Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

czwartek, 28 grudnia 2017

BZ WBK wkurzył fanów kryptowaut. Zamyka konto jednemu z handlarzy bitcoinem. Co to oznacza?

Niewykluczone, że zaczyna się oficjalna wojna polskich banków z tym pieniądzem. Jej skutkiem może być ponowne zepchnięcie bitcoina na margines, do szarej strefy finansowej, z której ostatnio wyszedł. Od kilku godzin w sieci furorę robi informacja, iż bank BZ WBK wypowiedział jednemu z klientów umowę prowadzenia rachunku we wględu na to, iż ten… handlował kryptowalutami (w tym zapewne bitcoinem, który stanowi 90% tego rynku).

„Bank ma prawo wypowiedzieć umowę rachunku bankowego w przypadku uzasadnionego podejrzenia, że rachunek jest wykorzystywany dla celów niezgodnych z przepisami prawa. Obrót walutą wirtualną lub kryptowalutą, który widoczny jest na Państwa rachunkach, nie jest objęty jednoznacznymi przepisami prawa polskiego – brak jest na rynku polskim regulacji oraz rekomendacji regulatorów w tym zakresie”

– napisał oddział banku w Stalowej Woli do klienta. I zapowiedział, że po okresie wypowiedzenia zamknie jego rachunki. List znalazł się w sieci, powodując ogólne oburzenie. Czy słuszne? Cóż: na pierwszy rzut oka bank to prywatna firma i teoretycznie może nie godzić się na to, że klient używa konta do działalności, która się bankowi nie podoba, gdyż uzna ją za głęboko podejrzaną. Przypominam, że jakiś czas temu bank BGŻ BNP Paribas miał przyjemność prowadzić rachunki firemki zwanej Amber Gold i dziś ma problemy, bo okazało się, że de facto pośredniczył w przestępstwie albo przynajmniej życzliwym okiem mu się przyglądał.

Z drugiej strony zawierając umowę prowadzenia rachunku strony się umawiają na jakieś zasady i jeśli klient ich nie złamał, to samo „widzimisię” banku nie wystarczy, żeby ten mógł wypowiedzieć kontrakt. A tak się składa, że w umowie o prowadzenie rachunku nie ma zapisu o zakazie handlu kryptowalutą. Poza tym ani posiadanie kryptowalut, ani handlowanie nimi nie jest niezgodne z prawem. Prawo w żaden sposób nie odnosi się do tej odmiany pieniądza.

Co oznacza takie spojrzenie BZ WBK na kryptowaluty? Co zrobią inne banki? Czy osoby inwestujące w kryptowaluty mają powód, żeby się obawiać? Jak bank wytłumaczył mi swoje postępowanie? O tym wszystkim piszę w gorącej analizie na www.subiektywnieofinansach.pl. Bezpośredni link do tej analizy jest tutaj

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
czwartek, 28 grudnia 2017 14:56

Polecane wpisy

Trackback

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny