Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

poniedziałek, 08 maja 2017

Frankowicze mają problem? Bankowi prawnicy wymyślili nowy trik w sprawie abuzywności

Jak powszechnie wiadomo, w umowach o kredyty hipoteczne - głównie tych frankowych - często znajdują się zapisy, które niegdyś były uznawane za normalne (choć gołym okiem było widać, że przyznają bankowcom nieograniczoną niemal władzę nad klientami), a dziś okazują się być nieuczciwymi, niewiążącymi klientów. Sędziowie, zgodnie z zaleceniami prawa polskiego i unijnego, wyrzucają z umów te zapisy i… tu robi się dla banków niebezpiecznie, bo po „wygumkowaniu” abuzywnego fragmentu sąd moze orzec, iż umowy nie da się wykonać (czyli jest nieważna), bądź też trzeba ją kontynuwać jako kredyt złotowy.

Konsekwencje abuzywności mogą być też łagodniejsze (zwrot samego spreadu), ale pole manewru dla sędziów – nawet gdyby chcieli wydać salomonowy wyrok – jest niewielkie. Sąd bowiem nie może niczym zastąpić klauzuli wygumkowanej jako abuzywna. Nie może wpisać w to miejsce zapisu bardziej „sprawiedliwego”, ani żadnej „protezy”, dzięki której umowę można byłoby kontynuować. Jeśli z analizy sądu wyjdzie, że po wygumkowaniu spornego zapisu umowa jest bez sensu, to efekt jest podobny do unieważnienia kredytu. 

Czytaj też: Unijny Trybunał ostrzega, że nie wolno ograniczać konsumentom odszkodowań wynikających z abuzywności

Czytaj też: Przegląd najciekawszych wyroków frankowych. „Na wokandzie”

Bankowcy próbują jakoś wyjść z tej matni i… wygląda na to, że znaleźli interpretację prawa, którą będą teraz serwowali sędziom przy każdej okazji. Liczą, że dzięki niej nastąpi odwrócenie złej karty i przynajmniej w sprawach o abuzywność nie będą musieli – w ramach przegranej – ryzykować unieważnieniem całej umowy. Zręby nowej argumentacji bankowców jakiś czas temu wyłożyła na łamach „Rzeczpospolitej” Iwona Karasek-Wojciechowicz, dr hab. Uniwersytetu Jagiellońskiego i radca prawny, partnerka w kancelarii Karasek & Wejman.

O co chodzi? I czy frankowicze mają się czego bać? Punktem wyjścia jest stanowisko Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, z którego wynika, iż w miejsce klauzuli abuzywnej w zasadzie nic się nie wstawia, ale… można ewentualnie zastosować przepis normatywny prawa krajowego, gdyby miało to zapobiec upadkowi całej umowy. Sądowi nie wolno samodzielnie tworzyć żadnego zapisu, może jedynie wykorzystać coś, co w prawie już jest. I to tylko w sytuacji, gdyby bez tej „akcji ratunkowej” umowy nie dało się wykonać.

Probankowa prawniczka twierdzi, że i owszem, są. I dadzą się wykorzystać. Więcej szczegółów o nowym pomyśle bankowych prawników piszę na stronie www.subiektywnieofinansach.pl. Zapraszam zwłaszcza do sekcji "Na wokandzie" - tam najważniejsze wyroki w sprawach frankowych i nie tylko. A link do tekstu o prawniczym triku antyfrankowiczowym jest pod tym linkiem 

 

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
poniedziałek, 08 maja 2017 09:22

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • marek_kon napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/09 00:13:56:

    No i słusznie. Frankowicze szukają prawnych kruczków, że nie wiedzieli co podpisują, to trudno się dziwić, że banki też szukają rozwiązań. To akurat wygląda zaskakująco sensownie

  • antybanksterka napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/10 09:00:25:

    Litości, toż to się kupy nie trzyma. Odsetki ustawowe dla kredytów CHF wypłacanych w złotych? Jest coś takiego w ustawach? Odsetki ustawowe spadły z 13% do 5%, a tymaczasem oprocentowanie "decyzją zarządu" czy biorące pod uwagę "inne wskaźniki finansowe" nie spadało.

    Bankierscy parawnicy najpierw nasmarowali umowy łamiące prawo w wielu miejscach (zapisy abuzywne to przecież zapisy niezgodne z prawem czyli je łamiące), a potem próbują jakiś wygibasów prawnych by uniknąć odpowiedzialności za to.

  • jawodnik napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/11 10:39:01:

    Warto dodać, ze p.Karasek.... była inicjatorką czy też akceptantką (do sprawdzenia) szkodliwych dla konsumentów i zdefiniowanych później jako abuzywne - zapisów w umowach kredytowych.
    JW

  • skyfall001 napisał(a) komentarz datowany na 2017/08/18 08:00:21:

    Banki są cwane to trzeba przyznać, ale i sami frankowicze są sobie winni. O ile bankom można zarzucić wiele, o tyle problemu by nie było gdyby przed wzięciem kredytu włączyło się myślenie. Obce waluty, jakiekolwiek by nie były, nigdy nie są pewne. Wiele takich osób walczy teraz przez pozwy zbiorowe uważając, że w grupie siła, ale to nie prawda, wystarczy przeczytać www.kpprimus.pl/pozew-zbiorowy/ wychodzi na to, że najczęściej takie pozwy nic nie dawały, a frankowicze niczego nie wywalczali, tracąc tylko dodatkowe pieniądze. Podejmowanie złych decyzji najwyraźniej mają we krwi.

  • elisz432 napisał(a) komentarz datowany na 2017/11/08 10:31:09:

    www.kacprzak.pl to bardzo dobra kancelaria.

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.


użytkowników on-line