Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

wtorek, 08 listopada 2016

Sojusz polskich banków chce nagryźć PayPala i PayU. Jeszcze łatwiej zapłacisz w e-sklepie

Płacenie telefonem dla większości Polaków jest wciąż czarną magią, chociaż coraz więcej banków oferuje taką formę wykonywania transakcji jako jedną z opcji dostępnych w ramach aplikacji mobilnej. Zamiast wyjmować z kieszeni kartę przykładam do terminala płatniczego smartfon z uruchomioną aplikacją mojego banku (czasem ona uruchomi się sama, "widząc" terminal). A potem - tak samo, jak w przypadku karty - jeśli trzeba wbijam na klawiaturze terminala PIN, a jak nie, to po prostu oddalam się niepostrzeżenie. Fajne to, ale po pierwsze wymaga dość nowoczesnego smartfona, po drugie nie działa jeszcze na iPhone'ach, a po trzecie część banków dopiero nad tym pracuje. (techonologia nazywa się HCE, jeśli chcesz sprawdzić czy w twoim banku już działa, to używaj właśnie tego "kryptonimu"). Znacznie mniejsze wymagania "na wejściu" ma system BLIK, działający w bankach skupiających 60% wszystkich posiadaczy kont w Polsce (Alior Bank, T-Mobile Usługi Bankowe, Bank Millennium, BZ WBK, ING Śląski, mBank i Orange Finanse, PKO BP i Inteligo oraz Getin Bank).

Tu nie trzeba ani nowoczesnego smartfona, ani nie ma ograniczeń dotyczących systemu operacyjnego telefonu. BLIK działa bowiem na kody jednorazowe wyświetlające się na ekranie. Wchodzę do aplikacji mojego banku w smartfonie, uruchamiam BLIK, przepisuję podany kod do terminala płatniczego albo do bankomatu i ewentualnie zatwierdzam wszystko PIN-em do aplikacji mobilnej (ten ostatni krok niektóre banki pomijają). I zapłacone. Problem jest tylko taki, że to znacznie mniej wygodne, niż wyciągnąć kartę i przyłożyć do terminala (choć podobno w BLIK ruszą też płatności zbliżeniowe). Tak czy owak sześć milionów transakcji i 2 mln osób używających tego sposobu płacenia to już całkiem duża "próbka". Ja BLIK-a używam od czasu do czasu w bankomacie (gdy wybierając się na zakupy zapomnę portfela), ale namiętnie tylko do e-zakupów. Tu bowiem sprawdza się znacznie lepiej, niż w realu.

Powód jest oczywisty - w sieci płatności kartą są o niebo mniej wygodne, niż w stacjonarnym sklepie. Trzeba podać multum danych z obu stron karty, co jest upierdliwe i wkurzające. Owszem, można też zapłacić w internecie przelewem ekspresowym (ale wtedy czeka nas logowanie się do banku i podawanie wysłanego SMS-em kodu autoryzacyjnego, co też nie jest specjalnie wygodne), PayPalem albo kontem w PayU (o ile ma się podpiętą do niego kartę) albo MasterPassem (w dwóch bankach - Raiffeisenie i BZ WBK). Dwie ostatnie opcje są naprawdę fajne, w PayU i PayPalu możliwe jest przeprowadzenie płatności w sieci nawet jednym klikiem. Ale wirtualny portfel w PayPal i PayU trzeba sobie samodzielnie założyć, a MasterPass jest jeszcze dostępny w małej liczbie e-sklepów.

Dlatego właśnie w moich e-zakupach rządzi BLIK na spółkę z PayPalem. A teraz będzie rządził jeszcze bardziej, bo... odpalił płatności one-click. Skoro PayPal i PayU pozwalają przeprowadzić transakcję jednym kliknięciem, to BLIK nie chce pozostać w tyle i też uruchamia taką opcję. Początkowo będzie dostępna tylko dla klientów aplikacji mobilnej Banku Millennium, ale w niedalekiej przyszłości ma być wdrożona we wszystkich BLIK-owych bankach. Na czym to ma polegać? Przy płaceniu za coś w e-sklepie pojawi się pytanie czy BLIK ma zapamiętać ów e-sklep jako zaufany. Jeśli się na to zgodzę, to będę mógł płacić BLIK-iem bez... BLIK-u. A ściślej - bez konieczności przepisywania na stronie sklepu sześciocyfrowego kodu podawanego przez apkę w smartfonie. Wystarczy, że zatwierdzę transakcję kliknięciem. System zakłada, że skoro wcześniej zalogowałem się do banku PIN-em to jestem już wystarczająco dobrze zweryfikowany, bym nie musiał już podawać żadnych kodów.

Czytaj też: Bank zaproponował ci nowy sposób płacenia. Zgodzić się? Bać się?

Dla mnie - bomba. Pod względem funkcjonalności BLIK w sieci osiąga poziom zbliżony do łatwości płacenia przez konto w PayU (sprzężone z ROR-em w banku) bądź w PayPalu (sprzężone z kartą płatniczą). Tyle, że tutaj to "sprzężenie" BLIK-u z e-sklepem będzie megałatwe i nie będzie wymagało żadnych dodatkowych czynności poza dodaniem e-sklepu do listy zaufanych. BLIK tym samym znacznie wyprzedzi pod względem ergonomii inne sposoby płacenia w sieci. Co to oznacza? Że w niedalekiej perspektywie banki, w których działa BLIK, będą miały klientów lepiej "przygotowanych" do płacenia smartfonem także w sklepach stacjonarnych. Nie myślę tutaj o rozszerzeniu tej funkcjonalności na zwykłe sklepy spożywcze (choć jestem w stanie sobie wyobrazić dodanie do zaufanych Carrefoura, czy Biedronki), a raczej o tym, że jeśli płacenie BLIK-iem wejdzie klientom w krew, to dość łatwo będzie im przejść od tego sposobu regulowania rachunków w sieci do używania BLIK-a w realu. Zwłaszcza jeśli system zacznie w stacjonarnych sklepach działać na zbliżenia.

