Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

17. Pochwała subiektywności

  • wtorek, 21 czerwca 2016
    • Finansowe blogi coraz mocniejsze i to... nie tylko w internecie. Maffashion, drżyj! ;-)

      Miła wiadomość: blogerzy finansowi coraz skuteczniej "zapładniają" nie tylko tzw. przeciętnych zjadaczy, ale i "tradycyjne" media. Z najnowszej analizy "Press Service", firmy zajmującej się monitorowaniem mediów wynika, że w radiu, telewizji, prasie oraz internecie blogerzy finansowi - w tym autor Waszego ulubionego blogu, "Subiektywnie o finansach" - są czwartą najczęściej cytowaną grupą blogerów. W zeszłym roku w mediach mówiono, pisano i pokazywano nas, blogerów finansowych, prawie 2300 razy. Przyznaję, nie daliśmy rady blogerkom modowym (12500 cytowań i wzmianek, z czego największą część zgarniała niejaka Maffashion), czy lifestylowym (5700 wzmianek), ale pod względem "cytowalności" wyprzedziliśmy np. blogerów podróżniczych, piszących o rodzicielstwie, czy tych o urodzie i zdrowiu.

      pressservice

      Niezmiernie mnie cieszy fakt, iż w grupie najczęściej cytowanych blogów w Polsce subiektywność znalazła się w ścisłej czołówce, na ósmym miejscu (niemal 700 wzmianek w mediach). W tej elicie znalazło się też dwóch moich kolegów "po linii" blogowej - Michał Szafrański (jego blog "Jak oszczędzać pieniądze" był cytowany ponad 1000 razy) oraz Marcin Iwuć, który prowadzi blog "Finanse Bardzo Osobiste" (prawie 450 wzmianek w mediach). To kolejny dowód na to, że subiektywność jest opiniotffffurcza. Oto co na temat blogów finansowych napisał "Press Service":

      "Blog Michała Szafrańskiego cieszył się szczególną popularnością w internecie – aż 89% materiałów pochodziło właśnie z sieci. W prasie, radiu i telewizji liderem został serwis Macieja Samcika – Samcik.blox.pl, który przywoływano przede wszystkim w TVN24 BiŚ, Radiu TOK FM i TVP Info. Jednocześnie blog zajął drugie miejsce pod względem liczby publikacji"

      Cieszę się, że wspólnie z Michałem i Marcinem - oraz innymi blogerami finansowymi - uzyskaliśmy solidny autorytet jeśli chodzi o mówienie o pieniądzach. Co by nie mówić, pisanie o oszczędzaniu, inwestowaniu, zarządzaniu domowym budżetem i innych nudziarstwach jeszcze dwa-trzy lata temu było działalnością niszową, która interesowała stosunkowo nieliczną garstkę obserwatorów. Dziś blogi finansowe to czwarta najbardziej wpływowa - w sensie wzbudzania zainteresowania tradycyjnych mediów, a w konsekwencji ich odbiorców - część blogosfery. A będzie więcej, bo nikt tak jak bloger nie przekona Was, że pieniądze są sexy ;-). Ja już przekonuję od ponad siedmiu lat. A liczba tekstów w blogu przekroczyła już 3000. Przez tych siedem lat kliknęliście tu mniej więcej 30 milionów razy.  Wciąż też udaje mi się łączyć blogowanie z działalnością stricte dziennikarską.

      CHŁON SUBIEKTYWNOŚĆ TAK JAK LUBISZ. Subiektywność jest multifunkcyjna i się często dyslokuje ;-). Można ją spotkać tu i tam. W internecie, mediach społecznościowych, na wideo, w prasie, książkach oraz na spotkaniach, odczytach, konferencjach - wszędzie tam, gdzie mówi się o pieniądzach.

      autopromo4SPOTKAJ SUBIEKTYWNOŚĆ W INTERNECIE! Blog "Subiektywnie codziennie, od ponad siedmiu lat, zapewnia niezbędną dawkę wiedzy dotyczącą Waszych pieniędzy. Prześwietlanie produktów finansowych, ekskluzywne wiadomości o nowych produktach oraz piętnowanie skandalicznych praktyk i interwencje w sprawach czytelników. Zaglądajcie na samcik.blox.pl codziennie, nowy wpis wpada tu zwykle tuż po godz. 9.00. Jeśli chcecie wiedzieć jeszcze więcej i ze mną podyskutować, zostańcie fanami blogu na Facebooku (jest nas już ponad 33.000!), na Twitterze (ponad 8000 followersów). Zapraszam też do bezpośredniego kontaktu mejlowego:maciej.samcik@gazeta.pl

      autopromo2ZOBACZ SUBIEKTYWNOŚĆ W EKSTREMALNYCH AKCJACH. Opowiadam o domowych finansach nie tylko tekstem, ale i ruchomymi obrazami. Żeby Wam się nie nudziło robię przy tym różne głupie rzeczy: skakałem na spadochronie, dałem sobie obić twarz przez byłego trenera Tomasza Adamka, latałem w tubie aerodynamicznej, w której ćwiczą kosmonauci, ćwiczyłem na najnowocześniejszym w Polsce symulatorze lotów, jeździłem autobusem, gokartem, grałem w golfa i ruletkę. Zasubskrybuj mój kanał na Youtube (w tym kinie siedzi już prawie 2000 fanów i jest ponad 60 filmów, które obejrzeliście ćwierć miliona razy). 

      autopromo11SUBIEKTYWNA EKIPA SAMCIKA IDZIE NA OSTRO W "WYBORCZEJ". Blog "Subiektywnie o finansach" zyskał tak dużą popularność, że zaowocował autorskimi stronami w "Gazecie Wyborczej".Co czwartek na stronach gospodarczych ukazuje się tygodnik "Pieniądze Ekstra", w którym grupa moich kolegów, zwana Ekipą Samcika, radzi jak sprytnie kupować, jak się nie dać nabrać w sklepie, co zrobić, żeby wyplątać się z finansowych tarapatów i jak mieć więcej pieniędzy.Jeśli potrzebujecie rady albo pomocy w sprawie niekoniecznie związanej z produktami finansowymi - piszcie na ekipasamcika@wyborcza.biz. Moi ludzie nie zostawią Was bez pomocy. 

      autopromo3SUBIEKTYWNOŚĆ DO PODUSZKI, NA WAKACJE, NA PREZENT: o oszczędzaniu, inwestowaniu i zarządzaniu domowymi pieniędzmi piszę też w moich książkach, które możecie kupić w dobrych księgarniach oraz w internecie. Dowiecie się z nich jak założyć pierwszy plan systematycznego oszczędzania, jak nie dać się okraść przez internet, jak odróżnić tani kredyt od drogiego, jak nie dać się nabić w niby-ubezpieczenie, jak nauczyć dziecko oszczędności...

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Finansowe blogi coraz mocniejsze i to... nie tylko w internecie. Maffashion, drżyj! ;-) ”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      maciek.samcik
      Czas publikacji:
      wtorek, 21 czerwca 2016 08:22
  • sobota, 18 czerwca 2016
    • Cztery pytania o rozsądne lokowanie pieniędzy i fajne nagrody do wzięcia! Ogłaszam konkurs ;-)

      Spadające oprocentowanie bankowych depozytów robi swoje. Ostatnimi czasy dostaję od Was mnóstwo pytań o to jak ulokować pieniądze, żeby nie trzeba było frustrować się oglądaniem jak rosną w tempie np. 1% w skali roku. Sęk w tym, że choć większość posiadaczy oszczędności się frustruje, to nie każdemu mogę pomóc. Przyczyny są dwie. Pierwsza to taka, że do momentu zbudowania podstawowej poduszki finansowej i tak nie ma sensu zabierać pieniędzy z banku lub konta oszczędnościowego (a duża część z nas takiej poduszki jeszcze nie ma). Druga to taka, że nawet jeśli poduszkę finansową mamy, to mamy też irracjonalny strach przez lokowaniem pieniędzy inaczej, niż w banku. Wydaje nam się, że to musi być ryzykowne, wymaga zainwestowania ogromnych pieniędzy, jest dostępne tylko dla posiadaczy ekskluzywnej wiedzy oraz doktoratu z finansów. Staram się rozprawiać z tymi mitami, a w ramach zachęty, byście jeszcze liczniej chcieli mi w tym towarzyszyć, niniejszym ogłaszam konkurs! 

      Aby wziąć w nim udział trzeba będzie odpowiedzieć na kilka pytań związanych z lokowaniem oszczędności oraz zapisać się na newsletter akcji "Dywidenda jak w banku", w której wspólnie z blogerem Albertem Rokickim opowiadamy o tym jak w miarę bezpiecznie lokować oszczędności i mieć z nich więcej, niż w banku. Oczywiście jeśli ktoś już zapisał się na newsletter, to nie musi robić tego drugi raz :-). Zapis na newsletter konkursowy jest jednocześnie zapisem na newsletter blogu "Subiektywnie o finansach", za pomocą którego wkrótce zacznę Was powiadamiać o najciekawszych wpisach.

      Pytania konkursowe nie są trudne i nawiązują do tekstów, które ukazały się w ramach akcji w blogu. Kto je czytał - odpowie w mig. A kto nie czytał - może jeszcze nadrobić zaległości, bo lista tekstów jest poniżej, razem z linkami. Jedno z pytań dotyczy klipów, które w ramach akcji "Dywidenda jak w banku" nagraliśmy. Ale je też wklejam w ramach podpowiedzi. Odpowiedzi na pytania konkursowe proszę wysyłajcie na adres e-mailowy dywidenda-konkurs@gazeta.pl od teraz (niedziela, 19.06.2016 r. do 30.06.2016 r. (czwartek za półtora tygodnia). do północy. Żeby zapisać się na newsletter trzeba kliknąć w ten link, albo w okienko, które będzie się Wam wyświetlało, gdy będziecie czytali niektóre wpisy blogowe. A nagrody? 

      autopromo3>>> Trzy samcikowe książki "Moje pierwsze kieszonkowe" z autografem autora (dowiesz się z nich jak nauczyć dziecko oszczędzania, jak bezpiecznie kupować przez smartfona i jak nie dać się okraść przez internet)

      >>> Trzy samcikowe książki  "Jak inwestować i pomnażać oszczędności", bestsellera o zarządzaniu domowymi pieniędzmi, w którym znajdziesz informacje o tym jak sporządzić pierwszy plan systematycznego oszczędzania, jak wybrać najlepsze fundusze inwestycyjne, jak inwestować pieniądze w obligacje, akcje, nieruchomości, złoto, wino...

      >>> Dziesięć e-wydań samcikowej książki "100 potwornych opowieści o pieniądzach, czyli jak żyć, zarabiać i wydawać z głową", w której rozwiązuję większość typowych problemów, jakie możecie mieć z pieniędzmi w życiu. Jak wybrać najlepsze konto bankowe, jak dobrze ubezpieczyć mieszkanie, samochód i życie, jak wyjść z pętli długów?

      dywidkonkurs>>> Przewodnik po restauracjach "GoOut 2016", w którym są kupony zniżkowe do kilkuset restauracji. Kupony obowiązują w 100 najlepszych warszawskich restauracjach. Kupony pozwalają wybrać trzy dowolne dania główne po 1 zł w każdej z nich (łącznie aż 300 dań po 1 zł). Rabatownik działa bez przerwy, od poniedziałku do niedzieli, przez cały rok

      smartwatchsony>>> Smartwatch Sony SW2 z ekranem dotykowym o przekątnej 1.6 cala i współpracujący ze smartfonami wyposażonymi w Androida 4.0 lub nowszego, obsługuje też płatności NFC. 

      >>> Nagroda gwarantowana: każdy kto zapisze się na newsletter i udzieli odpowiedzi na pytania konkursowe otrzyma gwarantowaną nagrodę - e-book poświęcony inwestowaniu dywidendowemu. Jak zmontować sobie prywatną emeryturę z dywidend wypłacanych przez największe koncerny?

      Jak widzicie: możliwości wygrania nagród jest sporo. Każdy/każda z Was, odpowiadając na pytania konkursowe, może wybrać preferowaną nagrodę. Nie gwarantuję, że będę w stanie spełnić każde życzenie, ale jeśli wśród zwycięzców znajdą się osoby, które dzięki zamianie nagród będą jeszcze bardziej zadowolone - spróbuję taką zamianę (za obopólną zgodą) przeprowadzić. Czas na pytania:

      >>> Pytanie 1. Ile wynosiła (z dokładnością do pół punktu procentowego) średnia stopa dywidendy wypłacanej przez spółki z indeksu WIG20 w maju 2016 r.? Czy była wyższa, czy też niższa od średniego oprocentowania depozytów bankowych?

      >>> Pytanie 2. Jaką maksymalnie ulgę podatkową można będzie odpisać od podatku za 2016 r. dzięki posiadaniu konta IKZE? Podkreślam: maksymalną, a więc dostępną dla osób zamożnych, płacących wysokie podatki

      >>> Pytanie 3. Przy jak długiej inwestycji w indeks S&P 500, odzwierciedlający zmiany cen akcji największych amerykańskich firm, ryzyko straty spadało w przeszłości (statystyki za lata 1926-2015) do okrągłego zera? 

      >>> Pytanie 4. Produkty których dwóch słynnych koncernów płacących dywidendy (jeden z nich płaci ją nieprzerwanie od 100 lat!) były rekwizytami w klipach wideo, które nagrałem w ramach akcji "Dywidenda jak w banku"?

      Losowanie nagród odbędzie się najpóźniej 5 lipca przy udziale "sierotki", którą będzie Albert Rokicki. Losowanie będzie wyglądało tak, że najpierw wybierzemy nagrodę, która będzie losowana, potem wylosujemy jednego/jedną z Was, następnie sprawdzimy czy odpowiedzi na pytania są prawidłowe, potem ustalimy czy Wasz adres e-mail jest zgłoszony w bazie newslettera akcji "Dywidenda jak w banku", a jeśli wszystko się będzie zgadzało, to oficjalnie potwierdzimy wygraną danej osoby. Wszystko jasne? To czas na pytania konkursowe. Proszę, byście w treści e-maila zaznaczali na które pytanie w danym momencie odpowiadacie. I jeszcze jeden drobiazg: pamiętajcie, że e-mail z odpowiedzią na pytania konkursowe powinien zawierać następujące informacje: imię i nazwisko uczestnika oraz telefon kontaktowy uczestnika. Pamiętajcie też proszę, że adres z którego piszecie, żeby odpowiedzieć na pytanie konkursowe, powinien być tym samym, na który zamówiliście newsletter akcji "Dywidenda jak w banku". Jeśli Waszych zgłoszeń będzie dużo, nie wykluczam, że zorganizuję dogrywkę konkursową, w której z automatu wezmą udział osoby biorące udział w bieżącej zabawie. A tymczasem... pozwólcie, że przekażę Wam kilka pomocy naukowych :-).

      WIZYTÓWKA SAMCIKA, LONGTERMA I AKCJI "DYWIDENDA JAK W BANKU": Zapraszam do obejrzenia wideowizytówki o tym kim jest Samcik, kim jest Longterm i dlaczego zajmujemy się lokowaniem pieniędzy w spółki dywidendowe. Nakręciliśmy ten klip zwłaszcza tych z Was, którzy Alberta albo mnie jeszcze do tej pory nie poznali:

      DO TEJ PORY W RAMACH AKCJI „DYWIDENDA JAK W BANKU" PISAŁEM:

      >>> 13 kwietnia: "W poszukiwaniu dywidendy pewnej jak w banku, czyli wielka koalicja rusza do akcji" - o tym dlaczego lokuję swoje pieniądze nie tylko w banku i dlaczego biorę udział w największej edukacyjnej akcji blogerów, jaką kiedykolwiek widział nasz kraj. 

      >>> 21 kwietnia: "Na jak długo trzeba kupić akcje, żeby mieć (prawie) pewność, że się zarobi?" - o tym, że inwestowanie pieniędzy wcale nie musi być bardzo ryzykowne, gdyż statystyki z ostatnich 100 lat pokazują, że w długim terminie ryzyko utraty zainwestowanego w akcje kapitału jest niewielkie. A przynajmniej tak było do tej pory

      >>> 11 maja: "Oprocentowanie lokat sięga dna. Wyższe zyski tylko dla pięknych i bogatych?" - o tym jakie warunki trzeba spełnić, żeby wychylić nos z banku i zacząć lokować oszczędności w spółki wypłacające regularnie dywidendy.

      >>> 25 maja: "Oszczędności ulokowane w tym banku przez pięć ostatnich lat dawały po 5% rocznie. Jak to możliwe?" - o tym, że bycie udziałowcem dużej, solidnej, stabilnej firmy daje możliwość traktowania tej lokaty kapitału jako odpowiednika depozytu bankowego. Wartość spółki jest stabilna, a do kieszeni wpływa ci co roku dywidenda, która jest kilka razy wyższa, niż odsetki od bankowego depozytu.

      >>> 17 czerwca:  "Jak dostać money-back z urzędu skarbowego? Masz tylko pół roku, by o to zadbać!" - o tym, że istnieją preferencyjne "opakowania" do długoterminowego lokowania oszczędności. I że dzięki lokowaniu pieniędzy w takich "opakowaniach" można całkiem solidnie zaoszczędzić na podatkach. Jak to zrobić? I ile można wycisnąć od "skarbówki"?

      Oprócz tego w blogu były wpisy nawiązujące do akcji:

      >>> "Buty, ciuchy, cukierki... Kto dobrze przewidział, z 10.000 zł wycisnął milion. Inwestycje 25-lecia". O tym, że jeśli jesteś fanem jakiejś marki, namiętnie używasz jej produktów, wierzysz w jej przyszłość, to... czasem warto stać się jej udziałowcem. Bo "niechcący" możesz w ten sposób zostać milionerem 

      >>> "Pięć cytatów Warrena Buffeta, które musisz poznać". Warto czasem posłuchać ludzi, którzy wiedzą jak się zarabia pieniądze. A tu macie pięć cytatów z gościa, który zarobił fortunę długoterminowo inwestując w firmy, w które wierzy. Ja w lokowaniu swoich prywatnych oszczędności kieruję się tymi zasadami od ponad 20 lat i na razie wychodzi mi to na zdrowie.

      Nagrałem też krótkie klipy, w których razem z Longtermem opowiadam o tym jak lokujemy nasze oszczędności. Longterm opowiada o tym dlaczego ma w nosie depozyty bankowe, a ja  o tym dlaczego nie mam tak, jak Longterm ;-)..Żeby przekonać Was do długoterminowego lokowania oszczędności o mało nie dałem sobie zrobić... nie, nie mogę o tym mówić, to zbyt bolesne doświadczenie:-). 

      Mieliśmy też z Wami dwa internetowe spotkania - webinaria, w których opowiadaliśmy o podstawach inwestowania w spółki dywidendowe oraz o tym jak lokować oszczędności na rynku kapitałowym i jednocześnie oszczędzać na podatkach.odpowiadaliśmy na Wasze pytania. Zapis pierwszego spotkania jest pod niniejszym linkiem, natomiast zapis drugiego znajduje się poniżej:

      Regulamin konkursu "Dywidenda jak w banku"

      1. Postanowienia ogólne. Organizatorem konkursu i fundatorem nagród  jest Maciej Samcik, zam. ul. Światowida 49/58, 03-144 w Warszawie. Zasadą konkursu jest prawidłowa odpowiedź na zadane pytania konkursowe. Regulamin stanowi podstawę konkursu i określa prawa i obowiązki jego uczestników.

      2. Uczestnictwo w konkursie. Uczestnictwo w konkursie jest nieodpłatne. Uczestnikami konkursu mogą być osoby fizyczne, pełnoletnie, posiadające pełną zdolność do czynności prawnych oraz zamieszkałe na stałe na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, które spełnią warunki określone w regulaminie. Osoby niepełnoletnie mogą brać udział w konkursie tylko za zgodą swoich rodziców lub opiekunów prawnych. Uczestnikami konkursu nie mogą być członkowie rodziny Organizatora. Przystąpienie do konkursu jest równoznaczne z akceptacją przez uczestnika regulaminu w całości. Uczestnik zobowiązuje się do przestrzegania określonych w nim zasad, jak również potwierdza, iż spełnia wszystkie warunki, które uprawniają go do udziału w konkursie. Uczestnictwa w konkursie oraz praw i obowiązków z nimi związanych, w tym także prawa do żądania wydania nagrody, nie można przenosić na inne osoby.

      3. Przebieg i warunki udziału w konkursie. Konkurs został ogłoszony w blogu „Subiektywnie o finansach” (strona www.samcik.blox.pl) oraz na stronie blogu na Facebooku. Uczestnicy konkursu przesyłają do organizatora konkursu odpowiedzi na zadane pytania konkursowe na adres e-mail dywidenda-konkurs@gazeta.pl. Odpowiedzi powinny być wysłane w okresie 19 czerwca 2016 r. - 30 czerwca 2016 r. Nadesłanie odpowiedzi jest jednoczesne ze zgłoszeniem się uczestnika do udziału w konkursie. Uczestnik zgłaszający się do konkursu jednoznacznie wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych przez organizatora dla celów przeprowadzenia konkursu. Korespondencja e-mail z odpowiedzią na pytanie konkursowe powinna zawierać następujące informacje: imię i nazwisko uczestnika oraz telefon kontaktowy uczestnika.

      4. Zasady wyłaniania zwycięzców. W konkursie nagrody zostaną przyznane drogą losowania, które odbędzie się najpóźniej 5 lipca 2016 r. Wylosowane adresy e-mail będą zweryfikowane pod kątem kompletności podanych informacji formalnych (imię, nazwisko, e-mail, telefon), prawidłowości odpowiedzi na zadane pytania, spełnianie warunku zapisu na newsletter. Odpowiedzi należy wysyłać na adres:dywidenda-konkurs@gazeta.pl

      5. Nagrody. W konkursie zostaną przyznane następujące nagrody: trzy książki "Moje pierwsze kieszonkowe", trzy książki "Jak inwestować i pomnażać oszczędności", dziesięć e-wydań książki "100 potwornych opowieści o pieniądzach", smartwatch Sony SW2, przewodnik po restauracjach "Go Out 2016", dwie bezpłatne konsultacje dotyczące zarządzania domowym budżetem. Każdy uczestnik spełniający warunek zapisu na newsletter otrzyma nagrodę gwarantowaną - e-booka o inwestowaniu dywidendowym.

      Nagrody zostaną wysłane pocztą lub pocztą kurierską w terminie 30 (trzydziestu) dni od daty ogłoszenia wyników konkursu na adres wskazany w e-mailu. Nagrody w postaci e-wydań zostaną wysłane w tym samym terminie na adres e-mail uczestnika. Laureaci nie nabywają prawa do nagrody, jeżeli nie spełnili któregokolwiek z warunków określonych w niniejszym regulaminie, w tym nie wskazali danych umożliwiających realizację prawa do nagrody. W takim wypadku nagroda pozostaje do dyspozycji organizatora. Organizator nie ponosi odpowiedzialności za nieprawidłowości związane z opóźnieniem lub niedoręczeniem powiadomienia o wygranej wynikającymi z błędnego podania przez nagrodzonego uczestnika konkursu adresu lub innych danych, na który to adres zostało wysłane powiadomienie o nagrodzie.

      Organizator nie ponosi odpowiedzialności za niezgodne ze stanem faktycznym podanie przez nagrodzonego uczestnika konkursu danych kontaktowych, adresu zamieszkania oraz innych danych służących do identyfikacji oraz za wszelkie niezgłoszone organizatorowi zmiany tych danych. W celu dokonania identyfikacji zwycięzcy przy odbiorze nagrody winien on okazać dokument tożsamości ze zdjęciem.

      6. Postępowanie reklamacyjne. Reklamacje dotyczące spraw związanych z konkursem należy składać na piśmie wraz z uzasadnieniem do organizatora na adres e-mail  dywidenda-konkurs@gazeta.pl.. Reklamacje dotyczące przebiegu należy składać od dnia ogłoszenia o konkursie do 14. dnia od daty zamknięcia konkursu. Reklamacje dotyczące jakości nagród należy składać w terminie 30 dni od dnia odbioru. Reklamacje rozpatrywać będzie organizator w terminie 30 (trzydziestu) dni od dnia ich otrzymania. Odpowiedź w sprawie reklamacji zostanie przesłana na adres wskazany w piśmie zawierającym reklamację lub na adres e-mail, z którego nadesłano reklamację.

      7. Ochrona danych osobowych. Dane osobowe uczestników konkursu będą przetwarzane w celach przeprowadzenia konkursu, wyłonienia zwycięzcy i przyznania, wydania i odbioru nagrody. Dane osobowe uczestników konkursu będą wykorzystywane zgodnie z warunkami określonymi w ustawie z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych Administratorem danych osobowych jest Maciej Samcik. Przetwarzanie danych, o których mowa w ustępie 1. niniejszego paragrafu, obejmuje także publikację imienia i nazwiska uczestnika jako zwycięzcy konkursu. Uczestnik ma prawo wglądu do swoich danych osobowych oraz ich poprawiania. Podanie danych osobowych jest dobrowolne, lecz ich niepodanie uniemożliwia udział w konkursie.

      8. Postanowienia końcowe. W sprawach nieuregulowanych regulaminem zastosowanie mają przepisy kodeksu cywilnego.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „Cztery pytania o rozsądne lokowanie pieniędzy i fajne nagrody do wzięcia! Ogłaszam konkurs ;-)”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      maciek.samcik
      Czas publikacji:
      sobota, 18 czerwca 2016 23:23
  • czwartek, 31 marca 2016
  • wtorek, 11 sierpnia 2015
    • Tak dalej być nie może! Uruchomić Narodowy Program Ratowania przed Nieruchomością!

      Uchwalenie przez Sejm ustawy, która ma pomóc frankowym kredytobiorcom, wywołało skutki porównywalne z rozszczelnieniem Puszki z tą, no... Pandorą :-). Kredytobiorcy, którzy mają kredyty w złotych natychmiast podnieśli lament, że oni też chcą pomocy. I słusznie, bo skoro banki mają umarzać tym, którzy nie byli rozsądni, to tym bardziej powinni umarzać rozsądnym. Odezwali się też ci najrozsądniejsi, którzy nie mają żadnych kredytów, gdyż mieszkają z mamusią. Oni też zaczęli słusznie żądać prezentu za to, że nie obciążyli swoimi problemami sektora bankowego, tylko rozwiązują je sami (pardon, wspólnie z mamusią), ograniczając wyuzdaną konsumpcję. Tylko patrzeć jak po pomoc do banków zgłoszą się bezdomni, którzy nie tylko nikogo nie obciążają swoimi kłopotami, nawet mamusi (no dobra, obciążają za to opiekę społeczną), ale wręcz zwiększają dostępność mieszkań na rynku, by banki w ogóle mogły jeszcze komuś udzielać kredytów, a nie tylko je umarzać.

      W tym dramatycznym stanie rzeczy każdy mógłby się załamać, nawet nowy pan Prezydent, który myślał, że od zaprzysiężenia będzie miał już z górki, bo jego wyborcze obietnice spełni rząd (w sumie racja: dlaczego on miałby cokolwiek wypełniać? wystarczy, iż obiecał, że ktoś wypełni :-)). Nie załamał się natomiast rząd, który zapowiedział, że w ramach polityki równościowej pokryje wszelkie straty nie tylko frankowiczom, ale i tym, którzy wzięli kredyty w złotych. Honorowo rząd się zachował. Według projektu ustawy, który opisuje dziś "Dziennik Gazeta Prawna", do pomocy będą uprawnieni ci, którzy stracą pracę lub co prawda jeszcze mają pracę, ale słabo płatną (raty kredytu pochłaniają im 60% dochodów) lub też ci, którzy przekonali się, że Polska w ruinie, gdyż odkąd nie mieszkają już u mamusi, lecz na swoim, ich mieszkanie tanieje jeszcze bardziej, niż tanieje ich kredyt. Sytuacja tych ostatnich jest szczególnie dramatyczna, gdyż jak tak dalej pójdzie to będą spłacać raty za mieszkanie, które ma ujemną wartość, a to już naprawdę nie jest śmieszne. Tu nie wystarczy Dudapomoc, potrzebna jest Dużapomoc.

      Jest potrzebna, więc będzie. Pomoc będzie polegać na tym, że przez półtora roku będzie się za tych kredytobiorców spłacać raty. Potem będą tę pomoc oddawali, ale bez procentów i przez tak długi okres, że nawet nie zauważą, jak co miesiąc im znika z konta te 2,5 zł. Powstanie w tym celu fundusz, na który złożą się: a) banki, b) banki oraz c) banki. Jak wiadomo inaczej być nie może, bo państwo rocznie i tak wydaje o 30 mld zł więcej, niż zbiera z podatków. Wszystkie te pieniądze potem jakimś cudem odnajdują się w bankach. Wreszcie będzie więc sprawiedliwie: banki będą przekazywać pieniądze na spłacanie rat do specjalnego rządowego funduszu, a potem z tego funduszu będą sobie te raty pobierać, nie zawracając d... kredytobiorcy. Poważną wadą nowego pomysłu rządu jest fakt, iż żeby otrzymać pomoc, obywatel będzie musiał mieszkać w ciemnej norze (mieszkanie poniżej 100 m2) oraz nie mieć zbyt wiele innych mieszkań. Rząd uznał, że ci, którzy mają dużo mieszkań muszą być już w tak beznadziejnej sytuacji, że im już nic nie pomoże i trzeba ich spisać na straty. Warunek posiadania jednej nory nie będzie dotyczył tylko tych, którzy padli ofiarą najgorszej z plag - mają dużo dzieci. I jest to całkiem zrozumiałe,, bo jak kogoś nie stać nawet na prezerwatywy, to pomoc należy mu się poza kolejnością. 

      Mamy więc kraj, w którym pomoc należy się frankowiczom, ponieważ przyzwyczaili się już do niskich rat oraz złotówkowiczom, ponieważ płacili raty zbyt wysokie. Warunkiem otrzymania pomocy rządowej z nierządu, czyli gwałtu (na bankach), jest wszakże posiadanie mieszkania. Jak powszechnie wiadomo najbardziej potrzebującą pomocy grupą społeczną są bowiem ci, którzy mają jakąś nieruchomość. Ci, którzy nie mają nieruchomości na pomoc nie zasługują. Nawet wtedy jeśli zamiast nieruchomości mają chwilówki i trzech komorników na ogonie. Podobno ponad 2 mln ludzi nie jest w stanie spłacać na czas swoich zobowiązań. Z tego najmarniej 700.000 osób tkwi w regularnej pętli długów, z której mogą nie wydostać się do końca życia. Wreszcie ktoś rzucił im prawdę między oczy - wam tylko wydaje się, że macie problemy. Wy nawet nie zdajecie sobie sprawy jak ciężko jest żyć, pracować i spłacać długi mając nieruchomość. Wy nawet nie wiecie jakie do straszne uczucie mieć w ręku franka .Synku, o tak wygląda franek:

      Cieszę się, że politycy prawidłowo zidentyfikowali najbardziej potrzebujące grupy społeczne i próbują je wyciągać z tarapatów. Muszę się Wam czymś pochwalić. Już od dłuższego czasu zastanawiałem się czy posiadanie nieruchomości nie jest pierwszym krokiem do zbankrutowania. I czy lepiej nie byłoby nieposiadać nieruchomości, niż ją posiadać. Zwierzyłem się Wam z moich rozterek w tym oto krótkim filmiku poniżej. Mam nadzieję, że na posiadaczach nieruchomości pomocowe pogramy polityków się nie skończą. Są jeszcze posiadacze jachtów (ale tylko tych poniżej 100 m2, najdroższych w utrzymaniu) oraz sportowych samochodów (tych, które najwięcej palą). Powodzenia!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (29) Pokaż komentarze do wpisu „Tak dalej być nie może! Uruchomić Narodowy Program Ratowania przed Nieruchomością!”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      maciek.samcik
      Czas publikacji:
      wtorek, 11 sierpnia 2015 13:37
  • środa, 31 grudnia 2014
  • środa, 24 grudnia 2014
  • piątek, 12 grudnia 2014
    • Grand Press się subiektywizuje, czyli jak wejść drugi raz do (mniej więcej) tej samej rzeki ;-)

      gpeconomysamcik2Kiedy dziewięć lat temu odbierałem - wspólnie z Bianką Mikołajewską - nagrodę Grand Press za cykl tekstów poświęconych nieprawidłowościom w SKOK-ach, nie sądziłem, że kiedyś ponownie będę miał przyjemność stanąć na miejscu dla zwycięzców tego konkursu. I znów otrzymać jedną z najbardziej prestiżowych nagród dziennikarskich przyznawanych nad Wisłą. W czwartek wieczorem miałem zaszczyt odebrać na uroczystej gali w warszawskiej "Fabryce Trzciny" nagrodę Grand Press Economy "dla dziennikarza wyróżniającego się profesjonalizmem, rzetelną i obiektywną prezentacją tematów ekonomicznych, wysoką jakością publikowanych materiałów". Odebrałem ją z rąk prezesa PKO BP Zbigniewa Jagiełło, który mówił prz tej okazji o naszych wspólnych, dolnośląskich korzeniach ;-)). Strasznie, potwornie i okropnie ;-) się cieszę i dziękuję redakcji miesięcznika "Press", że doceniła moją pracę oraz to, że staram się w miarę zgrabnie łączyć "stare media" (czyli papierową "Gazetę Wyborczą") z nowymi - blogiem, Facebookiem, Twitterem, YouTube - robię to wyłącznie dlatego, żeby być jak najbliżej Was, moich czytelników i odbiorców. Mój szef powiedział kiedyś, że my, dziennikarze, tak naprawdę pracujemy "w usługach dla ludności". Dlatego warto iść za odbiorcami i być tam, gdzie mogą cię potrzebować. Nikt nie wie lepiej, niż dziennikarze "Press", piszący na co dzień o dziennikarzach, ile zdrowia i czasu kosztuje rzetelne wykonywanie tej roboty. Dlatego chylę czoła przed jury. Dziękuję też 31 ekspertom, szefom redakcji ekonomicznych, dziennikarzom branżowym za nominację do tej nagrody. 

      gpeconomysamcik1Takie momenty są dla mnie potwierdzeniem, że droga, którą wybrałem, choć nie należy do najłatwiejszych, jest słuszna. Że można jednocześnie próbować uprawiać poważną publicystykę, zabierać głos w najważniejszych sprawach dotyczących finansów, pisać o trendach i kierunkach rozwoju branży bankowej, próbować być opiniotwórczym dziennikarzem finansowym i... w tym samym czasie kopać bankowców po kostkach, jechać po bandzie opisując w blogu (i w papierze) ich błędy i brudne zagrywki, walczyć w niewyszukany sposób, by zachowywali się fair. Staram się tę robotę wykonywać tak, jak najlepiej potrafię i wiem, że po drodze mam na koncie niemało błędów. Ale to super, że zdaniem fachowców bilans tego mojego "tańcowania na linie" jest dodatni. Pewnie byłoby mi trudniej, gdybym nie miał "ciepłego gniazdka" w redakcji: czyli "góry", przy której mogę swobodnie realizować każdy zwariowany pomysł, jaki mi przyjdzie do łepetyny oraz ekipy koleżanek i kolegów, która odwala czasem "czarną robotę" w redakcji, żebym ja mógł w tym czasie bujać w obłokach. Od 17 lat pracuję w jednej redakcji - nie dlatego, żebym nie miał okazji czegoś w życiu zmienić - po prostu przy pisaniu lubię być wolny jak ptak, a ci goście mi to umożliwiają.

      Ten wieczór, gdy odebrałem Grand Press Economy, kończy kolejny wybitnie udany dla mnie rok. Udany dzięki Wam - czytelnikom i odbiorcom - którzy czytacie mnie w "Wyborczej" i "Pieniądzach Ekstra", w blogu, do którego zagląda ponad 200.000 czytelników miesięcznie, na Facebooku, gdzie śledzi mnie prawie 26.000 fanów oraz na Twitterze (prawie 4000 followersów), YouTube (tam w moim "kinie" siedzi prawie 1000 osób), w Google+, na Instagramie... Poza Grand Pressem w tym roku zdobyłem też nagrodę "Heros Rynku Kapitałowego" przyznawaną przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych oraz byłem jednym z laureatów nagrody im. Dariusza Fikusa za dziennikarstwo najwyższej próby. Cieszyłem się też z nominacji do nagrody Związku Banków Polskich (otrzymał ją Wojtek Boczoń z Bankiera.pl) oraz nominacji do studenckiej nagrody MediaTory (w "mojej" kategorii zwyciężyła Ewa Ewart). Na długiej liście nagród, do których się przyczyniliście w poprzednich latach są też: nagroda im. Władysława Grabskiego, przyznawana w konkursie organizowanym przez NBP (2013, a we wcześniejszych latach dwa wyróżnienia w tym konkursie), nagroda im. Eugeniusza Kwiatkowskiego (przyznawana przez Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie, dostałem ją w 2011 r.), Nagroda Specjalna Prezesa UOKiK w konkursie Auxilium et Libertas (2012), Nagroda im Mariana Krzaka w konkursie Związku Banków Polskich (2004), nagroda Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami (2007), nagroda "Złote Skrzydła" w konkursie Krajowego Rejestru Długów (2010), III Nagroda w konkursie "Tylko Ryba nie bierze" organizowanym przez Fundację Batorego (2006). Byłem też Dziennikarzem Roku Kongresu Gospodarki Elektronicznej (2011).

      gpeconomysamcik3

      grendpresseconomysamcik4

      grandpress2014all

      A w konkursach organizowanych przez Press poza dwoma nagrodami Grand Press (dziennikarstwo specjalistyczne w 2005 r. i Grend Press Economy) ucieszyła mnie też nominacja do nagrody Grand Press Digital (2013) oraz tytuł najlepszego bloga dziennikarskiego o ekonomii (2014). A także fakt, że w zeszłorocznej edycji konkursu na Dziennikarza Roku zająłem wysokie, siódme miejsce - najwyższe wśród dziennikarzy ekonomicznych. Sami widzicie, że skalpów dzięki Wam zdobyłem sporo. Ale ten najnowszy będzie dla mnie zawsze bardzo cenny - bo Grand Press to konkurs, w którym bardzo rzadko wraca się na szczyt. Gratuluję serdecznie współnominowanym do Grand Press Economy: Pawłowi Blajerowi (TVN 24 Biznes i Świat), Bartkowi Godusławskiemu (PAP Biznes) oraz Rafałowi Wosiowi („Dziennik Gazeta Prawna”). Ogromne gratulacje dla moich kolegów pracujących i piszących dla "Gazety Wyborczej", który też zdobyli nagrody Grand Press. Piotr Andrusieczko został Dziennikarzem Roku, Paweł Wilkowicz ze Sport.pl - wicedziennikarzem roku. Elżbieta Sidi wygrała w kategorii "Publicystyka", Anna Śmigulec - w kategorii "Reportaż", Grzesiek Sroczyński dał czadu najlepszym wywiadem, Darek Kortko i Justyna Watoła byli najlepsi w "Dziennikarstwie Specjalistycznym". A do tego moi koledzy zgarnęli masę nominacji! To naprawdę ogromna przyjemność i zaszczyt pracować w takim towarzystwie. 

      grandpress2014gw

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (10) Pokaż komentarze do wpisu „Grand Press się subiektywizuje, czyli jak wejść drugi raz do (mniej więcej) tej samej rzeki ;-)”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      maciek.samcik
      Czas publikacji:
      piątek, 12 grudnia 2014 02:18
  • środa, 10 września 2014
    • Foch pomógł! mBank poprawił bałamutną reklamę. Nie poprawił czcionki ;-)

      Pod koniec zeszłego tygodnia opisywałem Wam zawód, jaki sprawili jednemu z moich czytelników marketingowcy mBanku. Chodziło o pominięcie w przekazie marketingowym jednej z kluczowych informacji dotyczących warunków prowadzenia tego konta. A konkretnie - faktu, iż oprocentowanie konta w wysokości 4%, bardzo atrakcyjne na tle tego, co oferuje dziś konkurencja, dotyczy jedynie kwoty do 3.000 zł. Jeśli saldo na rachunku jest wyższe, nadwyżka nie jest w ogóle oprocentowana. Bank jednak wolał się tym kruczkiem w ofercie nie chwalić, eksponując na stronie internetowej oferty jej inne parametry, np. darmowość samego ROR-u oraz karty debetowej. Klient pewie machnąłby ręką na to, że bank "zapomniał" podać tego szczegółu razem z innymi cechami produktu. Sęk w tym, że o tym, że dał się nabrać, zmieniając konto tylko ze względu na wysokie odsetki. A tu nagle okazało się, że dostanie je, ale tylko dla niewielkiej części salda. O ograniczeniach w oprocentowaniu nie dowiedział się nawet podczas czatu z ekspertem mBanku, gdy upewniał się co do warunków prowadzenia rachunku.

      Rozpatrując tę sytuację orzekłem, że bank rzeczywiście przesadził. Informacja o limicie kwotowym, narzucanym na oprocentowanie, nie była poadna ani na stronie tytułowej produktu, ani na stronie, która pokazuje się po kliknięciu w "sprawdź szczegóły".Na obu podstronach znalazłem tylko podaną małą czcionką, informację o tym, że oprocentowanie 4% jest wartością nominalną w skali roku. W fiszce "dodatkowe korzyści" - ani słowa o limicie. Podstrona "porównaj konta" też milczała na ten temat. Kluczową informację bank schował wstydliwie dopiero na ostatniej podstronie, nazwanej dla niepoznaki "Centrum pomocy". Pod zdjęciem sympatycznej pracownicy banku, gotowej nieść pomoc zagubionym w ofercie klientom, pod odesłaniem do najważniejszych dokumentów opisujących eKonto Mobilne (regulaminów, zasad realizacji przelewów itp.). Na samym dole, drobnym druczkiem, można było przeczytać.zastrzeżenie: "Oprocentowanie eKonta mobilnego 4% (oprocentowanie nominalne w skali roku) obowiązuje do kwoty 3.000 zł. Środki powyżej tej kwoty są nieoprocentowane"

      Strzeliłem focha i jasno zakomunikowałem, że wolę banki, które wyraźnie komunikują klientom wszystkie najważniejsze cechy produktu, a nie tylko te, które im pasują. Bo klient, który nie zostanie klarownie poinformowany o warunkach oferty, niesie ryzyko reputacyjne dla banku. Miło mi donieść, że moje argumenty zostały wysłuchane i kluczowa informacja o ograniczeniach w oprocentowaniu pieniędzy znalazła się już na głównej stronie produktu. Co prawda napisana drobnym druczkiem, ale zawsze. Dziękuję mBankowi za to, że uznał swój błąd i go naprawił. Było tak:

      A jest tak, jak poniżej. Co prawda żeby zobaczyć zmianę trzeba używać lupy, ale biorąc pod uwagę, że wcześniej trzeba było używać lupy i jeszcze wykazać się dużym zacięciem śledczym - jest postęp ;-)

      mbank_popr

      To już kolejna ważna sprawa, którą udało mi się w tym roku wspólnie z Wami załatwić. W czasie wakacji odkręciliśmy z sukcesem pomyłkę pewnego banku, który przelał za dużo kasy komornikowi. Udało nam się przekonać bank, by uczulił rzeczoznawców i nie pozwolił im na zbyt wiele przy okazji dokumentowania wartości wycenianych mieszkań. Za naszymi namowami inny bank skorygował wyniki konkursu, którego zasady okazały się nieprecyzyjne i niezbyt sprawiedliwe. Kolejny bank po publikacji w blogu zadeklarował, że poprawi regulamin kart kredytowych, Na liście załatwionych spraw jest też przyspieszenie "czyszczenia" scoringu pewnej klientki w BIK, zaśmieconego jakimś nieistotnym wpisem. Pomogłem też odzyskać dostęp do własnych pieniędzy pewnemu użytkownikowi usługi IKO, bo bank sam nie był w stanie "uwolnić" kasy. Kolejny bank obiecał, że pomoże załatwić sprawę zgubionego weksla jednego z moich czytelników, Jeszcze innemu bankowi zrobiło się przykro, więc po publikacjach w blogu postanowił podwoić klientom cashback w ramach przeprosin za kilkutygodniową awarię. Pojawiła się też szansa na to, że przynajmniej jeden z banków będzie pisał do klientów bardziej po ludzku. Subiektywność jest na posterunku i działa w Waszych sprawach. Nie każdą da się załatwić, czasem trwa to potwornie długo (w każdym momencie jednocześnie prowadzę kilkadziesiąt interwencji), ale sukcesy są. Alleluja i do przodu :-)

