Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

środa, 04 kwietnia 2018

Karma do nich wraca. Ale kto by pomyślał, że z taką mocą? Open Finance płaci za grzechy

Open Finance to firma, która nie tylko zalazła za skórę wielu moim czytelnikom. Odcisnęła też „krwawe piętno” na polskim rynku doradców finansowych. Sprawiła, że określenie „niezależny doradca finansowy” – inaczej, niż na cywilizowanych rynkach – zaczęło się kojarzyć z dealerem toksycznych produktów oraz z zarabianiem na prowizjach tym więcej, im więcej kitu wciśnie się klientom. A wszystko dla klienta „za darmo”.

To właśnie „niezależni doradcy finansowi” najchętniej pakowali klientów w kredyty walutowe, polisy inwestycyjne i inne „superoferty” – taki pośrednik za nic przecież nie odpowiada, bierze prowizję i znika. W latach 2010-2011 zyski Open Finance wynosiły 80-90 mln zł rocznie, w rekordowym 2012 r. sięgnęły nawet 123 mln zł. Ale to eldorado się skończyło.

W 2016 r. Open Finance zaraportował niemal 24 mln zł straty netto, zaś ostatnio opublikował równie słabe wyniki za 2017 r. – firma znalazła się ponad 18 mln zł „pod wodą”. Co prawda firma uspokaja, że gdyby nie jednorazowe operacje księgowe (np. obniżenie wartości spółki zależnej Home Brokers, czy operacje podatkowe, prawdopodobnie związane ze „swobodnym” księgowaniem dochodów w przeszłości) – miałaby kilkanaście milionów złotych zysków.

Ale z drugiej strony w zeszłym roku miała też jednorazowe zastrzyki gotówki (z połączenia Open Finance TFI i Noble Funds).

Czytaj też: Wcisnęli Polakom tony kitu, a teraz cienko przędą. Getin Bank, Open Finance, Aegon…

Czytaj też: Czy Getin Bank to już zombie? Oto trzy problemy, które go wykańczają

Od doradców finansowych do pośredników kredytowych

Co się stało, że zamiast 120 mln zł zysków jest od dwóch lat po 20 mln zł strat? Ano czasy się zmieniły. Skończyła się era wciskania klientom przymusowych ubezpieczeń w pakiecie z kredytami. Nie ma kredytów frankowych, tanich jak barszcz i wysoko wynagradzanych przez banki.

Zabronione też zostały polisy inwestycyjne z wysokimi opłatami likwidacyjnymi (dzięki którym sprzedawcy zarabiali krocie na prowizjach). I co? Gdy najbardziej toksyczne produkty zostały zakazane – jest jakby trudniej.

Jak żyć? O tym piszę w pełnej wersji analizy na www.subiektywnieofinansach.pl. Zapraszam do lektury tutaj

---------------------------------------------------------------------------

Uwaga: na tej stronie ukazują się tylko skrócone wersje niektórych artykułów powstających w ramach projektu "Subiektywnie o finansach". Wszystkie teksty w pełnych wersjach - od jednego do trzech artykułów dziennie - ukazują się na mojej nowej stronie www.subiektywnieofinansach.pl  Dopisz ten adres do ulubionych w swojej wyszukiwarce i zaglądaj codziennie. Na mojej nowej stronie znajdziesz rady dotyczące lokowania oszczędności, wychodzenia z tarapatów i ostrzeżenia jak nie wpaść w pułapkę.

Jeśli masz konto na Facebooku, to koniecznie zapisz się do obserwowania fan-page'u "Subiektywnie o finansach". Tam wrzucam nie tylko zajawki własnych tekstów, ale też komentuję różne wydarzenia i nowości z branży finansowej. Żeby zostać fanem subiektywności kliknij tutaj i zostań fanem

Zapisz się na mój newsletter i odbierz zestaw praktycznych poradników, w tym przegląd najlepszych kont bankowych ułatwiających oszczędzanie

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
środa, 04 kwietnia 2018 09:14

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • gerfenes napisał(a) komentarz datowany na 2018/04/04 13:31:31:

    Czyli stało się dokładnie to czego się spodziewałem. Trochę później niż myślałem, ale jednak.

  • kapinorm napisał(a) komentarz datowany na 2018/04/06 11:30:02:

    No i skończyło się eldorado dosłownie, jak szybko można stracić na wartości. Teraz tylko Podatki do płacenia zostały a niedługo bedzie spłata zadłużenia.

  • peeeni napisał(a) komentarz datowany na 2018/04/06 13:05:52:

    W tym kraju człowiek zawsze kombinuje by jak najwięcej zarobić i tak też bywa z różnymi m.in. spółkami. Nie ma co więc się dziwić, że czasami wychodzi na jaw coś takiego właśnie..
    ____________________
    Dla Przedszkola

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.


użytkowników on-line