Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

wtorek, 20 grudnia 2016

Euronet uruchomił nową opcję w bankomatach. Przestępcy "kradnący" karty mają przerąbane?

Ciekawe wieści dochodzą z Euronetu, największej w Polsce sieć bankomatów (7500 urządzeń w całym kraju). Poinformowała ona, że zdecydowana większość jej maszyn potrafi już akceptować wypłaty gotówki przeprowadzane zbliżeniowo. Różnica między wypłatą zbliżeniową i zwykłą jest taka, że nie trzeba wkładać karty do bankomatu, lecz wystarczy ją zbliżyć. Dzięki temu jest bezpieczniej, bo nikt nie skopiuje karty. Jak wiadomo, w szczelinach bankomatowych złodzieje instalują specjalne czytniki, dzięki którym mogą "sklonować" kartę (a dokładniej pasek magnetyczny znajdujący się na jej odwrocie) i wypłacić nią pieniądze z naszego konta w jakimś dalekim kraju. Muszą wypłacać w dalekim, bo w Polsce i w krajach "cywilizowanych" bankomaty nie czytają pasków, tylko czipy, których sklonować tak łatwo się nie da (paski magnetyczne na kartach zostały już tylko "na wszelki wypadek", gdybyśmy chcieli użyć plastiku w krajach, gdzie nie terminale głupieją na widok czipa).

Druga zaleta wypłat bankomatowych przez zbliżenia jest taka, że w znakomitym stopniu ułatwią one korzystanie z bankomatów użytkownikom bankowości mobilnej. Do tej pory żeby wypłacić kasę z bankomatu przy użyciu smartfona trzeba było mieć aplikację BLIK (członkiem tego sojuszu jest sześć dużych banków), bo ona działa na kody jednorazowe (czyli trzeba zalogować się do aplikacji bankowej, wybrać opcję "transakcja BLIK" i wpisać w bankomacie kod wyświetlony przez smartfona). Jeśli ktoś miał daną przez bank możliwość płacenia smartfonem w systemie innym, niż BLIK (np. bank "wgrał" mu kartę do smartfona w salonie telekomunikacyjnym albo udostępnił technologię HCE, czyli płatności zbliżeniowe "w chmurze"), to smartfon przydawał się tylko w sklepach, nie zaś przy bankomatach. Teraz to się zmieni i jeśli ktoś już używa smartfona do zbliżeniowego płacenia za zakupy, to w bankomacie też będzie mógł obyć się bez plastikowej karty.

Czytaj też: Złe wieści dla miłośników wypłacania z bankomatów. Idzie nowe

Taka opcja może skłonić do używania smartfona zamiast portfela sporą grupę klientów banków, bo Polacy mają ciężkiego fioła na punkcie bankomatów. Korzystają z nich często i namiętnie, doprowadzając bankowców do szału (do każdej wypłaty bankomatowej banki dopłacają jakieś 1,5 zł, bo większość bankomatów oddały niezależnym sieciom). Mimo, że 75% wszystkich transakcji kartami to zakupy w sklepach, to patrząc wartościowo tylko 36% to transakcje bezgotówkowe, a aż 64% wypłaty bankomatowe. Znacznie więcej kasy wypłacamy więc z bankomatów, by regulować rachunki gotówką, niż płacimy kartami. Ostatnio w mBanku doszli nawet do wniosku, że już mają dość klientów, którzy idą do bankomatu po 20 zł i ogłosili, że od takich wypłat wprowadzają prowizje. Przy takiej atencji Polaków do bankomatów możliwość korzystania z nich za pomocą smartfonów, zbliżeniowo, może mieć znaczenie dla częstszej używalności smartfonów zamiast portfeli.

Czytaj też: Koniec pieszczot przy bankomacie. Jeśli niewłaściwie go używasz - zapłacisz

Czytaj też: Euronet tłumaczy dlaczego odrzuca nasze reklamacje bankomatowe

Zbliżeniowe wypłaty z bankomatów umożliwia nie tylko Euronet, ale i konkurencyjna sieć Planet Cash (2000 urządzeń), a także - ale tylko dla swoich klientów - sieć bankomatów ING. Można więc powiedzieć, że taki sposób wypłacania pieniędzy powoli staje się standardem. W przypadku Euronetu jest jeszcze pewna cienkość polegająca na tym, że nie wszystkie bankomaty wyposażono w moduł obsługujący zbliżenia (dotyczy to 5200 urządzeń z 7000) i że nie wszyscy klienci banków mogą z tego dobrodziejstwa korzystać. Na razie wśród "szczęśliwców" znaleźli się m.in. klienci PKO BP, Banku Pekao Getinu, Raiffeisena, BGŻ BNP Paribas, Alior Banku, Citibanku i jeszcze kilku innych. Z "dużych misiów" jeszcze nie mogą zbliżeniowo korzystać z bankomatów Euronetu klienci mBanku, Banku Millennium i BZ WBK. Ale podobno wkrótce to ma się zmienić (poza tym klienci tych trzech banków są członkami systemu BLIK, więc ich klienci dostęp do bankomatów z poziomu smartfona już mają, tyle że nie na zbliżenia, tylko na kody jednorazowe). Transakcje żbliżeniowe pozostaną też niedostępne dla tych, którzy mają karty bez funkcji NFC (20% kart wydanych przez polskie banki nie działa na zbliżenia, nie licząc tych, których posiadacze sami "wycięli" antenki zbliżeniowe). 

