Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

wtorek, 19 grudnia 2017

Błędne zajęcie komornicze i trzy banki. Każdy zachował się inaczej. Tylko jeden - przyzwoicie

Jeden z moich czytelników dosłownie kilka dni temu padł ofiarą pomyłki komornika. Przeglądając swoje rachunki w interencie zorientował się, że w jednym z banków saldo dostępnych środków jest znacznie mniejsze od zdeponowanej kwoty. Ten bank nie prowadzi kont osobistych, służy głównie do trzymania w nim oszczędności (na kontach oszczędnościowych lub depozytach terminowych).

„Na infolinii dowiedziałem się, że bank – działając na żądanie komornika – zablokował środki na moim rachunku. Kontaktując się z komornikiem dowiedziałem się, że zajęcie faktycznie zostało wysłane do banku ale… dotyczy kogoś zupełnie innego. Nie zgadza się nazwisko, adres i cała reszta danych. Tylko PESEL jest mój”

Komornik ewidentnie nawalił – dostał od firmy windykacyjnej, która go wynajęła, akta dłużnika do windykacji i bezmyślnie, bez żadnej weryfikacji, porozsyłał je do banków z wnioskami o zablokowanie pieniędzy. Tym samym przerzucił na bankowców sprawdzanie czy dane są spójne, zaś tożsamość klienta nie budzi wątpliwości. Nie jest to może jakoś szczególnie duży trud, ale to komornik bierze za to pieniądze, więc nie powinien rżnąć głupa i wysyłać na oślep żądania blokady pieniędzy.

Jednak nie tylko o komornika-lewusa tu chodzi, ale też o banki, do których on uderzył z żądaniem zajęcia pieniędzy Bogu ducha winnego klienta. Otóż każdy z trzech banków zachował się inaczej. A tylko jeden - przyzwoicie

Więcej na ten temat czytaj tutaj 

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
wtorek, 19 grudnia 2017 08:35

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • bartoszcze napisał(a) komentarz datowany na 2017/12/24 00:09:04:

    Pan redaktor mógłby się nauczyć prostej prawdy - że może klient jest dla banku świętością, ale wykonanie zajęcia jest dla banku obowiązkiem prawnym, zwłaszcza że komornik działa na podstawie orzeczenia sądu (w którym ten Pesel był wskazany).

  • arturaddd napisał(a) komentarz datowany na 2017/12/25 21:44:38:

    Fajnie by było móc działać zawsze porządnie i zgodnie z nakazami przyzwoitości, moralności, serac itp. itd. Nie da się tak niestety w naszym pięknym świecie. Komornik też człowiek i za coś żyć musi. Niestety, podła praca.

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.


użytkowników on-line