Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

wtorek, 03 października 2017

Ostry bój z narodowym przewoźnikiem lotniczym o karę za zwrot biletu. Była zbyt wysoka?

Ostry bój z naszym narodowym przewoźnikiem, liniami lotniczymi LOT, stoczył ostatnio mój czytelnik, pan Tomasz. Pod koniec czerwca zakupił bilet lotniczy za 1710 zł w taryfie Standard (czyli najtańszej). Niestety, z przyczyn od niego niezależnych nie mógł odbyć podróży, więc zwrócił bilet, oczekując, iż odzyska choćby niewielką część pieniędzy. Niestety, LOT zgodził się zwrócić znacznie mniej pieniędzy, niż pan Tomasz oczekiwał.

Cena samego biletu wynosiła 1310 zł, ale łączna kwota zapłacona przez mojego czytelnika wynosiła 1715 zł. Linia lotnicza zgodziła się zwrócić 236 zł, podczas gdy pan Tomasz liczył na odzyskanie 405 zł, czyli wszystkich opłat “pozabiletowych”. Krótkie śledztwo wykazało, że o ile np. LOT oddał w całości 145 zł opłat lotniskowych (oznaczonych na bilecie jako XW), o tyle nie oddał opłaty paliwowej w wysokości 169 zł (na bilecie oznaczonej jako YQ). Mój czytelnik złożył reklamację.

“W infolinii usłyszałem, że moja taryfa nie obliguje linii lotniczej do zwrotu elementu YQ (opłata paliwowa). W momencie zakupu biletu liczyłem się z tym, że mogę stracić 1310 zł, co i tak jest wysoką kwotą. W regulaminie widnieje natomiast zapis, iż w razie odwołania rezerwacji zwrotowi podlegają “opłaty i podatki lotniskowe”. Uważam, że powinno to obejmować również opłatę paliwową”

Sytuacja jest bardzo ciekawa, bo opłata lotniskowa jest dodatkowym składnikiem ceny biletu, który jednak nie zawiera się w taryfie przewozowej. Mimo, że się w niej nie zawiera, to przecież wędruje do kieszeni linii lotniczej. LOT uznał więc, że może zwrócić tylko te elementy ceny biletu, które są obciążeniami pobieranymi przez lotnisko. Klient jednak się uparł, że powinien dostać zwrot wszystkich opłat. Jak się zakończył ten spór? Warto przeczytać, zwłaszcza jeśli czasem kupujesz bilety lotnicze

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
wtorek, 03 października 2017 08:58

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • darmowachwilowka napisał(a) komentarz datowany na 2017/10/14 20:24:06:

    Chachach, teraz już wiem czemu LOT ma takie duże zyski, sukces odtrąbiony przez miłościwie panującą nam władzę.

    ____________________________
    chwilówka za darmo

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.


użytkowników on-line