Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

czwartek, 16 marca 2017

Możesz już zlecić urzędnikom przez internet, żeby zajęli się twoim PIT-em! Przetestowałem to i...

Od wczoraj część z nas, podatników, ma łatwiej: możemy poprosić urząd skarbowy, żeby sam wypełnił za nas PIT-a. Dotyczy to co prawda tylko tych, którzy mieli w zeszłym roku dochody z pracy etatowej lub z umów zlecenia, o dzieło, czy z praw autorskich, ale... i tak ulgę odczują miliony. O ile oczywiście zechcą z tej nowej opcji skorzystać :-)). Skoro w ciągu zaledwie kilku lat dużą popularność zdobyła możliwość składania PIT-a przez internet, to jestem pewny, że i scedowanie "przyjemności" przygotowania kwitów podatkowych na urzędników "skarbówki" stanie się hitem. A wiecie co jest najlepsze? Że dzięki bankom cała procedura "zamówienia PIT-a" w urzędzie skarbowym jest do przeprowadzenia z poziomu domowego fotela! Przetestowałem to na własnej skórze (a właściwie na skórze kogoś z rodziny). Jak było? Posłuchajcie :-). A jeśli lubicie być podatkowymi beta-testerami nowości, to nie widzę przeciwwskazań, żebyście też spróbowali w tym roku odpuścić sobie PIT-olenie i zlecić je Ministerstwu Finansów ;-)).

Z jakimkolwiek porozumiewaniem się z urzędnikami przez internet jest generalnie taki problem, że aby skorzystać z tego kanału komunikacji trzeba mieć tzw. zaufany profil w ePUAP, czyli w portalu, który jest "cyfrowymi wrotami" do polskich urzędów. A żeby taki profil sobie "urzeźbić" nie wystarczy podać przez internet wszystkich danych na swój temat (nazwisko, adres, PESEL, numer buta), lecz trzeba jeszcze podreptać z dowodem osobistym i paszportem do jednego z punktów weryfikacyjnych (w Warszawie jest nich niespełna 50). Dużo fatygi jeśli celem zakładania profilu ma być poproszenie urzędników, żeby zajęli się wypełnieniem PIT-a. Na szczęście z odsieczą pospieszyły urzędnikom banki. Co najmniej pięć z nich - PKO BP, Bank Millennium, Raiffeisen, BGŻ BNP Paribas oraz ING - umożliwiło swoim klientom złożenie wniosku do "skarbówki" w sprawie sporządzenia PIT-a przez... bankowość internetową.

Założenie jest proste: skoro klient zalogował się w banku, to znaczy, że jego tożsamość jest potwierdzona i bank może ją "żyrować" w kontaktach z urzędnikami. Na tej samej zasadzie banki przyjmowały już w imieniu urzędw gmin wnioski o wypłatę świadczeń w programie "Rodzina 500+". W trzech bankach - PKO BP, ING oraz Banku Millennium - można też w bankowości internetowej założyć sobie profil na platformie ePUAP i załatwiać niektóre sprawy w urzędach przez internet. Teraz przyszła kolej na pomoc klientom w rozliczaniu podatków. Pisałem już, że dzięki takim usługom banki mogą zachować miejsce w naszych sercach - staną się centrum autoryzacji naszej tożsamości w różnych miejscach, a nie tylko handlarzami pieniądzem.

Czytaj też: Będzie rewolucja w logowaniu? Jedno mobilne hasło do wszystkiego!

Czytaj też: Pierwszy bank udzieli kredytu hipotecznego przez internet? No, prawie

Proces "zamawiania" PIT-a w "skarbówce" testowałem na przykładzie ROR-u w państwowym PKO BP. Po zalogowaniu się na konto trzeba wejść w fiszkę dotyczącą e-Urzędów i tam wypełnić internetowy wniosek, odpowiadając na kilka pytań. Zasadniczo nie jest to jakoś szczególnie trudne - ze spraw merytorycznych system wymaga jedynie potwierdzenia czy korzystamy z ulgi na dzieci (trzeba podać PESEL lub imię, nazwisko i datę urodzenia dziecka oraz określić któremu z rodziców przysługuje prawo do ulgi i w jakiej kwocie) lub rehabilitacyjnej i jakie mamy koszty uzyskania przychodów, czy rozliczamy się wspólnie z mężem/żoną oraz na jaką organizację chcemy przekazać 1% podatku. Denerwował mało przyjazny język formularza. W kilku miejscach znajdują się bełkotliwe wyjaśnienia, które niejednego klienta muszą wprowadzić w rozedrganie i skłonić do "porzucenia koszyka". Nie wiem czy podobnie jest w ING, ale szkoda, że pracownicy PKO BP nie postarali się o mniej oschłą "twarz" wniosku. Zresztą cały system bankowości internetowej w PKO BP jest "oschły" ;-).

tralala

Najważniejsze jest jednak to, że po kilku minutach wypełniania formularza udało nam się wysłać wniosek i ściągnąć na komputer potwierdzenie jego złożenia. Od tego momentu urzędnicy mają pięć dni roboczych na odesłanie projektu PIT-u na adres e-mail podatnika (a ściślej pisząc - linku do zeznania, które będzie można zassać po podaniu loginu i hasła). Zeznanie będzie można zaakceptować lub odrzucić na trzy sposoby, z których w zasięgu "normalnego" człowieka są dwa: "podpisać" się profilem zaufanym w ePUAP (można go założyć - powtarzam - metodą "z buta" bądź przez bankowość elektroniczną trzech banków), albo poprzez podanie dokładnej kwoty przychodu z zeszłorocznego zeznania podatkowego. Po przyjęciu wyliczeń urzędu dostaje się potwierdzenie "skarbówki" i po robocie.

W przypadku członka mojej rodziny, którego namówiłem do scedowania na urzędników wypełniania PIT-a, ów pięciodniowy "licznik" na dostarczenie mu zeznania już bije. I chętnie poinformuję Was o wyniku tego testu. Jednak już dziś mogę powiedzieć, że sama procedura składania za pomocą bankowości internetowej wniosku o rozliczenie PIT-a przez "skarbówkę" jest - mimo pewnych zgrzytów - do przełknięcia. Mam nadzieję, że niedługo będzie dostępna we wszystkich dużych bankach, bo wydatnie ułatwia życie. Mamy gwarancję, że do naszego zeznania nie będzie żadnych pretensji i że nikt nas nie będzie wzywał do poprawienia błędów rachunkowych w zeznaniach. W kolejnych latach urzędnicy chcą umożliwić scedowanie na nich rozliczeń podatkowych następnym grupom podatników, więc o ile w tym roku jest to tylko nowinka dostępna dla części klientów banków, to w przyszłym - jak sądzę - będzie to być może standard. I czak ma być!

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
czwartek, 16 marca 2017 08:48

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • blad201 napisał(a) komentarz datowany na 2017/03/16 10:59:43:

    Już w zeszłym roku korzystałem ze wstępnie wypełnionego zeznania podatkowego PIT-37 rozliczanego wspólnie z żoną.
    To się tym różni od obecnej rewelacji, że nie ma wypełnionego 1% - reszta danych tekstowych i liczbowych dostarczana jest on-line a nie po 5 dniach. Tak samo trzeba mieć ePUAP ale niekoniecznie konto w jednym z wymienionych banków.
    W tym roku usługa [PFR] PIT-37 i [PFR] PIT-38 za rok 2016 zostanie udostępniona już wkrótce, nie później niż 20 marca 2017 r. Szczegóły na:
    www.finanse.mf.gov.pl/pp/wstepnie-wypelnione-zeznanie-podatkowe-pfr

  • samsamsamsam napisał(a) komentarz datowany na 2017/03/16 14:54:42:

    Mnie udało się skorzystać z wstępnie wypełnionego zeznania PFR już dwa lata temu. Ale skoro co rok udostepniają PFR coraz później, to kto by w tym roku czekał? PFR nie zawierało danych dotyczących emerytur i trzeba było dane uzupełniać ręcznie. Ciekawe, czy to nowe potrafi rozliczać emerytury. Ktoś wie? Maćku, zapytasz US?

  • maciek.samcik napisał(a) komentarz datowany na 2017/03/16 14:55:40:

    zapytam sam :-)
    m

  • przemo81k napisał(a) komentarz datowany na 2017/03/20 21:30:04:

    Można to zrobić z tej strony a nie z banku

    www.finanse.mf.gov.pl/pp/wniosek-o-sporzadzenie-zeznania-pit-wz

    Co do rent w PFR

    PIT-37- sporządzane będzie na podstawie informacji od płatników: PIT-11, PIT-8C, PIT-R oraz informacji od organów rentowych: PIT-40A/11A,

    www.finanse.mf.gov.pl/pp/wstepnie-wypelnione-zeznanie-podatkowe-pfr

    Ja od dawna korzystam z PFR i rozliczam pit od pracodawcy i pit z ZUS (renta)

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.


użytkowników on-line