Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

poniedziałek, 27 listopada 2017

Firmy ubezpieczeniowe nie szanują stałych klientów. Mój czytelnik zdobył na to dowód

W wielu branżach stały klient, który korzysta z usług danej firmy od wielu lat, może mieć tylko lepiej, niż klient „dorywczy”. Dostaje rabaty, korzysta z ofert specjalnych, ma lepsze warunki przy sezonowych wyprzedażach. No dobra, nie wszędzie tak jest, ale w coraz większej liczbie branż dbałość o lojalnego klienta zaczęła mieć znaczenie.

Czy tak samo jest w ubezpieczeniach? Nie sądzę. I nie chodzi tylko o rosnące ceny. Owszem, dość często dochodzą do mnie skargi konsumentów, którzy uważają, że mimo bycia lojalnymi klientami jakiejś firmy płacą za ubezpieczenie coraz więcej. Ale sam wzrost ceny – bez odniesienia do tego jak ona się zachowała w konkurencyjnych firmach – nic jeszcze nie mówi.

Jeśli w dotychczasowej firmie cena rośnie, a w nowej nie, to już jest przykre, ale może się zdarzyć. Czasem firmy ubezpieczeniowe chcą „podkupić” klienta konkurencji, dlatego dają ceny niższe od standardowych lub wręcz dumpingowe. Jeśli tego klienta nie potrafią później utrzymać na dłuższy czas, np. wysoką jakością obsługi – jest to czysta forma „przepalania” gotówki. Ale kto bogatemu zabroni?

Czytaj też: W pracy lojalność się nie opłaca. Oni obliczyli dlaczego

Brzydki zapach pojawia się, gdy na tego typu praktykę napatoczy się lojalny klient danej marki ubezpieczeniowej. A więc ten sam klient w tej samej firmie dostaje inną (niższą) ofertę, gdy przedstawi się jako nowy, a inną (znacznie wyższą) – gdy występuje jako dotychczasowy. Nie zdarza się to często, bowiem wymaga od klienta zaplanowania pewnego fortelu: zadzwonienia do swojej firmy w dwóch rolach. Mało kto ma czas na takie „zabawy”.

Mój czytelnik, pan Michał, postanowił spróbować. Co się okazało? Stanęły mu dęba wszystkie włosy, nie tylko na głowie.

Więcej czytaj na www.subiektywnieofinansach.pl. Link do tekstu jest tutaj

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
poniedziałek, 27 listopada 2017 09:09

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.


użytkowników on-line