Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

środa, 28 listopada 2018

Gdy zamawiasz sprzęt z dostawą, a w pakiecie dostajesz demolkę. Jak walczyć o pieniądze?

Wszystko zaczęło się od ogromnych zakupów w jednym z białostockich sklepów sieci RTV EURO AGD. Nasz czytelnik właśnie kupił mieszkanie i potrzebował zaopatrzyć się w: lodówkę, telewizor, pralkę, zmywarkę, piekarnik, płytę gazową i wszelkie potrzebne akcesoria, kabelki, przejściówki, etc. W sumie zrobił zakupy na prawie 11.000 zł. Całkiem sporo, tym bardziej, że pan Wojciech zaufał sklepowi tej jednej sieci.

Rzeczy miały być dostarczone w samym środku majówki, w piątek 4 maja po godzinach pracy, czyli między 17.00, a 20.00. Za taką „fanaberię” nasz czytelnik – jakże by inaczej – musiał dopłacił 40 zł (w sumie koszt dostawy wyniósł 74,8 zł).

Czytaj też: Chciała, żeby pieniądze dla jej dzieci szybciej rosły. W jedną sekundę straciła 10 lat odsetek. Czy bank zachowa się przyzwoicie?

Pan Wojtek czekał w napięciu, ale zamiast dzwonka do drzwi zadzwonił telefon. W słuchawce odezwał się dostawca, który z bólem serca powiedział, że dziś nie da rady przyjechać. Tłumaczenie? „Mam klienta w Piszu, jestem 130 km od pana, wrócę do Białegostoku o godz. 22.00 najwcześniej. Nie dam rady”.

Kierowca zaproponował, że sprzęty może przywieźć następnego dnia między godziną 11.00, a 21.00. Nasz czytelnik czekając na dostawę musiałby spędzić cały boży dzień w pustostanie. Pan Wojciech trochę ponarzekał, że jednak inaczej się umawiał, na co dostawca ripostował: „co ja mogę, na jutro też mam pełno zleceń”.

Czytaj też: Nowa lodówka od razu po zakupie się zepsuła. Tytus-troszczytus się nie zatroszczył, a w sklepie wyciszyli telefony. Precz z nudą!

Czytaj też: Pięć rzeczy, które nieodwracalnie zmieniły świat pożyczania pieniędzy. I dwa trendy, które zmienią go jeszcze bardziej. Ale czy na lepsze?

Czytaj też: Matrix czy mistyfikacja? Wypełniła wniosek i czekała na kuriera. Tak czekała aż… zniknęła!

W panu Wojtku coś pęka. I to pęknięcie triumfuje

Co ma począć biedny klient? Może popsuć atmosferę i iść na wojnę – dociskać, egzekwować, domagać się, by wszystko było tak, jak się strony umawiały. Częściej konsumenci jednak są pokorni jak baranki. Pan Wojciech początkowo pogodził się z tym, że sprzętu nie będzie wtedy, kiedy miał być, ale potem coś w nim pękło. „Nie dawało mi spokoju, że zapłaciłem za inną usługę niż ta, jaka miał być wykonana”. W bojowym nastroju nasz czytelnik ruszył do sklepu. A tam?

„Usłyszałem, że doszło do nieporozumienia. I że zamówienie zostanie dostarczone jeszcze dzisiaj do godziny 20.00, a jeśli dostawca się spóźni, to nie zostanę obciążony dodatkową kwotą za zawężenie godzin dostawy. W razie probemów ktoś do mnie zadzwoni, abym nie oczekiwał bez końca w pustym mieszkaniu”

Pan Wojciech triumfował. Ale to, co się wydarzyło potem, każe zadać pytanie, czy to nie było aby pyrrusowe zwycięstwo – bo oto ściągnięta w trybie awaryjnym ekipa, najwyraźniej chciała pokazać klientowi kto tu rządzi. 

No właśnie, kto tu rządzi? Czytaj na www.subiektywnieofinansach.pl, w pełnej wersji tekstu. Link do niej jest tutaj

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
środa, 28 listopada 2018 09:16

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • kpdwiejak napisał(a) komentarz datowany na 2018/11/28 10:40:21:

    no to klasa

  • kpdwiejak napisał(a) komentarz datowany na 2018/11/28 10:41:46:

    ten blog jest za-je-bis-ty

  • jureke.30 napisał(a) komentarz datowany na 2018/11/28 10:54:52:

    niebanalny apel prof. Eryka Łona z Rady Polityki Pieniężnej, niebanalne podziękowania !

    oto fragment

    ,,Jako Polak odczuwałem bardzo wysoki poziom dumy narodowej słuchając znakomitego przemówienia prezesa Narodowego Banku Polskiego prof. Adama Glapińskiego, który 15 listopada 2018 roku podczas Kongresu 590 w Jasionce opowiedział się przeciwko wchodzeniu Polski do strefy euro.

    Biorąc to pod uwagę zwracam się do wszystkich moich rodaków o podejmowanie wszelkich możliwych działań mających na celu obronę dobrego imienia Narodowego Banku Polskiego. Dziękuję tym, którzy już tak czynią. Szczególnie zwracam się do polskiej młodzieży, która wzbudzając w sobie motywację patriotyczną może uczynić wiele dobrego dokonując odpowiednich wpisów broniących dobrego imienia NBP w mediach społecznościowych oraz na forach dyskusyjnych.

    Wyrażam także szczery podziw tym wszystkim ludziom, którzy odczuwali silną pokusę niszczenia dobrego imienia pracowników NBP poprzez publikowanie tekstów owo dobre imię niszczących a którzy pokusie tej nie ulegli i wspomnianych tekstów nie opublikowali. Gratuluję także tym, którzy wprawdzie wspomniane teksty opublikowali, ale motywowani szczerym żalem za zło wyrządzone próbowali później szkodę naprawić usuwając wspomniane teksty lub choćby ich część albo (co szczególnie cenne) pisząc później publicznie z szacunkiem i uznaniem o tych pracownikach NBP, których dobre imię wcześniej zdarzyło im się publicznie podważyć"

    wgospodarce.pl/opinie/56841-bronmy-zlotego-badzmy-gospodarczymi-patriotami

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny