Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

piątek, 17 sierpnia 2018

Polisa bez ankiety i klient z bajpasami. Gdy brali składki, nie marudzili. Ale gdy trzeba płacić...

Dramat zaczął się we wrześniu ubiegłego roku. Mój czytelnik, pan Mieczysław zmarł na zawał serca. Razem z żoną, jako kredytobiorcy, mieli ubezpieczenie kredytu, m.in. na wypadek śmierci. Żona pana Mieczysława zgłosiła się  5 października z roszczeniem do spłacenia pozostałej części kredytu do firmy Societe General Insurance.

Ubezpieczyciel nie był skory do dyskusji. Znacznie łatwiej było się z nim skontaktować, gdy chodziło o sprzedaż polisy. W sprawach dotyczących jej „likwidacji” sprawę badano długo i dokładnie. Odpowiedź przyszła dopiero w marcu, czyli aż po 5 miesiącach. – „Wniosek został rozpatrzony negatywnie”.

Czytaj też: Zaskakujące zakończenie sporu o ubezpieczenie kredytu. Klient jednak zmarł z innego powodu?

Syn zmarłego przybliżył nam w mailu szczegóły sprawy. Podstawą do odmowy była oczywiście – to najczęściej stosowane wyłączenie odpowiedzialności ubezpieczyciela – wcześniej zdiagnozowana choroba:

Ubezpieczyciel powiązał zgon taty z chorobą serca, na którą leczył się on przed podpisaniem umowy ubezpieczeniowej. Tata w 1998 r.miał wszczepione bajpasy i od tamtej pory podlegał kontroli w poradni kardiologicznej. W roku 2008 rodzice wzięli kredyt na budowę domu i jednocześnie podpisali umowę ubezpieczeniową z firmą narzuconą przez Eurobank”

Reasumując, w dniu podpisania kredytu tata mojego czytelnika był już dawno po operacji i nikt wtedy nie dopytywał się o stan zdrowia, badania lekarskie ani nie żądał przedstawienia dokumentacji medycznej. Jak w tej sytuacji walczyć o pieniądze z polisy? Niestety, będzie to bardzo trudne, ale walka nie jest skazana na porażkę.

Czytaj też: Dom wariatów? Odmówili wypłaty kasy z polisy, bo… czują, że coś jest nie tak. Ale co?

Przeczytaj jakie argumenty stoją za klientem i na jakim etapie jest ta sprawa. Pełna wersja tekstu jest pod tym linkiem

---------------------------------------------------------------------------

Uwaga: na tej stronie ukazują się tylko skrócone wersje niektórych artykułów powstających w ramach projektu "Subiektywnie o finansach". Wszystkie teksty w pełnych wersjach - od jednego do trzech artykułów dziennie - ukazują się na mojej nowej stronie www.subiektywnieofinansach.pl  Dopisz ten adres do ulubionych w swojej wyszukiwarce i zaglądaj codziennie. Na mojej nowej stronie znajdziesz rady dotyczące lokowania oszczędności, wychodzenia z tarapatów i ostrzeżenia jak nie wpaść w pułapkę.

Jeśli masz konto na Facebooku, to koniecznie zapisz się do obserwowania fan-page'u "Subiektywnie o finansach". Tam wrzucam nie tylko zajawki własnych tekstów, ale też komentuję różne wydarzenia i nowości z branży finansowej. Żeby zostać fanem subiektywności kliknij tutaj i zostań fanem

Zapisz się na mój newsletter i odbierz zestaw praktycznych poradników, w tym przegląd najlepszych kont bankowych ułatwiających oszczędzanie

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
piątek, 17 sierpnia 2018 09:19

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • kpdwiejak napisał(a) komentarz datowany na 2018/08/17 12:35:37:

    ciekawy wpis, pozdrawiam

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny