Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

środa, 18 października 2017

SKOK chce windykować zaległość, której nie jest w stanie udowodnić. Nawet sąd nie pomógł!

W czerwcu 2010 r. pan Artur zawarł ze SKOK Stefczyka umowę pożyczki hipotecznej. Pożyczka nie była jakoś szczególnie wielka – 25.000 zł udzielone na pięć lat. W październiku 2012 r. do umowy został spisany aneks ustalający nowy harmonogram spłaty i obowiązującą w tym momencie wartość długu – 15.853 zł. W ostatnich miesiącach umowy pan Artur – zapewne z powodu kłopotów finansowych – przestał spłacać raty, aż wszystko skończyło się wypowiedzeniem umowy przez SKOK i skierowaniem sprawy do egzekucji.

W sierpniu 2015 referendarz sądowy wydał nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym (czyli w uproszczonej ścieżce egzekucyjnej, na którą przy podpisywaniu umowy pan Artur się zgodził). Kwota do zwrotu – 1803 zł. Ale klient ów nakaz zapłaty zaskarżył, twierdząc że… nie jest w stanie ocenić czy żądana przez SKOK kwota jest zgodna z rzeczywistym długiem.

Czytaj też: To jakiś żart? Bank zażądał 3000 zł za kredyt, od którego klient odstąpił zgodnie z prawem

Kłopot z ustaleniem tego polegał na tym, że SKOK nie przedstawił żadnej kalkulacji, z której by wynikało jaka część poszczególnych rat była księgowana jako spłata kapitału, a jaka – jako odsetki. Do tego jeszcze dochodziły jakieś prowizje. Dłużnik nie był więc w stanie ocenić skąd wzięła się kwota zadłużenia.

Ze względu na to, że pan Artur stanął okoniem, sprawa trafiła do sądu. A ten w pierwszych słowach zaznaczył, że ciężar udowodnienia, że dług istnieje i że ma taką a taką wartość spoczywa na wierzycielu. Sąd poprosił więc SKOK o przedstawienie jakichś kalkulacji, z których można byłoby wyciągnąć wnioski co do wysokości nie spłaconej części długu. Kłopot w tym, że taki dokument… najprawdopodobniej w ogóle nie powstał.

Co stało się dalej? Czy sąd ustalił ile naprawdę winny jest klient? Czy SKOK zdołał wyegzwkwować choć złotówkę? Cały tekst znajdziesz na www.subiektywnieofinansach.pl, a konkretnie - pod tym linkiem

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
środa, 18 października 2017 07:45

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • pewnynajemca napisał(a) komentarz datowany na 2017/10/19 12:17:33:

    Czasami jak wchodzę na Pańskiego bloga i czytam te wszystkie historie to aż nie mogę uwierzyć...

  • jeszczepolskaniezginela12 napisał(a) komentarz datowany na 2017/10/19 16:55:25:

    WINDYKACJA TERENOWA W ŚWIETLE NOWEJ USTAWY O KOMORNIKACH

    Nowa ustawa o komornikach nakłada na komorników szereg obostrzeń, m.in. poszerzenie odpowiedzialności zawodowej czy obowiązek nagrywania czynności egzekucyjnych. To może wpłynąć negatywnie na ich skuteczność odzyskiwania długów, co z kolei tworzy szansę dla firm windykacyjnych na przygarnięcie rzeszy nowych klientów.

    Nobilitacja zawodu komornika

    Zmiany prawne dot. zawodu komornika mają zapobiec nadużyciom i służyć zwiększeniu prestiżu zawodu komornika. Zgodnie z projektem ustawy, Minister Sprawiedliwości uzyska większe kompetencje nadzorcze i kontrolne nad komornikami. Będzie on mógł podejmować działania prowadzące nawet do usunięcia komornika z zajmowanego stanowiska, a wcześniej do zawieszenia go w czynnościach, jeśli komornik rażąco naruszy prawo. W parze z kompetencjami Ministra idzie też rozbudowa katalogu naruszeń, za które komornik może być ukarany.
    Ponadto, funkcje kontrolne nad urzędem komornika uzyskają również prezesi sądów rejonowych. Będą oni mogli odsunąć komornika od wykonywanych czynności na 30 dni i wnioskować, bezpośrednio do Ministra Sprawiedliwości, o odwołanie komornika ze stanowiska. Jeśli ich wniosek będzie bezpodstawny sami narażą się na utratę posady.

    Windykator > komornik?

    W myśl nowej ustawy komornik stanie się tańszy. Zmniejszeniu ulegną opłaty egzekucyjne, które musi ponieść wierzyciel. Ale w parze ze spadkiem kosztów niestety może iść spadek skuteczności. Mniejsze dochody = mniejsza liczba czynności terenowych. Od teraz wierzyciele będą musieli sami ponosić większe koszty na windykację przedegzekucyjną i czynności terenowe, w związku z czym zamiast do komornika, ludzie zaczną zwracać się o pomoc do windykatorów. Ba, już teraz obserwujemy spadek skuteczności egzekucji oraz większą liczbę klientów chcących dokonywać ustaleń za naszym pośrednictwem. W KPD Wiejak i Wspólnicy Sp. j. niemal codziennie otrzymujemy szereg nowych zleceń, a do każdego z nich podchodzimy z tą samą sumiennością i profesjonalizmem.
    Mało tego, w myśl nowej ustawy każda egzekucja komornicza będzie musiała zostać zarejestrowana kamerą. Co to może oznaczać? Ano to, że od teraz kontakty komornika z dłużnikiem mogą być za grzeczne i tworzyć wrażenie bardziej wywiadu dziennikarskiego, aniżeli próby nakłonienia do spłaty długu. To również stwarza pole do popisu dla windykatorów, którzy rozmawiając z dłużnikiem w sposób stanowczy i zdecydowany, przy użyciu odpowiednich argumentów, są w stanie odzyskać konkretne należności.

    Walcz o swoje

    Dlaczego warto odzyskiwać długi przy współpracy z nami? Bo jesteśmy skuteczni. Ale po kolei. Nasi pracownicy ustalają powiązania finansowe dłużników, ich składniki majątkowe. To elementy w dużej mierze wspierające późniejsze postępowania egzekucyjne. Należy pamiętać, że aby efektywnie i skutecznie windykować należności, trzeba jak najwięcej odzyskać na etapie windykacji polubownej. Kluczowe jest skuteczne dotarcie do dłużnika w terenie i ocena jego sytuacji oraz stanu majątkowego. Dzięki uzyskaniu wiedzy opartej na ustaleniach naszych specjalistów i detektywów możemy sprawnie zarządzać wierzytelnościami oraz ocenić, w które długi warto inwestować. Wymagasz skuteczności? My też jej wymagamy od siebie. Skontaktuj się z nami.

    www.kpdwiejak.pl

  • gennafarty napisał(a) komentarz datowany na 2017/10/24 09:49:34:

    Skoro nie jest w stanie udowodnić tych zaległości to jakim prawem może to windykować na moje nie da rady tego zrobić i ludzie będą się odwoływać.

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.


użytkowników on-line