Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

czwartek, 02 marca 2017

Jeszcze szybszy i wygodniejszy sposób płacenia smartfonem? Polska firma chce podbić nim świat

GSMA_mobile_world_congress_MWCSposobów wygodnego płacenia telefonem jest już sporo i trudno wyobrazić sobie, byśmy potrzebowali dalszych wynalazków w tej dziedzinie. Sprawa wygląda tak, że przy kasie sklepowej wyciągamy z kieszeni smartfona, wzbudzamy go, zbliżamy do terminala i rachunek zapłacony (ewentualnie po drodze wbijamy jeszcze PIN). Trzeba mieć tylko w smartfonie aktywowaną aplikację mobilną swojego banku (tak to działa w PKO BP, Pekao, BZ WBK, Eurobanku, Getinie, Raiffeisenie oraz Banku Millennium, gdzie używają technologii HCE) lub aplikację Android Pay z przypiętą do niej kartą płatniczą (a przypiąć ją mogą na razie klienci Alior Banku, BZ WBK i banku T-Mobile). Czy może być jeszcze prościej? W zasadzie nie, choć przecież zdarzają się narzekania, że smartfon czasem "nie łapie" kontaktu z terminalem tak łatwo, jak zwykła karta plastikowa. No i wszystko oparte jest o technologię zbliżeniową, której nie obsługują w Polsce popularne smartfony Apple'a. Nawet jeśli jesteś klientem banku, w którym można już płacić smartfonem, to z "jabłuszkiem" nic nie wskórasz.

Polska spółka Braintri pokazała na targach WMC 2017 w Barcelonie, że płacenie zbliżeniowe smartfonem może być jeszcze wygodniejsze i bardziej dostępne, niż z wykorzystaniem technologii NFC. Jej pomysł nazywa się Jiffee i wykorzystuje technologię BLE (czyli tę samą, która obsługuje w naszych smartfonach bluetooth). Innymi słowy: smartfon łączy się z terminalem płatniczym (bądź z drugim smartfonem) przez bluetooth i tą drogą wymienia zakodowane informacje potwierdzające transakcję. To z kolei oznacza, że płatność może przebiegać nieco szybciej oraz można ją przeprowadzić również iPhone'm, a nie tylko urządzeniem z systemem Android. Minusy? Żeby terminal płatniczy mógł "czytać" sygnały wysyłane przez smartfona, musi mieć specjalną przystawkę. I to do niej, a nie do terminala, przykłada się smartfona, żeby zapłacić.

20170228_130251

Czytaj też inne moje teksty z Mobile World Congress w Barcelonie:

>>> "Ja tylko oglądam"? Żarty się kończą, gdy ekran jest jednocześnie... terminalem płatniczym. Testowałem pierwszą na świecie technologię ekranu z funkcją płatniczą!

>>> Okulary, które zastąpią smartfona i kartę płatniczą? To tylko jeden przykład rewolucji, która nadciąga. Już w tym roku inteligentne liczniki prądu oraz parkowanie przez internet

Udało mi się osobiście przetestować działanie Jiffee, choć system jeszcze nie jest dostępny dla klientów i jeszcze przez jakiś czas nie będzie - dopiero tydzień temu Braintri złożyła w jego sprawie wniosek patentowy, a w Barcelonie jest światowa premiera tej nowinki. Za wcześnie więc jeszcze, by oceniać wartość nowego sposobu płacenia, ale trzeba przyznać, że w transakcjach testowych Jiffee spisuje się bez zarzutu. Płatności są błyskawiczne i ani razu nie zdarzyło mi się, bym musiał kilka razy zbliżać bądź wręcz przykładać smartfon do czytnika (w przypadku transakcji Android Pay niestety był taki incydent). Zresztą zobaczcie sami:

Żeby móc używać Jiffee będzie trzeba ściągnąć sobie aplikację z AppStore lub sklepu Google'a i przypiąć do niej kartę (nie jest to trudne, odbywa się mniej więcej tak samo, jak przypinanie plastiku do aplikacji Ubera, czyli poprzez zrobienie karcie zdjęcia). Fajnym udogodnieniem ma być to, że można przypiąć do Jiffee kilka tzw. źródeł pieniądza i dopiero po zatwierdzeniu transakcji zdecydować czy obciążona ma być np. karta debetowa, kredytowa, czy konto bankowe. System potrafi nie tylko rozliczać transakcje mobilne, ale też naliczać rabaty lub punkty lojalnościowe - wszystko zależy od oprogramowania, które się do niego włoży.

Pytania i wątpliwości? Dziś nie jestem w stanie zweryfikować tezy, że transakcje z wykorzystaniem BLE są równie bezpieczne jak HCE i nie wiążą się z ryzykiem przechwycenia jakichś informacji przez ewentualnego złodzieja. Pewne jest to, że na targach w Barcelonie, gdzie "szum w eterze" był ogromny, przy testowych transakcjach Jiffee ani razu nie "zgłupiał" z powodu nadmiaru smartfonów w okolicy. Twórcy systemu zapewniają, że żadnych dziur bezpieczeństwa nie ma, ale dopóki nie przetestujemy go w warunkach bojowych... Nie wiadomo też jak dokładnie będzie przebiegał proces rejestracji do usługi - czy będzie to wystarczająco wygodne. Po trzecie nie wiemy czy Jiffee będzie przyjazny dla sprzedawców (a tylko wtedy sklepikarze będą mieli cień powodu, by oferować go swoim klientom).

Czytaj też: Nie pokochałeś jeszcze płacenia smartfonem? Oni mają na to sposób

No i wreszcie - to chyba najważniesze - nie wiadomo czy w wymyślony przez Polaków nowy standard płacenia uwierzy jakiś duży bank (i wprowadzi do swojej aplikacji mobilnej zamiast HCE lub Android Pay'a) lub jakaś sieć handlowa (Empik, Carrefour lub któraś z podobnych). To może nie być takie łatwe, bo jeśli sklepikarze mają już terminale płatnicze dostosowane do płatności zbliżeniowych, to po co mieliby dokładać kolejne ogniwo, wymagające w dodatku niewielkiej, ale jednak zajmującej miejsce przystawki do terminala? Niewykluczone, że Jiffee znajdzie sojusznika w systemie BLIK, który pozwala na płacenie smartfonem, ale nie w oparciu o technologię zbliżeniową, tylko o znacznie mniej wygodne kody jednorazowe (jest podobno jakiś problem z wprowadzeniem HCE do BLIKa). Podobno są już rozmowy w sprawie ewentualnej współpracy Jiffee i BLIKa, co wyniosłoby nowy sposób płacenia zbliżeniowego na orbitę ;-).

System ma tę zaletę, że nie wymaga terminala płatniczego, transakcje można przeprowadzać bezpośrednio ze smartfona sprzedawcy na smartfon kupującego. Oczywiście oba smartfony muszą być wyposażone w aplikację Jiffee, zaś sprzedający musi być podpięty do którejś z firm rozliczających transakcje międzybankowe. To może być w przyszłości ciekawa opcja dla drobnych przedsiębiorców, którzy chcą akceptować transakcje bezgotówkowe, ale nie chcą inwestować w terminale płatnicze. Zapewne z tego powodu stoisko Braintri w Barcelonie jest chętnie odwiedzane przez przedstawicieli krajów afrykańskich, które inwestują w płatności mobilne, ale nie upowszechniły się tam terminale płatnicze w sklepach. Niewykluczone więc, że Jiffee zrobi karierę, ale nie u nas, lacz tam, gdzie rządzą dziś płatności typu "smartfon do smartfona".

O LOKOWANIU OSZCZĘDNOŚCI W AKCJI "DYWIDENDA JAK W BANKU". Od wiosny 2016 r. w blogu trwa akcja "Dywidenda jak w banku", w której zdradzam sposoby na w miarę bezpieczne lokowanie oszczędności inaczej, niż tylko na depozycie bankowym. Zapisując się na newsletter akcji nie przegapicie żadnego z kolejnych tekstów, klipów wideo, webinarów, ani konkursów. W akcji bierze też udział Longterm.pl, najstarszy stażem bloger zajmujący się inwestowaniem długoterminowym, a także Giełda Papierów Wartościowych oraz Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych i BPH TFI. Obejrzyjcie też jak - wspólnie z Longtermem - mierzyliśmy się z lękami związanymi z lokowaniem oszczędności, zwiedzaliśmy kasyno, udaliśmy się na ryby. Zabawne i pouczające.

