Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Duży windykator chce pożyczyć od nas pieniądze. Płaci ponad 6% w skali roku. Warto?

Ostatnio otwiera się przed nami sporo ciekawych, pozabankowych opcji lokowania kapitału. Zaraz na początku roku można było kupić obligacje Giełdy Papierów Wartościowych, jednej z najbardziej wiarygodnych dużych firm (z oprocentowaniem WIBOR plus 0,95%). I była to pierwsza od dawna oferta obligacji sprzedawanych zwykłym ciułaczom przez firmę z "pierwszej ligi". W ostatnich tygodniach mieliśmy też sprzedaż akcji spółki Griffin Real Estate, dzięki której można długoterminowo zarabiać na dywidendach z wynajmu biurowców i centrów handlowych (deklarowana szacowana dywidenda: 6-7% rocznie). To pierwsza tego typu spółka, która sprzedała nam swoje udziały. Pieśnią ostatnich dni była z kolei sprzedaż akcji sieci supermarketów Dino - to największa oferta akcji w ostatnich latach (warta 1,6 mld zł). A jednocześnie możliwość, by stać się udziałowcem czegoś tak "dotykalnego" jak sklep spożywczy.

Czytaj też: Murapol szuka chętnych do pomocy. Płaci 5% rocznie. Lub więcej

To też ciekawe: fundusz, który raz w roku wypłaca "odsetki"

Nowy pomysł na inwestowanie: podzielą się z nami zyskiem  z chwilówek

Kto ma trochę pieniędzy do ulokowania, może więc wybierać i przebierać. Propozycja, którą dziś zrecenzuję, nie należy - tak jak wcześniej wspomniane - do przełomowych, ale jest do rozważenia dla osób, które są skłonne podjąć pewne ryzyko, by wyciskać z oszczędności 6-7% w skali roku. Rusza sprzedaż obligacji drugiej największej w Polsce spółki windykacyjnej - GetBack. Oprocentowanie godne: WIBOR plus 4,4% (a więc na dziś: 6,1% w skali roku). Pieniądze są do zwrotu za trzy lata, a odsetki będą wypłacane kwartalnie. Zapisy - jak to przy obligacjach - są na zasadzie "kto pierwszy ten lepszy", więc decyzję warto podjąć szybko. Start sprzedaży we wtorek 18 kwietnia

GetBack zajmuje się dwoma rzeczami. Po pierwsze kupuje od banków i firm telekomunikacyjnych pakiety nie spłaconych długów i próbuje z nich wycisnąć więcej, niż za nie zapłacił. Po drugie jest wynajmowany jako „zarządca” cudzych wierzytelności z zadaniem odzyskania jak największej kwoty (od czego ma procent). Pierwszy rodzaj działalności jest bardziej dochodowy, a drugi – mniej ryzykowny.

W sumie – biorąc pod uwagę portfele własne i cudze – GetBack zarządza wierzytelnościami wartymi 20 mld zł. To połowa wartości portfeli długów zarządzanych przez lidera windykacji Kruka oraz dwa razy tyle, ile mają „pod opieką” inni duzi gracze Kredyt Inkaso oraz Best. GetBack jest zyskownym przedsięwzięciem – w zeszłym roku miał 200 mln zł czystego zysku (w 2015 r. było 120 mln zł, zaś w 2014 r. – tylko 45 mln zł). To oznacza, że odzyskuje więcej pieniędzy, niż wydaje na zakupy pakietów długów.

GetBack w zeszłym roku kupił na własność lub wziął do obsługi czyjeś długi za 6 mld zł. Jego zadłużenie długoterminowe wzrosło ze 150 do 600 mln zł, zaś krótkoterminowe – z 300 do 650 mln zł. A więc sprawa jasna: GetBack zadłużył się na dodatkowe 800 mln zł, żeby kupić długi, na których w przyszłości chciałby dobrze zarobić. Firma ma już prawie 1,3 mld zł zadłużenia i – jak widać – wciąż jej mało skoro przychodzi do nas po pieniądze. W sumie chce od nas pożyczyć do 300 mln zł, a w tej emisji – do 60 mln zł. Do tej pory GetBack wyemitował obligacje za 850 mln zł (trafiły do instytucji finansowych).

Więcej o GetBack znajdziecie pod tym linkiem (www.rynekobligacji.com)

Warunki dotyczące oprocentowania i terminu spłaty obligacji są ustawione na zachęcającym poziomie. Trzy lata to krótszy termin, niż ten, na który opiewają np. emisje Kruka. A oprocentowanie jest wyższe – Kruk ostatnio emitował obligacje przy oprocentowaniu WIBOR plus 3,15-3,3%, Best przy oprocentowaniu 3,3% powyżej WIBOR-u, a GetBack płaci aż 4,4% powyżej WIBOR-u. To warunki charakterystyczne dla emisji firm o średnim ryzyku. Te „pierwszoligowe” płacą w okolicach 1-2% powyżej WIBOR-u, zaś bardziej ryzykowne – mniej więcej 8-9% w skali roku (czyli 6-7% powyżej WIBOR-u).

 

Czytaj o obligacjach Bikershop. 8,8% zysku z pedałowania

GetBack to duży gracz na rynku, który do tej pory szybko w Polsce rósł. Ale jednocześnie „zawodnik” mocno zadłużony i mający ryzykowną, choć do tej pory skuteczną strategię rozwoju. Firmom windykacyjnym do tej pory sprzyjało prawo, ale te dobre czasy prawdopodobnie się kończą. Skraca się termin przedawnienia roszczeń, zaś sądy – badające spory wierzycieli z dłużnikami – będą wkrótce miały obowiązek z urzędu badać czy dług nie jest przedawniony (do tej pory robiły to tylko na wyraźne żądanie dłużnika). Świadomość konsumentów jest coraz większa, coraz więcej prawników specjalizuje się w sprawach konsumenckich, orzeczenictwo sądów coraz bardziej sprzyja konsumentom w sporze z instytucjami finansowymi.

To wszystko nie sprzyja skuteczności windykatorów, choć zapewne w większym stopniu skutki tych zmian odczują mniejsze firmy, niż największe. I te, które mają słabe portfele długów. Na razie nie ma powodów, by zakładać, by któraś z tych „przypadłości” dotyczyła GetBack, choć jakość ostatnio zakupionych długów jest przecież jeszcze zagadką.  Gdybyście się zdecydowali na zakup obligacji GetBack, to zapisy przyjmują w Haitong Banku, biurach maklerskich Alior Banku oraz Banku Millennium, u maklerów CitiHandlowego i w dwóch niedużych biurach: Michael Ström DM oraz Vestor DM.

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
poniedziałek, 17 kwietnia 2017 19:08

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • marek_kon napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/26 16:52:40:

    Obligacje Getback to nawet biorąc pod uwagę wcale nie mało ryzyko kredytowe i tak jeden z lepszych papierów pod względem relacji zwrotu do ryzyka na Catalyście. Kruk już trochę za mało płaci, a mali deweloperzy i windykatorzy to strach, bo ryzyko za duże.

  • dzoelo napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/10 23:35:20:

    Ostatnio nieźle płaci Lions Bank na lokatach: welcome, czy welcome online i bynajmniej ulokować tam można też niemałe kwoty, bo (z reguły) od 100 tys. w górę. A w ogóle to polecam też Lions Excellence 2,4% bez ograniczeń kwotowych - warunek wpływ na 12 tys., choć może to być przelew z innego banku.

  • pastorosasben napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/23 23:09:51:

    Pilnie potrzebujesz pieniędzy? Możemy Ci pomóc!
    Czy jesteś obecna sytuacja w tarapatach lub grozi kłopotami?
    W ten sposób dajemy Ci możliwość podjęcia nowego rozwoju.
    Jako bogata osoba czuję się zobowiązana do pomocy osobom, które starają się dać im szansę. Wszyscy zasłużyli na drugą szansę, a ponieważ rząd nie powiedzie się, będzie musiał pochodzić od innych.
    Żadna kwota nie jest zbyt szalona dla nas i dojrzałość ustalamy za obopólną zgodą.
    Nie ma niespodzianek, nie ma dodatkowych kosztów, ale tylko uzgodnione kwoty i nic więcej.
    Nie czekaj dłużej i komentuj tego posta. Podaj kwotę, którą chcesz pożyczyć i skontaktujemy się z Tobą wszystkimi możliwościami. Skontaktuj się z nami już dziś pod adresem pastorosasben@outlook.com

    Pilnie potrzebujesz pieniędzy? Możemy Ci pomóc!

  • mario1ka napisał(a) komentarz datowany na 2017/10/08 19:40:32:

    Wprawdzie pozyczka online zakupu domu nam raczej nie umożliwi, aczkolwiek jest to aktualnie moja ulubiona forma wspomagania budżetu domowego, kiedy doświadczamy chwilowych trudności. Ta od credy jest naprawdę błyskawiczna i banalnie prosta do wzięcia.

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.


użytkowników on-line