OBEJRZYJ PIĄTY ODCINEK "KASOWNIKA SAMCIKA"! W kolejnym wydaniu mojego cotygodniowego wideocyklu głównym tematem są prywatni lekarze. Co wybrać: abonament medyczny czy ubezpieczenie zdrowotne? Od czego najbardziej warto się ubezpieczyć?

Obejrzyj też czwarty odcinek "Kasownika", w którym o internetowych złodziejach twoich pieniędzy. Jakie sposoby stosują, żeby wyczyścić ci konto? Jakich zasad bezpieczeństwa przestrzegać, żeby sobie poszli?

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
wtorek, 08 listopada 2016 08:42

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • arekmx napisał(a) komentarz datowany na 2016/11/08 09:07:10:

    Tylko to nic nie da przy zakupach w nowym sklepie tak? To już wolał bym zamiast przepisywania kodu z ekranu monitora by skanowało się kod QR i potwierdzało zakup. Czyli niejako w drugą stronę.

  • dwiemuchy napisał(a) komentarz datowany na 2016/11/08 09:34:48:

    Ale tu nic nie przepisuje się z monitora - w przypadku Blika wpisujesz kod wyświetlany w telefonie - zupełnie jak hasło SMS.

  • nerkofil napisał(a) komentarz datowany na 2016/11/08 13:03:07:

    Hm, te wszystkie"ułatwienia" i "przyspieszacze płatności" trochę mi się kojarzą z tym, że nie trzeba sięgać po klucz mosiężny zawieszony na szyi i otwierać drzwi własnego sejfu, tylko wziąć gotówkę z otwartej półki, której pilnuje pan Zdzisio.
    Technologia jest fajna wtedy, kiedy zapewnia MINIMUM ten sam poziom bezpieczeństwa transakcji!

    Z innej beczki: dopóki nie będę mógł zwykłym, BEZKOSZTOWYM i natychmiastowym przelewem zarezerwować sobie byle łóżka w hostelu Steam Machine w Londynie, albo zapłacić BitCionem za byle uszczelkę do auta, kupioną w Kazachstanie na e-bay, dopóty będę maił te wszystkie BLIK-i głęboko tam, gdzie się znajdują - na zadupiu, o bezznaczeniu większym niż międzywojewódzkie ;-))

    A Paypalem mogę płacić wszędzie, ostatnio kupowałem w Izraelu klawiaturę virtualną do komórki (Celluon Magic Cube). No nie dało się zapłacić BLIK-iem... ;-))

  • nerkofil napisał(a) komentarz datowany na 2016/11/08 13:07:02:

    BTW, co może wypromować BLIK-i?
    .
    .
    ...brak możliwości płacenia by PayPal w polskich sklepach internetowych ;-)
    Ciekawe ile kosztuje banki Umowa z każdym sklepem na brak takiej formy płatności?...

  • nerkofil napisał(a) komentarz datowany na 2016/11/08 13:14:19:

    ""sprzężenie" BLIK-u z e-sklepem będzie megałatwe i nie będzie wymagało żadnych dodatkowych czynności poza dodaniem e-sklepu do listy zaufanych."

    Dopsz... Czyli rozumiem że wystarczy teraz przejąć kontrolę nad tą aplikacją danego klienta, lub wręcz przejąć jego komórkę i cieszyć się udanymi zakupami w Carefure na konto Sponsora ;-)

    BTW, czy zastrzeżenie BLIKA odbywa się w tej samej formie ja karty płatniczej - kredytowej? Wystarczy zadzwonić na kartolinię i zastrzegą dostęp do aplikacji, tak jak do karty, nawet w weekend?...

  • kmiarek napisał(a) komentarz datowany na 2016/11/08 13:29:28:

    @nerkofil
    Karta jest własnością banku i on za nią odpowiada. Różne wynalazki na smartfonie instalujesz na własną odpowiedzialność. Dlatego są tak promowane.

    Nie rozumiem, jak może się Samcik zachwycać technologią, która wykorzystuje fakt, że narzędzie dostępu do konta i autoryzacji jest tym samym, że nie wymaga podawania haseł, itp. A gdzie apele o ostrożność?

  • nerkofil napisał(a) komentarz datowany na 2016/11/08 16:13:02:

    @kmiarek:
    Ja napisałem to po prostu delikatniej.
    Niemniej, Maćku, podtrzymuje pytanie o poziom bezpieczeństwa w przypadku BLIK-a.
    W jaki sposób najszybciej i skutecznie można zastrzec autoryzację zaufanych transakcji wykonywanych BLIK-iem????

  • mikor_mmk napisał(a) komentarz datowany na 2016/11/08 16:51:04:

    Jako konserwa w kwestiach bankowości elektronicznej chętnie z takiego rozwiązania bym korzystał przy większej dostępności opcji prepaid. Dołączam do grona komentujących z pytaniem - jak się rozwiązania typu one click mają do elementarnych zasad bezpieczeństwa?

    Wróciłem do czytania bloga - skończyło się napastowanie banerem. Panie Macieju - dziękuję, w końcu!

  • darmowachwilowka napisał(a) komentarz datowany na 2016/11/09 17:53:25:

    Ja korzystam z allpay'a i jestem zadowolony. Co do popularności to pewnie i tak zdecydują sklepy internetowe, a to będzie zależeć od prowizji.

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.


użytkowników on-line