ZOBACZ MOJE PROGRAMY WIDEO! Zapraszam do obejrzenia pierwszego sezonu tygodnika wideo "KASOWNIK SAMCIKA". Jest tam o sprytnych sposobach na oszczędzanie, o studiowaniu, pracowaniu, zaciąganiu kredytu hipotecznego, o zakupach, kontach bankowych, ubezpieczeniach, lokatach, podatkach... Poza poradami w każdym wydaniu czerstwy żart prowadzącego :-)), ciekawostka o pieniądzach oraz finansowy trik Samcika. Zapraszam do obejrzenia wszystkich zeszłorocznych odcinków. Wkrótce kolejna seria! Subskrybuj kanał YouTube "Subiektywnie o finansach"!

Zapraszam też do obejrzenia spektakularnego cyklu wideo "OD OSZCZĘDZANIA DO INWESTOWANIA". W ośmiu odcinkach realizowanych przy "wsparciu" wszystkich możliwych żywiołów opowiadam o tym, jak małymi krokami zabrać się do oszczędzania pieniędzy i co można zrobić, żeby namnażały się szybciej.

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
czwartek, 02 marca 2017 11:01

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • maryan.wielki napisał(a) komentarz datowany na 2017/03/02 22:37:18:

    I kolejna wiadomość, że świat wariuje. Byle szybciej płacić, byle łatwiej...... A wszystko po to, aby tylko skłonić do szybszego wydawania pieniędzy. Ale czy ktoś tę nowość zbadał, w jakich warunkach jest bezpieczna, a w jakich nie? Szczególnie tę drugą opcję? Istotą reklamy jest wmówienie potencjalnemu klientowi, że tego czegoś bardzo, bardzo potrzebuje, że będzie mu się żyło lepiej, że będzie szczęśliwy, ot same korzyści, bo wszystko jest cacy. I wtedy u mnie zapala się czerwona lampka.
    Pamiętam jaki był początek technologii płatniczej "paypass". Miała być absolutnie bezpieczna. Okazało się potem, że nie do końca była bezpieczna. Banki dbały o wciskanie tego swoim klientom na każdym kroku, a o wyłączeniu tego nie było mowy. Dopiero gdy sprawa oparła się (o ile pamiętam) o KNF, decyzją nadzoru wymuszono na bankach zaimplementowanie takiej możliwości w systemach, aby to klient mógł niezależnie decydować o funkcjonowaniu "paypassa".
    Ja z "paypassa" korzystam często, ale od dawna kartę trzymam w koszulce będącej klatką Faradaya. Sam ją sobie zrobiłem i dlatego wiem, że jest dobra, wygodna i dlatego lepsza niż te ze sklepu. Ale z tej historii wynika jeden wniosek, że zawsze trzeba mieć ograniczone zaufanie do reklam rzekomo cudownych technologii. Szczególnie wtedy, gdy kręcą się koło naszych pieniędzy.

  • adds01 napisał(a) komentarz datowany na 2017/03/03 08:08:35:

    Sam bluetooth jest "dziurą bezpieczeństwa", na pewno ma backdoora od NSA plus robienie zdjęcia kartom płatniczym androidową apką.. Boże miej nas w opiece.

  • m.ki napisał(a) komentarz datowany na 2017/03/03 10:07:00:

    Warto zauważyć, że BLE (bluetooth low energy) to nie to samo, co bluetooth. To wymaga w smartfonie bluetooth w wersji 4 lub wyżej - żeby było ciekawiej, niekompatybilnej z wersjami 3 i poniżej. Nowsze smartfony obsługują oba te standardy, starsze nie. Więc fakt, że mam bluetooth w smartfonie jeszcze nie oznacza, że mogę posługiwać się tą technologią płacenia.

  • dzoelo napisał(a) komentarz datowany na 2017/03/21 23:01:41:

    Bardzo dobry pomysł na upowszechnienie BLIK. Bluetooth mają nawet archaiczne telefony, niekoniecznie smartfony, NFC - tylko te nowsze i bardziej wypasione.

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.


użytkowników on-line