Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

czwartek, 22 czerwca 2017

Miało być pierwsze prawomocne odfrankowienie, a jest... dramat. Co oznacza dla frankowiczów?

Dzisiejszy dzień mógł być kolejnym kamieniem milowym w walce najbardziej zdeterminowanych grup frankowiczów o „odwalutowanie” ich kredytów. Sąd Apelacyjny miał ocenić pierwszy nieprawomocny wyrok o odfrankowieniu kredytu, który zapadł w kwietniu zeszłego roku. Sprawa dotyczy kredytu frankowego w wysokości 130.000 zł, który wskutek wzrostu ceny franka dziś – po dobrych kilku latach spłaty – jest wart 160.000 zł. Klient złożył pozew o zwrot części zapłaconych pieniędzy w związku z tym, że klauzula mówiąca o tym jak ma być ustalana wysokość rat (czyli jak należności wyliczone we frankach mają być przeliczane na złote) jest nieprecyzyjna.

To ta sama klauzula, która w przypadku kilku banków – mBanku, Banku Millennium, Getin Banku, Raiffeisena i BPH – została już zakwestionowana przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz wpisana do rejestru klauzul niedozwolonych. Na podstawie tych klauzul banki dowolnie ustalały sobie spread walutowy. Sąd pierwszej instancji uznał, że klauzula przeliczeniowa nie wiąże klienta oraz że całą umowę trzeba czytać tak, jakby tego jednego zapisu w ogóle nie było. A że kwota kredytu była w umowie wyrażona w złotych, to „wygumkowanie” klauzuli indeksacyjnej sprawia, iż umowa świetnie się czyta jako umowa kredytu… złotowego. Tyle, że opartego na stawce LIBOR. I wyglądało na to, że - biorąc pod uwagę najnowsze orzecznictwo - wyrok w apelacji będzie podobny. A tymczasem zdarzyło się coś niespodziewanego. Sąd odwoławczy... odwrócił wszystko o 180 stopni!

Więcej o wyroku sądu w sprawie klienta mBanku i o jego konsekwencjach przeczytaj na www.subiektywnieofinansach.pl, link do tekstu jest tutaj

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
czwartek, 22 czerwca 2017 20:31

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • bartoszcze napisał(a) komentarz datowany na 2017/06/22 20:36:30:

    Ciekawe czy będzie żądanie zwrotu wynagrodzenia kierowane do pełnomocników.

  • 12grosz napisał(a) komentarz datowany na 2017/06/23 11:51:16:

    @ bartoszcze

    Jak przy takim wyroku wykonywać dalej umowę?

    Sąd potwierdził, że są klauzule abuzywne, jak wiadomo one nie obowiązują...

  • bartoszcze napisał(a) komentarz datowany na 2017/06/23 18:26:47:

    @12grosz
    Też nie wiem, zapewne zgodnie ze wskazaniami sądu co do "ustalonych zwyczajów" ;)

    Ciekawym testem byłoby zastosowanie do wszystkich spłat kursu NBP.

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.


użytkowników on-line