Ja już nie mogę doczekać się kolejnej części tej rewolucji, czyli wypłacania pieniędzy z bankomatu w ogóle bez "okazywania" żadnego przedmiotu poza sobą samym ;-)). Myślę oczywiście o wypłatach biometrycznych. Duża część bankomatów sieci Planet Cash ma już czytniki biometryczne, dzięki którym autoryzacja transakcji odbywa się za pomocą skanowania układu naczyń krwionośnych w palcu klienta (żeby to zadziałało palec musi być "żywy", nie odcięty właścicielowi;-)). Metoda może nie jest może doskonale niezawodna (mając zimne ręce można "znieczulić" urządzenie, podobnie jak może nie zareagować na palec mokry lub spocony), ale w przyszłości to właśnie skanowanie palców, sylwetki albo siatkówki oka będzie nas autoryzowało w wielu miejscach, także przy bankomacie. Dziś główny problem polega na tym, że bardzo niewiele banków zgromadziło bazy biometryczne swoich klientów, a bez tego nie można autoryzować transakcji ani palcem, ani żadnym identyfikatorem biometrycznym.

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
wtorek, 20 grudnia 2016 20:04

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • domi.1991.1991 napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/20 20:07:53:

    no oby

  • l.wi napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/20 21:24:40:

    Bankomaty Euronetu mają też inne, wyróżniające je cechy. Są na ogół bardzo brudne i stare oraz działają w takim tempie, jakby w środku siedział telegrafista i każda operację potwierdzał alfabetem Morsa z centralą.

  • samsamsamsam napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/21 09:17:48:

    Zdziwiłbyś się jak szybko telegrafiści potrafili przekazywać wiadomości morsem...

  • antybanksterka napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/21 09:27:57:

    Z ciekawości. Skoro już wprowadzają bankomaty na dane biomedyczne (odcisk palka czy źrenica oka), to czy taki haker dysponując kopią odcisku palca nie jest w stanie go oszukać? Dziś mnóstwo osób powierza swoje dane biomedyczne takim firmom jak Samsung, Google, Apple choćby przez używanie czytników linii papilarnych w smartfonach. Ktoś od nich wykradnie dane 100 milionów ludzi i problem gotowy.

  • marcinek-m napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/22 01:32:31:

    W razie czego bankomat już nie zatrzyma karty! :)

  • ludwik1502 napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/22 08:45:16:

    A co będzie, jak zatrzyma palec?

  • kardupel_nadenty napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/22 11:02:57:

    Czy PlanetCash oprócz skanowani układu naczyń krwionośnych w palcu klienta, odczytuje takze co robilem tym placem 15 - 60 minut temu?
    Bo jesli jechałem autem przed 15-stoma minutami to istnieje realna szansa, ze dłubalem nim w nosie (najpewniej szukając tam rezerw kopalnianych niczym prof. Pawłowicz), jesli jechałem autem przez 60 minut to wybaczcie, ale napewno przynajmniej raz podrapałem się po dupie (no moze nie od razu tam, gdzie barambole sklejąją się w gęste warkocze, ale jednak dupę). zy PalnetCash zamierza wprowadzic przy bankomacie urządzenie dezynfekujące? Bo jesli nie, to nie pojdę wypłacac kasy tam gdzie chodza inni komentatorzy z tego bloga (kto wie gdzie oni te swoje palce trzymali !! ) ...

  • alikris napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/22 12:47:28:

    no właśnie, bo co jak przed Tobą z bankomatu Planet Cash wypłacał palcem Joachim Loew?

  • alikris napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/22 12:54:16:

    Przecież to się kupy nie trzyma!
    1. "Poinformowała ona, że zdecydowana większość jej maszyn potrafi już akceptować wypłaty gotówki przeprowadzane zbliżeniowo".

    2. "W przypadku Euronetu jest jeszcze pewna cienkość polegająca na tym, że nie wszystkie bankomaty wyposażono w moduł obsługujący zbliżenia (dotyczy to 5200 urządzeń z 7000)"

  • duzymietek napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/26 11:25:03:

    Przestępcy mają przerąbane? Raczej mają ułatwienie. Do tej pory musieli produkować plastik i wybierać kasę w egzotycznych krajach. Teraz wystarczy wysłać sygnał do bankomatu bezprzewodowo i robota zrobiona.

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny