządzeń na raz gdy jest zimno, albo pada albo internetu nie ma na zadupiu ma być uproszczeniem ? Zrezygnowałem z nowego dekodera kablówki bo musiałem do swojej ulubionej funkcji klikać na nim dwa razy więcej niż na starym a tu mam wyciągać telefon, odblokowywać, uruchamiać aplikację OPRÓCZ klikania w bankomacie ? Wolne żarty...

  • kardupel_nadenty napisał(a) komentarz datowany na 2016/11/30 11:36:37:

    I słusznie! Mbank brawo, wreszcie jakas jedna męska decyzja w Waszym damskim swiecie. Od dawna juz "promuję" wypłacanie gotówki na raz z bankomatu. Idę do sciany, szast-prast robię cash-back (ze sciany do wlasciciela) az do chwili gdy na koncie swieci smutne ZERO. Pachnące papierki wkladam do skórzanego portfela, bo tez lubię (nie mniej niz bank) zapach pieniedzy. Róznica zadna czy na koncie czy w portfelu (chociaz nie, roznica jest - moj portfel mnie nie okradnie). natomiast przy konsumpcji bezposredniej róznica znacząca, bo widok grubego zwitka banknotów działa na wyobraźnie sprzedających niczym afrodyzjak na libido. Ten wie, kto banknoty nosi przy sobie (a nie ma w banku).

  • marcinek-m napisał(a) komentarz datowany na 2016/11/30 12:18:47:

    A niedawno było na blogu o wspaniałomyślnym, dobrodusznym i miłosiernym mBanku (chyba za chwilę się popłaczę), który to zmienił sposób uznawania dat transakcji i zwalniania z opłat za kartę. Jeszcze by ktoś pomyślał, że duch prawości w tym narodzie nie zaginął!

    A tak swoją drogą, najlepszą opcję mają bankomaty WBK - "10 zł bez wydruku".

  • lkuziem napisał(a) komentarz datowany na 2016/11/30 14:57:11:

    @marcinek-m

    dokładnie o tym samym pomyślałem. Super ten mbank, jak w jednym miejscu po wielu latach narzekań poprawi coś w systemie (co go nic praktycznie nie kosztowało) a w drugim dowali jeszcze większej liczbie osób. Myślę że sumarycznie z tych dwóch ruchów będzie więcej niezadowolonych niż zadowolonych.
    Ale ale.... ja od dawna nie korzystam z mBąka, nie mam ich kart. I dobrze mi z tym. Im też. Tylko to KH, ale już niedługo.

  • mw.waligora napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/01 11:09:01:

    dziwne podejście banku. jeśli wypłacę 50 zł zamiast 100, to zostawię w banku 50 zł więcej. a bank z tych 50 zł wygeneruje dla siebie raczej większy zysk niż 1.30 zł.

  • nerkofil napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/01 12:36:23:

    @mw.waligora:
    Z dwóch wypłat po 50zł bank wygeneruje zysk 2zl,60gr. 2,6% miesiecznie. Nie rocznie, bo zakładam że zwyczaj wypłacania mniejszych kwot jest stały u tych samych klientów. Rocznie wychodzi 30% od np. tysiąca PLN per capita, minus koszty, razy efekt skali 30% klientów mBanku. Złoty biznes.

  • kmiarek napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/01 14:47:05:

    @nerkofil
    Nie doczyta, nie zrozumie, ale zawsze napisze coś przeciw bankowi. Dla zasady. :)

    "Od każdej wypłaty klientowskiej bank odprowadza 1,3 zł prowizji do właściciela urządzenia"
    mBank nie posiada własnych bankomatów, więc dla wypłacających grosze wprowadza opłatę równą ponoszonym kosztom.

    @mw.waligora
    Zostawisz kwotę 50zł na kilka dni, co będzie bank kosztowało 1,3zł. Niezbyt opłacalne, skoro oprocentowanie roczne lokat to 2%.

    Ogólnie krok w dobrym kierunku: nauczyć ludzi, że pieniądze wypłaca się i ma, a nie trzyma w banku i biega do bankomatu po każde parę złotych.

  • nerkofil napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/01 15:20:24:

    @kmiarek:
    Cenię sobie Twoje wypowiedzi, niemniej dziś IMHO Twa ocena mej jest nieadekwatna:_)
    Napisałem "MINUS KOSZTY" - czyli koszt wypłaty ponoszony przez bank. Nie rozwijałem tej kwestii, bo bardziej populistycznie brzmiało bez. ;-D Ale ją uwzględniłem, a kto mnie czytał i nie doczytał, że sparafrazuję wieszcza, ten trąba. ;-))

    BTW, mBank przestał być "charytatywny" - przez 15 lat nie pobierał opłat za wypłaty niskich kwot z bankomatów, a nagle się zorientował, że to nieetyczne, by jego Klienci mogli posiadać takie przywileje, warte 1.3 PLN ;-))

  • nerkofil napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/01 15:51:22:

    @kmiarek:
    nauczyć ludzi, że pieniądze wypłaca się i ma.. - Rozumiem że świat widzisz jak moja śp. teściowa - "kasę trzeba wypłacić z tej ściany i zanieść do banku, żeby była bezpieczna". ;-) Się ma w kieszeni, to się ma, a nie jakieś tam virtuale i plastiki. A bank służy do tego, żeby pracodawca miał dokąd lać, a ty skąd natychmiast wypłacać. Na poczcie też stoisz żeby czynsz zapłacić? ;-P No bo jak "się ma, to się płaci!" ;-P

    IMHO, każdy zwitek banknotów powyżej 150 PLN ( 3x transakcja zbliżeniowa) w kieszeni jest bez sensu (pomijając szarą strefę oczywiście).

