Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

piątek, 17 lutego 2017

Szczyt pecha? Gdy telekom przyzna ci numer z... długiem po poprzednim właścicielu. Jak żyć?

Ministerstwo Sprawiedliwości pracuje nad projektem ustawy, która ma zmienić zasady przedawnienia roszczeń. To może być duża zmiana z punktu widzenia konsumentów, którzy dziś nierzadko są nękani przez windykatorów nasyłanych przez firmy, które odkupiły - za mały procent ich nominalnej wartości - stare długi od telekomów, banków, czy firm energetycznych. Urzędnicy chcą zmienić dwie rzeczy. Po pierwsze nasze długi wobec usługodawców będą się przedawniały już po sześciu latach, nie zaś po dziesięciu. Po drugie: sąd będzie miał obowiązek sprawdzić z automatu czy dług nie jest przedawniony. A jeśli stwierdzi, że jest, to będzie musiał umorzyć postępowanie. Dziś sąd automatem wspiera wierzyciela i jeśli dłużnik nie podniesie zarzutu przedawnienia, to sąd może zezwolić na wysłanie komornika, by ściągnął nawet przedawniony dług.

Czytaj też: Gdy bank po kilkunastu latach "przypomni" sobie o rzekomym długu...

Na pierwszy rzut oka: bomba. Wreszcie skończy się ściganie przez windykatorów długów z zamierzchłych czasów. A więc długów, których istnienie lub nieistnienie trudno jest udowodnić, bo kto trzyma dokumentację przez kilkanaście lat? Znam przypadki ludzi, do których zgłosili się windykatorzy działający w imieniu funduszy sekurytyzacyjnych i przedstawiający żądanie spłaty pieniędzy w oparciu o szczątkową dokumentację przejętą od usługodawcy, który już nie istnieje, albo został przejęty przez inną firmę. A nawet jeśli pierwotny wierzyciel jeszcze istnieje, to często nie chce współpracować, bo dawno już przeniósł dokumentację dotyczącą starych długów i klientów do archiwum. Jak konsument ma sprawdzić, czy kilkanaście lat temu był coś winien i nie oddał? Czasem zdarza się klient rzeczywiście miał jakieś długi, ale nie został o nich prawidłowo poinformowany. Dlaczego miałby płacić odsetki za okres kilkunastu lat? A płacić musi, bo usługodawca przekazał funduszowi sekurytyzacyjnemu tylko część danych - tę część, która mu pasowała.

Screenshot_20161212154433Sprawy bywają jeszcze bardziej absurdalne. Ostatnio piszą do mnie klienci firmy telekomunikacyjnej Play, do których przychodzą wezwania od firm windykacyjnych. Wynika z nich, że mają liczone w setkach złotych zadłużenie. Oczywiście klienci wpadają w panikę, a część z nich dochodzi do wniosku, że skoro windykator żąda zwrotu, to widać dług istnieje. Proszą o rozłożenie zadłużenia na raty i są przeszczęśliwi, że firma windykacyjna łaskawie się zgadza. Co się potem okazuje? Że dług, owszem, istnieje, ale "nabił" go poprzedni właściciel numeru. Po awanturach firma windykacyjna i Play anulują zadłużenie, ale klienci tracą czas i nerwy, żeby udowadniać, że nie są wielbłądami. Play oczywiście nie ma najmniejszej ochoty wypłacać za ten czas i nerwy jakichkolwiek ekwiwalentów finansowych. Nóż się w kieszeni otwiera.

Skrócenie terminów przedawnienia roszczeń to jedno, ale ważniejsze może być utrącenie możliwościScreenshot_20161220155258 dochodzenia przedawnionych długów na drodze sądowej. Dziś teoretycznie jest to możliwe (wszystko zależy od tego czy dłużnik podniesie w sądzie zarzut przedawnienia i czy w ogóle wie, że w sądzie jest jakaś sprawa dotycząca jego długów ;-)), pod rządami nowego prawa - będzie niemożliwe. To oczywiście nie zmieni faktycznego statusu dłużnika: jego dług w dalszym ciągu będzie istniał. Jeśli wina nie budzi wątpliwości, to będzie rzutowała na życie tego, kto nie oddał pieniędzy. Dłużnik będzie wpisany na "czarne listy" nierzetelnych płatników, zapewne nie każdy usługodawca będzie chciał z nim współpracować, nie dostanie telefonu na abonament. No i windykatorzy będą mogli nadal takiego delikwenta próbować nakłaniać do spłaty długu. Ale tylko po dobroci, nei zaś nasyłając sądowego komornika.

Są oczywiście plusy ujemne tej sytuacji. Państwo de facto wycofuje się z ochrony wierzyciela w sytuacji, gdy ten przez sześć lat nie jest w stanie wyegzekwować długu. Czy to może osłabić pozycję wierzycieli wobec dłużników, albo - to już byłoby niefajne - umocnić pozycję tych drugich? Wydaje mi się, że nie. Sześć lat to dużo czasu. Każdy, kto jest wierzycielem, powinien wykorzystać ten czas do odzyskania pieniędzy. Niewątpliwie stratnym w tej sytuacji będzie branża funduszy sekurytyzacyjnych i windykatorów, która dziś w dużej części "żyje" z windykowania długów bardzo starych, kupionych za grosze, ale jednak w pewnej części "odzyskiwalnych" z pomocą państwa. W nowych warunkach wsparcia państwa nie będzie, więc i interes słabszy. A konkurencja o możliwość egzekwowania "nowych" długów większa.

