Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

piątek, 22 września 2017

Przez nawałnicę straciła dom. Ubezpieczenie ma na 212.000 zł, ale wypłacono jej.. 8400 zł. Na koń!

Przez dom pani Bernadetty przeszedł huragan, który w zasadzie zmiótł go do połowy z powierzchni ziemi. Widziałem zdjęcia z miejsca katastrofy, to wygląda strasznie. Na szczęście pani Bernadetta była ubezpieczona. Zarówno sumy ubezpieczenia, jak i składki nie są mikre. Dom jednorodzinny o powiechrzni 113 m2 był ubezpieczony na 212.000 zł, chlewnia o podobnych gabarytach – na 45.000 zł. Dodatkowo PZU ubezpieczył pani Bernadetcie kurnik na 30.000 zł oraz stodołę na 65.000 zł. Składka za wszystkie te dobra została ustalona na 760 zł rocznie (razem z obowiązkowym OC rolniczym), z czego prawie połowa (312 zł) przypadała na dom.

Po tym jak przez jej gospodarstwo przeszła nawałnica pani Bernadetta miała powody, by wierzyć w to, iż ubezpieczyciel wypłaci jej pieniądze pozwalające na odbudowanie domu i pomieszczeń gospodarczych. Niestety, na choć od dramatu minął już ponad miesiąc (huragan szalał 11 sierpnia), to na razie się na to nie zanosi.

Najpierw pani Bernadetta czekała przez tydzień, aż do jej gospodarstwa dotrze rzeczoznawca PZU (tak, to ta sama firma, które twierdzi, że oględziny potrafi zrobić przez smartfona). Potem przyszła wycena szkody i propozycja wypłaty odszkodowania. I to był dopiero dramat.

Otóż firma PZU zaproponowała pani Bernadetcie oszałamiającą kwotę… 10.500 zł. W pierwszym rzucie – zaraz po oględzinach – firma przelała 1000 zł, a w piśmie z 28 sierpnia przekazała na ROR klientki jeszcze 9500 zł. Szkody w domu jednorodzinnym oszacowano na 8400 zł. Pani Bernadetta najpierw się załamała, ale nie miała dużo czasu, by w tym stanie pozostać, bo mniej więcej w tym samym czasie przyszła decyzja nadzoru budowlanego o tym, że dom trzeba… wyburzyć.

Postanowiłem, że wsiadam na koń. Jak skończyła się ta historia? Czytaj na mojej nowej stronie www.subiektywnieofinansach.pl. Link do tekstu jest tutaj

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
piątek, 22 września 2017 09:11

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • ppo93 napisał(a) komentarz datowany na 2017/09/22 10:55:43:

    to chyba jakiś żart

  • 9gabig.g napisał(a) komentarz datowany na 2017/09/22 18:00:45:

    Polska....

  • akasza75 napisał(a) komentarz datowany na 2017/09/26 09:58:14:

    Zapraszam do mnie kantorinternetowy.pl

  • tedek1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/09/29 14:32:32:

    Z artykułu nie wynika na jakich warunkach było ubezpieczenie - dwa wazne aspekty:
    - ubezpieczenie wg wartosci rzeczywistej czy odtworzeniowej (1)
    - jaki jest % zuzycia obiektu (2) ?
    Swiadomie pomijam wartosc (3) budynku, bo nie wiem na ile byla oszacowana przed szkoda.
    Od powyzszych 3 warunkow zalezy wysokosc skladki, ktora jak to w zyciu bywa kazdy chce miec jak najnizsza.
    A rolnicy z reguly zadaja niskiej skladki, wiec ubezpieczaja wg wartosci rzeczywistej i z duzym zuzyciem (rzedu 80-95%).

  • longinlem napisał(a) komentarz datowany na 2017/10/11 14:57:37:

    Zawsze tak jest, że ubezpieczyciel zaniża wycenę. Stało się to normą i jest to kasta tak jak w sędziowskim gremium. Ktoś zrobi z nimi porządek, ale pytanie kiedy?

  • karii10 napisał(a) komentarz datowany na 2017/10/20 13:08:25:

    To jakieś nieporozumienie. Co ten pzu robi... Jak można tak podejść do sprawy, to po prostu szok, jeszcze to wyburzenie. No przyznam że zostawili kobietę na lodzie.

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.


użytkowników on-line