    @kardupel_nadenty:
    Pamiętam jeszcze czasy kiedy gruby rulon "waryńskich" owijało się kilkoma wysokimi nominałami i szpanowało na mieście ;-))

  • kardupel_nadenty napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/02 00:06:33:

    @nerkofil

    Bez sensu to jest słuchac trąb jerychońskich oznajmiających koniec swiata jak zabierzesz swoje pieniadze z banku ;-)

    Sytuacja nie z szarej strefy sprzed kilkunastu dni.

    Jakis komis samochodowy na Pomorzu. Z puli kilku transporterow jeden wpadl mi do oka. Ale ta cena, no i brak opon zimowych, akumulator też jakis słabiutki, w srodku troche brudnawy, wiec probujemy zbijac cenę, cięzka sprawa z tym zbijaniem facet ostro trzyma sie ceny. Na placu rotacja, wlasnie wymieniaja sie autami z innymi komisami (stara zagrywka komisów). Trzyma tą cene i trzyma, az do czasu gdy padło pytanie czy auto bedzie oplacane plastikiem czy gotowka. Oczywiscie, ze gotowką!
    Ale chyba nie wezme auta, bo zima, jak ja bede na tych letnich kapciach balet figurowy na lodzie uskuteczniac? Akku takie , ze żarówki ledwie swieca, jak nic bede musial na starcie dolozyc na nowy. No i ten syf, w srodku, panie ja tu wprawdzie rodzina na wycieczki tym jezdzic nie bede, ale tez przykleic sie do siedzenia nie chce.
    Machnałbym ręką nawet na tą cenę, ale te braki to dyskwalilikacja prawie że.

    Sprzedający: Pan zaczeka , ja z szefem pogadam (oczywiscie prawie łyknąłem tekst). Wskoczyl za cieciowke , cos pokrzyczal w sluchawke (bym slyszal, ze gada z szefem), po czym wrocil niczym Pawlak z rozłozonymi rekami i hojnym usmiechem: Okazuje się, że przypadkowo mamy zimowe oponki z indeksem C i nowy akumulator tez sie znajdzie, proszę przyjechac za godzinkę , autko bedzie gotowe.

    Tak w ogolnym zarysie (troche ubarwilem) wyglądają obecnie zakupy gotówką. W ostatnich 3 latach zmienialem auta 3 razy, wszystkie w podobny sposob, wszystkie za gotowke. Calkowity profit dodany (czyli ekstra oponki plus inne bajery, które zostaly dodane do auta w cenie) to okolo 15% całej sumy zakupu. I powiedz teraz po co komu programy typu cashback czy lojalnosciowe na towary, których nawet za darmo nie chialbys miec w domu?
    Tak samo , niemal wzorcowo wyglądają zakupy w hurtowniach budowlanych za gotówkę. Znizki przebijają te z programów lojalnosciowych. Gratisy, bonusy, darmowe wiertarki. Ciezko w to uwierzyc? :-)

  • kmiarek napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/02 13:17:31:

    @nerkofil
    Zauważ, że jeśli zysk banku=koszty, to całe Twoje obliczenia są "trochę" bez sensu. Lub miało być sensacyjnie tam, gdzie wychodzi zero.
    Jakkolwiek nie spotkałem się z taką dużą różnicą, jak @kardupel_nadenty, niemniej w miejscach, gdzie właściciel sam sprzedaje, gotówka zawsze jest czymś lepiej widzianym, niż karta. Przewlekły czas odzyskania pieniędzy, prowizje, to nie jest coś, co właściciel lubi. Banki wmówiły ludziom, że gotówka jest przeżytkiem, nowoczesny człowiek płaci tylko kartą, a niektórzy to łyknęli. Ale spotkałem się, że w prywatnych sklepach jest napis: "dla płatności gotówką rabat x%". Legalnych płatności, z wydaniem rachunku.
    Każdy rodzaj płatności jest przydatny. Rachunki przelewem, zakupy kartą lub gotówką. Przy czym przy zakupie kartą zawsze może być tak, że popsuje się terminal w sklepie. A w takiej sytuacji brak kilku złotych na zakupy jest dość żenujący.

  • zmianatoip napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/03 12:13:57:

    Jasne, można korzystać z Blików czy cashbacków i obejść opłaty, ale jestem zwolennikiem tezy, że to bank ma się dostosowywać do klienta (jak każda firma), a nie klient do banku. Dlatego przypominam jak zamknąć konto w mBanku
    www.zmianataryfyiprowizji.pl/jak-zamknac-konto-mbank/

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.


użytkowników on-line