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
piątek, 17 lutego 2017 09:13

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • cutpurse napisał(a) komentarz datowany na 2017/02/18 12:00:39:

    Miałem w trakcie przenoszenia numeru nadany jakiś tymczasowy i zadzwoniła do mnie jakaś paniusia, w tle zaś było słychać jakby odgłosy remontu. Zaczęła narzekać, ale dość szybko jej powiedziałem, że nie wiem kto się do mnie dodzwonił. A ona na to, żebym nie udawał, że nie wiem kto mówi. Zakończyłem połączenie, ale tamta była tak uparta, że próbowała dzwonić jeszcze z 10 razy w ciągu 2 dni.

  • judykator napisał(a) komentarz datowany na 2017/02/18 21:06:02:

    Nie najlepsza wiedza o obecnym prawie jak na tak zacny blog. Przedawnienie wynosi 3 lata a po uzyskaniu wyroku (nakazu) 10 lat. Nigdy 6 lat.

  • arkadiuszonegdaj napisał(a) komentarz datowany na 2017/10/04 08:53:38:

    WINDYKACJA TERENOWA W ŚWIETLE NOWEJ USTAWY O KOMORNIKACH

    Nowa ustawa o komornikach nakłada na komorników szereg obostrzeń, m.in. poszerzenie odpowiedzialności zawodowej czy obowiązek nagrywania czynności egzekucyjnych. To może wpłynąć negatywnie na ich skuteczność odzyskiwania długów, co z kolei tworzy szansę dla firm windykacyjnych na przygarnięcie rzeszy nowych klientów.

    Nobilitacja zawodu komornika

    Zmiany prawne dot. zawodu komornika mają zapobiec nadużyciom i służyć zwiększeniu prestiżu zawodu komornika. Zgodnie z projektem ustawy, Minister Sprawiedliwości uzyska większe kompetencje nadzorcze i kontrolne nad komornikami. Będzie on mógł podejmować działania prowadzące nawet do usunięcia komornika z zajmowanego stanowiska, a wcześniej do zawieszenia go w czynnościach, jeśli komornik rażąco naruszy prawo. W parze z kompetencjami Ministra idzie też rozbudowa katalogu naruszeń, za które komornik może być ukarany.
    Ponadto, funkcje kontrolne nad urzędem komornika uzyskają również prezesi sądów rejonowych. Będą oni mogli odsunąć komornika od wykonywanych czynności na 30 dni i wnioskować, bezpośrednio do Ministra Sprawiedliwości, o odwołanie komornika ze stanowiska. Jeśli ich wniosek będzie bezpodstawny sami narażą się na utratę posady.

    Windykator > komornik?

    W myśl nowej ustawy komornik stanie się tańszy. Zmniejszeniu ulegną opłaty egzekucyjne, które musi ponieść wierzyciel. Ale w parze ze spadkiem kosztów niestety może iść spadek skuteczności. Mniejsze dochody = mniejsza liczba czynności terenowych. Od teraz wierzyciele będą musieli sami ponosić większe koszty na windykację przedegzekucyjną i czynności terenowe, w związku z czym zamiast do komornika, ludzie zaczną zwracać się o pomoc do windykatorów. Ba, już teraz obserwujemy spadek skuteczności egzekucji oraz większą liczbę klientów chcących dokonywać ustaleń za naszym pośrednictwem. W KPD Wiejak i Wspólnicy Sp. j. niemal codziennie otrzymujemy szereg nowych zleceń, a do każdego z nich podchodzimy z tą samą sumiennością i profesjonalizmem.
    Mało tego, w myśl nowej ustawy każda egzekucja komornicza będzie musiała zostać zarejestrowana kamerą. Co to może oznaczać? Ano to, że od teraz kontakty komornika z dłużnikiem mogą być za grzeczne i tworzyć wrażenie bardziej wywiadu dziennikarskiego, aniżeli próby nakłonienia do spłaty długu. To również stwarza pole do popisu dla windykatorów, którzy rozmawiając z dłużnikiem w sposób stanowczy i zdecydowany, przy użyciu odpowiednich argumentów, są w stanie odzyskać konkretne należności.

    Walcz o swoje

    Dlaczego warto odzyskiwać długi przy współpracy z nami? Bo jesteśmy skuteczni. Ale po kolei. Nasi pracownicy ustalają powiązania finansowe dłużników, ich składniki majątkowe. To elementy w dużej mierze wspierające późniejsze postępowania egzekucyjne. Należy pamiętać, że aby efektywnie i skutecznie windykować należności, trzeba jak najwięcej odzyskać na etapie windykacji polubownej. Kluczowe jest skuteczne dotarcie do dłużnika w terenie i ocena jego sytuacji oraz stanu majątkowego. Dzięki uzyskaniu wiedzy opartej na ustaleniach naszych specjalistów i detektywów możemy sprawnie zarządzać wierzytelnościami oraz ocenić, w które długi warto inwestować. Wymagasz skuteczności? My też jej wymagamy od siebie. Skontaktuj się z nami.

    www.kpdwiejak.pl

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.


użytkowników on-line