Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

czwartek, 18 maja 2017

Banki oferują nam to zamiast lokat. Jak odróżnić dobrą lokatę inwestycyjną od pułapki? 4 rady

Mechanizm działania takich "nibylokat" jest, wbrew pozorom, prosty: z każdych 100 zł większość pieniędzy - np. 85-95 zł - idzie na zakup bezpiecznych obligacji, które zapewnią zwrot zainwestowanych 100 zł (lub nawet ciut więcej).  A pozostałe 5-15 zł przeznacza się na trzy rzeczy: a) zakup tzw. opcji, na której można kilkakrotnie pomnożyć pieniądze albo wszystko stracić, b) prowizję dla banku (podobno wynosi dzisiaj 3-3,5%, czyli znacznie więcej, niż to, co bank może wycisnąć z depozytu o ile nie zajmuje się głównie szybkimi pożyczkami), c) prowizję dla pośrednika, który "wyprodukował" to-to. Jak łatwo się zorientować, wynik całej "zabawy" zależy od tego jak poradzi sobie opcja, będąca de facto zakładem o realizację jakiegoś scenariusza. Ten zakład może dotyczyć zarówno wzrostu, jak i spadku jakiegoś indeksu, akcji lub waluty.

W odróżnieniu od depozytów bankowych, które różnią się od siebie co najwyżej długością, oprocentowaniem - i sposobem jego ustalania (stałe/zmienne) - w przypadku "struktur" parametrów jest mnóstwo. Różne są rodzaje opcji, w których "zaklęta" jest inwestycja, okres trwania inwestycji, tzw. instrument bazowy (czyli indeks, towar, akcje, czy waluty, od których zmian cen zależy sukces lub porażka), poziom gwarancji kapitału. Jak się w tym wszystkim odnaleźć? Prawda jest taka, że im "gorsza" opcja jest w środku - czyli im trudniejszy do spełnienia jest warunek osiągnięcia zysku - oraz im niższy jest ten potencjalny zysk, tym więcej kasy zostaje dla sprzedawcy na prowizję. Jak odróżnić sensowną "strukturę" od takiej, która niemal na pewno nie skończy się sukcesem?

Jak działają lokaty strukturyzowane? Jak je między sobą porównywać? Jak odróżnić dobre od słabych? Prosty przewodnik punkt po punkcie - zrozumie go nawet osoba nie zorientowana w inwestowaniu - znajdziecie pod tym linkiem

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
czwartek, 18 maja 2017 08:48

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • dzoelo napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/18 21:07:39:

    Kiedyś przygotowałem poradnik dlaczego nie polecamy lokat strukturyzowanych - jeśli ktoś ma ochotę zajrzeć, to zapraszam.

  • michalh91 napisał(a) komentarz datowany na 2017/06/02 09:09:09:

    Byłem ciekaw tego produktu, tu patrzę, jest Twój wpis, no to jestem uratowany. Lepiej chyba w zwykłe lokaty inwestować. Może jakiś wpis na ten temat? Ciekawie porównują tutaj extralokaty.pl/ chyba dość nowa strona, ale co głos Samcika, to głos Samcika ;)

  • marek_kon napisał(a) komentarz datowany na 2017/09/06 15:58:28:

    Całkiem niedawno dzwonili do mnie z Idea Banku z taką właśnie lokatą jako świetny sposób na zagospodarowanie kasy po lokacie Happy (swoją drogą wiadomo, że bardzo dobrej). Oczywiście podziękowałem i przelałem środki na konto oszczędnościowe.

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.


użytkowników on-line