Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

piątek, 12 października 2018

Wysokie ceny nieruchomości to zło. Bo wtedy stajemy się mniej zdrową tkanką. Miażdżące

Grupa doradców rządu australijskiego urzeźbiła w ostatnich tygodniach raport zatytułowany „Rising Inequality”. Myślą przewodnią – zgodnie zresztą z tytułem – jest spostrzeżenie, iż w ostatnich 30-40 latach kraj kangurów stał się bardziej nierówny jeśli chodzi o dochody i zamożność obywateli.

W ramach uzupełnienia tego raportu inna grupa ekonomistów zajęła się zbadaniem w jakim stopniu kwestia kosztów związanych z mieszkaniem – a więc głównie czynszu i kredytu hipotecznego – wpływała na tempo bogacenia się społeczeństwa. Tylko w ciągu ostatnich 15 lat ceny mieszkań w największych miastach Australii poszły w górę dwukrotnie.

Z danych statystycznych wynika, że w ciągu niespełna 30 ostatnich lat średnie dochody 10% najbiedniejszych gospodarstw domowych w Australii wzrosły o 54%. Z kolei średnie dochody rodzin znajdujących się wśród 10% najlepiej zarabiających – wzrosły o 85%. Nie jest to może mało, ale nie można też powiedzieć, że bogaci odjeżdżali biednym w tempie kosmicznym.

W Australii – tak jak wszędzie – koncentracja dochodów jest spora. Najbogatsze 10% ludzi kontroluje 45% majątku narodowego. Zaś biedniejsza połowa obywateli dysponuje tylko 11% majątku.

O ile wolniej się bogacisz z powodu boomu nieruchomościowego?

Badacze jednak nie poprzestali na tej prostej konkluzji i postanowili policzyć tempo bogacenia się społeczeństwa po uwzględnieniu ich kosztów mieszkaniowych. Wiadomo, że w naszych budżetach koszty związane z kredytem na mieszkanie i czynszem mają znaczenie. Przedmiotem analizy było więc ustalenie o ile mniejszy był w Australii wzrost majątku „netto”, czyli po uregulowaniu miesięcznych kosztów mieszkaniowych. Wyniki okazały się miażdżące. Co wynika z tych cyferek? I czy te wyliczenia znajdują potwierdzenie także w polskich warunkach? Czytaj o tym w pełnej wersji tekstu - tutaj

----------------------------------------------------------

Uwaga: na tej stronie ukazują się tylko skrócone wersje niektórych artykułów powstających w ramach projektu "Subiektywnie o finansach". Wszystkie teksty w pełnych wersjach - od jednego do trzech artykułów dziennie - ukazują się na mojej nowej stronie www.subiektywnieofinansach.pl  Dopisz ten adres do ulubionych w swojej wyszukiwarce i zaglądaj codziennie. Na mojej nowej stronie znajdziesz rady dotyczące lokowania oszczędności, wychodzenia z tarapatów i ostrzeżenia jak nie wpaść w pułapkę.

Jeśli masz konto na Facebooku, to koniecznie zapisz się do obserwowania fan-page'u "Subiektywnie o finansach". Tam wrzucam nie tylko zajawki własnych tekstów, ale też komentuję różne wydarzenia i nowości z branży finansowej. Żeby zostać fanem subiektywności kliknij tutaj i zostań fanem

Zapisz się na mój newsletter i odbierz zestaw praktycznych poradników, w tym przegląd najlepszych kont bankowych ułatwiających oszczędzanie

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
piątek, 12 października 2018 10:10

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • kpdwiejak napisał(a) komentarz datowany na 2018/10/12 11:51:59:

    ciekawy wpis, pozdrawiam:)

  • strefadesign napisał(a) komentarz datowany na 2018/11/29 13:35:25:

    W Polsce raczej w kolejnych latach nie ma co liczyć na spadek cen nieruchomości. Obecnie warto jednak zaiwestować w nieruchomości w Hiszpanii. Z jednej strony możemy oczekiwać wzrostu wartości nieruchomości w kolejnych latach, z drugiej strony możemy zarabiać na wynajmie turystycznym tripinvest.pl/blog/zakup-apartamentu-na-wynajem-turystyczny-calpe-hiszpania-case-study Jeżeli ktoś ma wolną gotówkę, to warto rozważyć taką inwestycję.

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny