Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

środa, 01 lutego 2017

Podatek bankowy ma już rok. Kto go naprawdę zapłacił? Myślisz, że banki? No to... liczymy ;-)

Minął dokładnie rok od wprowadzenia w Polsce podatku bankowego. Jak pamiętacie, został on wprowadzony w najostrzejszej formule jaka istnieje w przyrodzie, a więc jako "kara" dla banków za udzielanie kredytów (bo do tego sprowadza się uznanie bankowych aktywów jako podstawy do opodatkowania - rekomendowałem bardziej profesjonalne dokopanie bankom). Pierwotnie rząd planował, że nowa danina przyniesie 6,5-7 mld zł do budżetu państwa, potem - że 5,5 mld zł, zaś wysocy oficjele związani z partią rządzącą zapewniali, że porafią zapobiec przerzuceniu podatku na klientów banków. Paweł Szałamacha, który zarządzał Ministerstwem Finansów w pierwszych miesiącach władzy PiS obiecywał, że gdy państwowy PKO BP - w ramach patriotycznej postawy - utrzyma dotychczasowe warunki depozytów i kredytów, to wywrze presję na inne banki, by też powstrzymały się przed zdzieraniem z klientów skóry. Dziś już wiemy, że to było tylko czcze gadanie. Czas więc na wstępny bilans. Kto i ile zapłacił "składki" na podatek bankowy?

ILE PODATKU BANKI WZIĘŁY NA SWOJĄ "KLATĘ", A ILE NA NASZĄ? Od razu trzeba zastrzec, że ostateczny bilans wprowadzenia tej daniny jest mniejszy, niż to, co planował rząd. Zamiast 5 mld zł rocznych dochodów prawdopodobnie w zeszłym roku było najwyżej 3-3,5 mld zł (w połowie roku bilans wynosił miliard, a we wrześniu - 2 mld zł). Jaką część z tych 3-3,5 mld zł banki wzięły na klatę, a jaką część przerzuciły - wbrew obiecankom rządu - na swoich klientów? Spójrzmy na zyski branży. Rok 2015 banki kończyły zyskiem netto w okolicach 13,1 mld zł. Ale to wynik już po obciążeniu branży kosztami upadłości kilku SKOK-ów oraz SK Banku, co pochłonęło 5 mld zł (choć większość kasy banki już wcześniej "zachomikowały" w ramach składek do Bankowego Funduszu Gwarancyjnego). Z kolei po trzech kwartałach tego roku banki zarobiły 11,4 mld zł, a ich całoroczne zyski sięgać mogą 14-14,5 mld zł (ale tu korekta w drugą stronę - 1,5 mld zł to jednorazowy "zastrzyk" uzyskany od amerykańskiej Visy za sprzedaż udziałów w Visa Europe). Można więc zaryzykować stwierdzenie, że z odprowadzonego do urzędów skarbowych podatku banki jakiś miliardzik - no, może półtora - wzięły na klatę (głównie w postaci niższych prowizji kredytowych - z danych KNF wynika, że zyski prowizyjne banków w 2016 r. spadły o ok. 800 mln zł). A reszta?

Czytaj też: Banki "zapomniały" wypłacić nam 900 mln zł odsetek. Poszły na podatek.

OBNIŻYLI CI OPROCENTOWANIE LOKATY? PŁACISZ PODATEK BANKOWY. Przez cały zeszły rok wskaźnik WIBOR, odzwierciedlający cenę pieniądza w handlu między bankami stał w miejscu w okolicach 1,7%. Tymczasem oprocentowanie depozytów systematycznie szło w dół. Jak wynika z danych zamieszczonych na stronie polskabankowosc.com.pl pod koniec 2015 r. średnie oprocentowanie najlepszych depozytów rocznych wynosiło 2%, a pod koniec 2016 r. - już tylko 1,7%. Dwuletnie spadły z 2,3% do 2%.

polskabankowoscoprocentowaniedepo

To nie są duże różnice, ale z danych NBP wynika, że osoby prywatne powierzyły bankom 660 mld zł. Oczywiście część z tych pieniędzy i tak nie jest oprocentowana (leżą na ROR-ach). Ale 291 mld zł to klientowskie depozyty terminowe, których oprocentowanie w ciągu roku spadło, by banki mogły zwiększyć marżę odsetkową, poprawić zyski i mieć z czego zapłacić podatek bankowy. Policzmy: 0,3% (pkt. proc.) liczone od prawie 300 mld zł... to miliard. Kolejne 100 mld zł to pieniądze na kontach oszczędnościowych, których "przecena" oprocentowania dotknęła proporcjonalnie nawet bardziej, niż depozytów. Obniżka odsetek o 0,4% (pkt. proc.) - a taka była skala "ścinki" w większości banków - oznacza o 400 mln zł więcej w kasach banków. Wygląda mi na to, że deponenci "zapłacili" w niższym oprocentowaniu depozytów 1,4 mld zł podatku bankowego.

