Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

środa, 10 maja 2017

Ubezpieczenia też zaczynają sprzedawać na minuty! Do biletu polisa za... 50 groszy. Chwyci?

Nie chcesz płacić za rzczy, których nie potrzebujesz non-stop? Oto ubezpieczenie pozwalające ubezpieczyć się tylko na kilkanaście minut lub kilka godzin. Dostarczycielem tej niecodziennej polisy jest SkyCash, popularna aplikacja do płacenia za parkowanie i kupowania w smartfonie biletów komunikacji miejskiej.

Od dziś, kupując bilet na tramwaj lub autobus, posiadacz aplikacji może wybrać jedną z dwóch opcji – bilet solo lub zakupu razem z nim dodatkowego ubezpieczenia, które będzie działało tylko w czasie podróży. Analogiczna usługa jest proponowana kierowcy, który chce zapłacić przez SkyCash za parkowanie. Oprócz standardowego „Rozpocznij parkowanie” w aplikacji pojawiła się opcja „Rozpocznik parkowanie i chroń auto”.

Od czego można się w ten sposób ubezpieczyć? Wariant „biletowy” polisy to ubezpieczenie od nieszczęśliwych wypadków w czasie podróży. Działa tylko na przystanku lub dworcu (tam gdzie wsiadamy do komunikacji miejskiej oraz na przystanku docelowym) oraz w samym pojeździe. Gdyby wydarzył się nieszczęśliwy wypadek firma ubezpieczeniowa Uniqa – to ona dostarcza polisę – pokryje do 6000 zł koszty leczenia. Gdy z powodu wypadku posiadacz polisy trafi do szpitala, będzie dostawał po 100 zł dziennie (do 90 dni). O ile nic nie pominąłem w czytaniu OWU – świadczenie jest wypłacane już od pierwszego dnia pobytu poszkodowanego w szpitalu (to duży plus polisy).

A wersja „samochodowa”? To z kolei ubezpieczenie od wandali. Ubezpieczyciel zapłaci maksymalnie 5000 zł (z VAT-em, więc osoba fizyczna do ręki dostanie 23% mniej), gdyby ktoś próbował się włamać do auta i uszkodził zamki, albo gdyby jakiś wandal wybił szybę i uszkodził wyposażenie auta w środku. Jest też symboliczna wypłata w przypadku kradzieży samochodu – 100 zł na dojazd na najbliższy posterunek policji.

Ile to kosztuje? Jakie są haczyki? Czytaj na www.subiektywnieofinansach.pl. Link do tekstu jest tutaj

Czytaj też: Link4 sprawdzi jak jeździsz i może odda ci 30% składki

 

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
środa, 10 maja 2017 20:49

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • antybanksterka napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/11 09:30:36:

    Rozpocznik parkowanie i chroń auto?

    A wcześniej przeczytaj ze zrozumieniem i z konsultacją prawnika 20 stronicowy dokument ubezpieczenia, i 100 stronicowe ogólne warunki ubezpieczeń w tej firmie. No, można przecież kliknąć w aplikacji "zapoznałem się z regulaminem/umową i akceptuję" - szybko i bez czytania. Tylko że jak dojdzie do czegokolwiek i zechcesz zrealizować ubezpieczenie to natkniesz się na mur 1000 wyłączeń ubezpieczenia i zabezpieczeń ubezpieczyciela, by ci nic nie wypłacić. A że zapłaciłeś 50 groszy za to ubezpieczenie, to pewnie sobie odpuścisz 10-letnie ciąganie po sądach dla paru tysięcy hipotetycznego ubezpieczenia.

    Znając politykę ubezpieczycieli, tak to działa. Niech ludzie płacą te drobne kwoty, i tak nic nie dostaną, bo prawnicy ubezpieczyciela już o to zadbali.

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.


użytkowników on-line