Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

czwartek, 09 lutego 2017

Jak często płacicie bez gotówki? Średnia jest... wstydliwa, ale oni już wiedzą co z tym zrobić :-)

Jeśli wierzyć analitykom z firm doradczych, najbliższe 10 lat może przynieść nam istną rewolucję w sposobach płacenia. Według firmy AT Kearney do 2025 r. liczba transakcji bezgotówkowych, które przeprowadzają mieszkańcy Starego Kontynentu, może się podwoić (ze 128 do 238 transakcji rocznie). O ile dziś tylko co czwarta transakcja płatnicza w Europie jest bezgotówkowa (w Polsce co piąta), to za blisko 10 lat będzie to już niemal co druga transakcja. Nie wiem jak często używacie do płacenia czegoś innego, niż gotówka (karty, przelewy, BLIK, płatności telefonem, płatności przelewami pay-by-link w sklepach internetowych, PayPal), ale wydaje mi się, że większość z moich czytelników jest powyżej przeciętnej, czyli jednej transakcji bezgotówkowej co trzy dni. Za 10 lat macie płacić bez-cashowo dwa razy częściej, niż dziś. Połowę tych transakcji wciąż będą stanowiły zakupy kartowe, co trzecią - przelewy, zaś 12% to będą płatności nowymi sposobami (telefonem, bitcoinami).

ATkearney1

AT Kearney prezentuje - a ja wklejam poniżej - ciekawy wykres, z którego wynika, że duży wpływ na tempo rozwoju płatności bezgotówkowych ma... gęstość sieci bankomatów. Tam, gdzie liczba transakcji bankomatowych na osobę w skali roku rośnie (ale bankomaty nie są tak dostępne, jak w innych krajach, oś Y), tam stosunkowo niewielki jest też przyrost transakcji bezgotówkowych (oś X). To oznacza, że wykres pokazujący zmianę trendów płatniczych w danym kraju jest stromy. Tam, gdzie transakcji bankomatowych było w przeszłości bardzo dużo, a dziś ich liczba na osobę spada (ludzie nasycili się już bankomatami), tam bardzo szybko rośnie liczba transakcji bezgotówkowych (to te długie, spadające linie w Holandii, Szwecji, Finlandii, Wielkiej Brytanii). Krótko pisząc: trzeba dać się ludziom "wyszumieć" stawiając bankomaty na każdym rogu, a sami dojdą do wniosku, że już im się nie chce.

 ATkearney21

Dwa kolejne wykresy pokazują w jakich miejscach płacimy - na każdego Europejczyka rocznie przypada 800 transakcji - i w jaki sposób można w związku z tym rozwijać płacenie bez gotówki. Z tych 800 transakcji jakieś 80 transakcji to te dokonywane w urzędach i w ramach różnych biznesów, 140 transakcji rocznie to comiesięczne, stałe rachunki, 30 transakcji to zakupy w sklepach internetowych, 100 transakcji to zdalne przekazywanie pieniędzy między osobami (pożyczki, składki na wspólne imprezy, przekazywanie rodzinie pieniędzy, gdy pracujemy w innym mieście itp.), zaś aż 450 to transakcje, w których fizycznie widzimy przed sobą osobę, której płacimy.

 ATkearney31

I w tych dwóch ostatnich obszarach jest potencjał, by umożliwiać ludziom płacenie inaczej, niż gotówką. W przypadku rozliczeń rodzinnych zdalnych mogą to być systemy przelewów z telefonu na telefon (już w Polsce takie są, choćmy BLIK), zaś w przypadku transakcji face-to-face - bankowość mobilna. Transakcje przez smartfona mają o tyle przyszłość, że już dziś połowa mieszkańców świata jest połączona z internetem stale lub przynajmniej raz na godzinę. I już dziś te osoby wykorzystują smartfony do kupowania, dzielenia się wiadomościami o zakupach, szukaniu produktów do zakupu, geolokalizacji i płacenia.

 ATkearney41

No i na koniec o tym na czym będą zarabiały europejskie firmy finansowe w przyszłości. Dziś w przychodach z działalności "bezgotówkowej" 25 mld euro pochodzi z wydawania kart, 21 mld euro z rozliczania transakcji, 21 mld euro z transakcji transgranicznych, 6 mld euro z płatności alternatywnych, 4 mld euro z przelewów pay-by-link i 3 mld euro z bankomatów. Jak to będzie wyglądało za mniej, niż 10 lat? Rozliczanie transakcji kartowych będzie rządziło (35 mld euro) oraz bardzo szybko urosną przychody z nowych rodzajów płatności (smartfonem, peer-to-peer, czyli bezpośrednio między ludźmi, pieniędzmi podobnymi do bitcoinów itp.).

ATkearney51

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
czwartek, 09 lutego 2017 19:52

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • com.one napisał(a) komentarz datowany na 2017/02/10 09:00:31:

    Dla mnie np. dużym problemem jest sprawdzanie czy mogę bezgotówkowo. Chyba każdy spotkał się z taką sytuacją gdy zapraszasz kogoś do restauracji i przy płaceniu następuje niezręczność jak za to zapłacić. No weź zapytaj kelnera czy możesz bliknąć, albo paypalować. Albo czy terminal bezgotówkowy jest aby na pewno sprawny bo nie masz zamiaru zostawić w zastawie zegarka, do którego jesteś przywiązany. Z gotówką nigdy nie mam tego typu problemów. Zawsze wiem że mogę i tego się trzymam.

  • nerkofil napisał(a) komentarz datowany na 2017/02/10 09:31:31:

    Gotówka nie zniknie, tak jak nie zniknął teatr. Ograniczy się tylko do melomanów i np. tych którzy płacą alimenty przekazem, nie chcąc ujawniać swego konta; -)

    Sam za niektóre transakcje biorę opłatę w BitCoin, a za rezerwację hostelu w Dublinie płacę Paypalem, a w Allegro PayU. Wybieram to co dla mnie najwygodniejsze, a nie to co mi narzuca jakiś marketingowiec czy inny setter jedynego właściwego sposobu płatności. Jeśli danego sposobu placenia nie ma w ofercie, szukam innej oferty.

    Choć pamiętam parę lat temu, zadupie we wschodniej Turcji, ryneczek gdzie towar leży na brudnych prześcieradłach na ziemi, coś kupowałem. Dla jaj zapytałem czy mogę płacić kartą. Sprzedawca ze satynowej reklamówki wyciągnął terminal;-) Mało tego. Ów nie działał. Sprzedawca coś zakrzyknal, zbiegło się trzech innych z terminalami :-D Można, nawet gdy nie trzeba!

  • nerkofil napisał(a) komentarz datowany na 2017/02/10 09:44:44:

    Macku - smartfonem zacznę płacić wtedy kiedy mój portfel z gotowka i kartą będzie większy i cięższy od mego smartfona wraz z dodatkowym powerbankiem ;-)
    Ilu z Was ma wskaźnik energii smartfona na czerwono pod koniec dnia, kiedy warto iść do kina lub knajpki i tamże nim płacić?

    Mimo że mam internet unlimited w tel. , nie płacę Blikiem. Jest zbyt skomplikowany, 38 zł odlicza się szybciej w gotówce niż wyklikuje na smartfonie w Bliku! I jeszcze niedopracowana aplikacja zamulajaca połowę telefonów :-/

    Jeśli wymyśla coś bardziej ergonomicznego i szybszego niż karta stykowa, będę używał zamiast gotówki.

  • kardupel_nadenty napisał(a) komentarz datowany na 2017/02/10 12:53:35:

    @nerkofil

    jestes niesprawiedliwy nazywajac mnie alimenciarzem czy pejoarytwnym melomanem. ;-)

    Ach ci eksperci od pieniedzy. Preferuja pobozne zyczenia na zlecenie firm produkujacych plastik. Jestem jednym z tych co od pewnego czasu unikają plastiku, bo nie widza w tym ŻADNYCH korzysci, moze oprócz posiadania "rezerwy na wszelki wypadek".
    Slogany wygłaszane przez tzw. expertów od trendów sa równie smieszne jak smoleńskie ekspertyzy fachowców po historii sztuki ministra Antka M. System zyczeniowy nie działa. Kryptoreklama Samcika tez juz nie działa , kiedys przekaz był bardziej sugestywny i warto było się zagłebic w problem, ale teraz jest równanie ponizej średniej ;-)
    Poprosze o tresci powyzej sredniej :-)

  • nerkofil napisał(a) komentarz datowany na 2017/02/10 22:40:18:

    @kardupel_nadenty:
    A widzisz, a u mnie pierwszym wyborem jest karta kredytowa (nie platnicza, bo ta mi zbedna, po grzyba dublowac funkcjonalność i koszty). Parę zł noszę w kieszeni, na zakupy w warzywniaku lub na poczcie. Jest ten plastik wygodny, nie powiem, ale zabawa Blikiem to dla mnie koszmar. Zbyt dużo roznych czynników tu wpływa na Nierealizowalnosc płatności.

    Ostatnio spotkałem "pande" pod Lidlem. "Pan da 2 zł". Poszedłem mu kupić bułkę I obklad, płacąc kartą :-)) Plastik jest nie przyjazny dla biednych :-/

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.


użytkowników on-line