BRAŁEŚ KREDYT NA MIESZKANIE? DORZUCIŁEŚ SIĘ DO PODATKU BANKOWEGO. Drugim widocznym trendem wynikającym z wprowadzenia podatku bankowego było podwyższanie marż kredytów hipotecznych. Ich rentowność - po opodatkowaniu aktywów banków - jest najniższa, więc nic dziwnego, że bankowcy właśnie tym kredytom podwyższyli cenę. Średnia marża nowo udzielanego kredytu hipotecznego wynosiła rok temu 1,7-2% (w zależności od wkładu własnego). Dziś jest to 2,1-2,3%. Wzrost wyniósł mniej więcej 0,3% (pkt. proc.). Jeśli banki rocznie pożyczają nam kredytów o wartości 40 mld zł na średni okres 25 lat, to wyższa marża przekłada się na 200 mln zł rocznie wyższych rat (i 2 mld zł w całym okresie kredytowania).

redniamara_2016

Wychodzi na to, że najbardziej dołożyli się do podatku bankowego deponenci (zarobili o 1,4 mld zł mniej, niż gdyby podatku nie było), w drugiej kolejności same banki (odpuściły 800 mln zł prowizji), a w trzeciej - osoby zaciągające kredyty hipoteczne (zapłaciły w tym roku o 200 mln zł wyższe raty). Ale one będą "płaciły" podatek bankowy jeszcze przez dłuuuugie lata ;-). Czy w 2017 r. te proporcje ułożą się tak samo? Śmiem wątpić, bo w tym roku banki nie dostaną 1,5 mld zł "prezentu" od Amerykanów, a to może ograniczyć ich chęć do partycypowaniu w podatku bankowym. Zresztą widać co dzieje się z prowizjami za konta i karty - jest dopiero miesiąc po Sylwestrze, a bankowcy już zaczynają dokręcać śrubę.

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
środa, 01 lutego 2017 11:31

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • kawalerki-szczecin.pl napisał(a) komentarz datowany na 2017/02/01 12:42:46:

    Wcale mnie to nie dziwi :) Banki maja zbyt duza wladze zeby musialy placic podatki na 500+.

    Sam program 500+ to najgorszy pomysl dla Polski z ekonomicznego punktu widzenia. Skladaja sie na to wszyscy, a program przewaznie promuje nie podejmowanie pracy wsrod najbiedniejszych. Prowadzi to do jeszcze wiekszego rozwarstwienia spolecznego. Oby nie skonczylo sie tym ze zaczna powstawac w Polsce slumsy :(

  • pozwalembank napisał(a) komentarz datowany na 2017/02/01 12:46:53:

    Od ogółu do szczegółu. Ja nie dołożyłem się podatku bankowego.
    Są jeszcze takie oferty (były też przed wprowadzeniem podatku) gdzie nie płaci się za podstawowe usługi. Jeśli większości to nie przeszkadza - niech płaci. Ich decyzja, ich kasa. To, że banki przerzucą koszty na klientów było wiadomo i nikt nie odkrył Ameryki.

  • stajnik napisał(a) komentarz datowany na 2017/02/01 13:11:47:

    @pozwalembank

    Jeśli masz samochód to płacisz OC więc dokładasz się do podatku bankowego. Podatek dotyczy także ubezpieczycieli - patrz wzrost cen polis.

    Jeśli trzymasz oszczędności w banku to też dokładasz się do podatku bankowego ponieważ otrzymujesz niższe oprocentowanie lokat w porównaniu z oprocentowaniem, które otrzymywałbyś, gdyby podatku nie było.

  • antybanksterka napisał(a) komentarz datowany na 2017/02/01 13:56:07:

    @kawalerki-szczecin.pl
    "Sam program 500+ to najgorszy pomysl dla Polski z ekonomicznego punktu widzenia"

    Tragedią dla Polski jest demografia i KAŻDY pomysł który znacząco złagodzi niekorzystny trend demograficzny jest dobry. KAŻDY, czy to dopłaty do dzieci, czy ściągnie imigrantów, czy karanie za nieposiadanie dzieci, czy wydłużanie wieku emerytalnego. Po prostu zbliża się demograficzny kataklizm, będzie tak jak w Japonii tylko znacznie biedniej. Będzie permanentny kryzys gospodarczy, bo starcy nie napędzą PKB.

    Tu analiza sytuacji w Japonii:
    www.michalstopka.pl/demografia-japonii-wplyw-gielde-gospodarke-inflacje/

    Za 20 lat w Polsce liczba osób przed 40-tką spadnie o kilkadziesiąt %.
    Liczba osób >65 wzrośnie kilkadziesiąt %.
    Rynek mieszkaniowy zdechnie.

  • pozwalembank napisał(a) komentarz datowany na 2017/02/01 14:27:59:

    @stajnik
    Samochodu nie mam - używam komunikacji publicznej. Mniejszy smog.
    Oszczędności w banku nie trzymam, lokat nie posiadam. Są lepsze możliwości lokowania kapitału.

    Co do wzrostu cen polis komunikacyjnych to już dłuższy temat. Nie jest tak prosto jak być chciał.

  • sosna80 napisał(a) komentarz datowany na 2017/02/01 14:31:02:

    @antybanksterka - nie, NIE KAŻDY. Tylko taki, który pozwoli zwiększyć liczbę ludzi produktywnych ekonomicznie - pracujących, wychowanych w etosie pracy. Bo to tacy będą tworzyć nasz przyszły PKB. Czy dzieci z rodzin żyjących z socjalu, wychowane w świadomości "bo mnie się należy za sam fakt istnienia" są dobrą inwestycją? Nie sądzę.
    Gdyby zamiast rozdawania 500 zł do ręki, wprowadzono system odliczeń dla pracujących - nie tylko od podatku, ale i np. od składek na ZUS - wtedy co innego, promowalibyśmy postawę "należy mi się, bo pracuję". A tak niestety, wspieramy postawy roszczeniowe.

  • kawalerki-szczecin.pl napisał(a) komentarz datowany na 2017/02/01 15:27:00:

    @sosna80 Calkowicie sie zgadzam. Trzeba pomagac ludziom pracujacym i im dawac ulgi podatkowe. Program 500+ sprawia ze najmniej zarabiajacy czesto rezygnuja z pracy bo im sie to po prostu nie oplaca

  • jakoszczedzic.pl napisał(a) komentarz datowany na 2017/02/01 16:15:31:

    O co chodzi z tym prezentem 1,5 mld od Amerykanów?

  • cutpurse napisał(a) komentarz datowany na 2017/02/01 18:40:27:

    @antybanksterka
    Od samego zadekretowania podwyższenia wieku uprawniającego do emerytury miejsc pracy nie przybędzie. Skutek będzie tylko taki, że mniej osób dożyje do chwili wypłaty emerytury. W przypadku kobiet wręcz pogorszą się perspektywy dzietności, bo babcia zamiast trochę odciążyć pracującą córkę w opiece nad własnymi wnuczętami, będzie siedzieć w pracy. Jej córka nie zdecyduje się na kolejne dziecko wiedząc, że nie da rady zapewnić mu wystarczającej opieki.
    Ale to mniejsze zmartwienie, bo co powstrzyma pokolenie 500+ przed wykształceniem się w Polsce i wyjazdem do pracy za granicę? Potrzeba zmniejszenia i uproszczenia podatków oraz redukcji zbędnych biurokratycznych przepisów i stabilności prawa, aby zachęcić ludzi do wiązania własnej przyszłości z naszym krajem. Tylko tym sposobem możemy zatrzymać u nas podatników i przyciągnąć nowych do budowania PKB. Czesi przynajmniej częściowo to zrozumieli i zwiększają dochody podatkowe kosztem m.in. Polski.

  • don-quijote-de-la-mancha napisał(a) komentarz datowany na 2017/02/02 02:00:22:

    @jakoszczedzic.pl

    "O co chodzi z tym prezentem 1,5 mld od Amerykanów?"
    -- do niedawna były dwie firmy Visa, amerykańska i europejska, udziałowcami tej drugiej były głównie europejskie banki, ale w 2016 odkupiła ją amerykańska (płacąc grube milardy).

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.


użytkowników on-line