      Maciej_SamcikokladkaO PIENIĄDZACH POUCZAJĄCO I NA LUZIE. Zapraszam Was do lektury mojej najnowszej książki: "100 potwornych opowieści o pieniądzach, czyli jak żyć, wydawać i zarabiać z głową". To przewodnik po najważniejszych problemach finansowych, z którymi możecie się w życiu spotkać i dylematach, które przyjdzie Wam rozwiązywać. Jako przykłady służą Wasze historie, które opisywałem przez pięć lat w blogu. Z książki dowiecie się >> jak oszczędzać, żeby nie bolało i jak z tego oszczędzania "ukręcić" pierwszy milion, poduszkę finansową oraz prywatną emeryturę, >> jak wybrać dla siebie najlepszy bank i jak nie dać się okraść z pieniędzy przez internet, >> jak nie dać się nabić w wysokie prowizje bankowe w podróży zagranicznej, >> jak uniknąć pułapek przy zaciąganiu kredytu i czy bardziej opłaca się kupić mieszkanie, czy je wynajmować, >> rady dla tych, którzy chcą dobrze ubezpieczyć życie, mieszkanie i samochód, a także pomysły >> dla tych, którzy chcą się wymiksować z trefnej polisy inwestycyjnej i >> dla tych, którzy zastanawiają się co robić, gdy dusi kredyt hipoteczny we frankach. W tej książce znajdziecie porady i patenty, jak wydostać się z najróżniejszych tarapatów finansowych. Jak żyć mądrzej, wydawać z głową i jak sprawić, żeby pieniądze nie przeciekały Wam przez palce. Czytajcie i polecajcie tę książkę znajomym!

      JUTRO W "GAZECIE WYBORCZEJ" PIENIĄDZE EKSTRA, czyli Ekipa Samcika w obronie konsumentów. Tym razem tematem przewodnim będzie bankowanie przez smartfona. Razem z ekspertami odpowiemy na pytanie komu opłaca się wykonywanie przelewów ze smartfona, co można dostać od banku za to w prezencie, a także jak odróżnić bezpieczną aplikację mobilną od takiej, która może pomóc złodziejowi okraść nas z pieniędzy na koncie. A poza tym o tym czy bank powinien brać współodpowiedzialność za pieniądze skradzione klientowi przez złodzieja internetowego w sytuacji, gdy klient był co prawda nieostrożny, ale jednocześnie bank nie stosuje najlepszych możliwych zabezpieczeń konta internetowego. I coś z zupełnie innej beczki - miniinformator o jesiennych promocjach w cenach biletów kolejowych. Kupcie jutro w kiosku "Gazetę Wyborczą" i szukajcie w środku Ekipy Samcika.

      CHŁOŃ SUBIEKTYWNOŚĆ TAK, JAK LUBISZ. Blog "Subiektywnie o finansach" to jedno z  najbogatszych źródeł informacji istotnych dla Waszych kieszeni. Jest tu prawie 2300 tekstów, na które miesięcznie zerkacie ok. 400.000 razy, Subiektywność jest też w portalach społecznościowych - profil blogu na Facebooku ma prawie 25.000 fanów, zaś na Twitterze - ponad 3000 followersów. Kto woli oglądać, niż czytać - zapewne polubi wideofelietony na kanale "Subiektywnie o finansach" w YouTube (ponad 80.000 odtworzeń). Subiektywne spojrzenie na finanse znajdziesz na Instagramie. I w papierze - blog gości w każdy czwartek na stronach "Gazecie Wyborczej", gdzie ma autorskie kolumny "Pieniądze Ekstra". Historie wzięte z blogu złożyły się też na publikację książkową "100 potwornych opowieści o pieniądzach, czyli jak żyć, zarabiać i wydawać z klasą". Autorskie strony "Subiektywnie o finansach" znajdziecie też w miesięczniku "Logo".

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (8) Pokaż komentarze do wpisu „Foch pomógł! mBank poprawił bałamutną reklamę. Nie poprawił czcionki ;-)”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      maciek.samcik
      Czas publikacji:
      środa, 10 września 2014 16:32
  • czwartek, 24 kwietnia 2014
    • Połechtany nie tylko pod pachami, czyli... konkurs na pięciolatkę blogu rozstrzygnięty

      Pod koniec marca ogłosiłem konkurs z okazji pięciolecia blogu "Subiektywnie o finansach". Waszym zadaniem było wymyślić hasło promujące "subiektywność". Dla autora najlepszego hasła przewidziałem nagrodę w postaci mojej najnowszej książki z autografem i dedykacją. Poza tym: trzy płyty z muzyką Roxy FM oraz dwa e-booki "Jak pomnażać oszczędności". I dla każdego laureata opcjonalnie nagroda dodatkowa w postaci możliwości zwiedzania redakcji "Gazety Wyborczej" ;-). Otrzymałem od Was ponad 100 zgłoszeń i mnóstwo ciekawych propozycji. Niektóre z nich sugerowały, że lektura blogu jest lepsza, niż niejeden procent: "Subiektywnie o finansach" - subiektywnie najlepsza lokata już od 5 lat!" (autor: qpskcn). Zdarzały się hasła górnolotne: "Blog, który już pięć lat wciska nam prawdę!" (autor: nekrofil). Niektóre byłyby dla mnie zobowiązaniem, którego aż się boję: "Subiektywnie o finansach, obiektywnie o Twoim portfelu. Od 5 lat, na zawsze" (autor: raczejinaczej). To brzmi jak dożywocie ;-). Albo ascetyczne i treściwe do bólu: "Subiektywnie i skutecznie. Już od 5 lat".

      Niektórzy autorzy podkreślali praktyczne aspekty wpadania na tę stronę. "Samcik.blox.pl - sposób na oszczędność - czasu, nerwów i pieniędzy!". Bardzo łechtały mnie - i to nie tylko pod pachami - te hasła, które podkreślały skuteczność blogu: "Żaden bank mi nie fika, bo od 5 lat czytam Samcika". Niektórzy z Was dodatkowo dorzucali wątek damsko-męski z podtekstem: "Nie mam już problemów w bankach, bo Samcika jestem fanka" (niestety, autorem tego hasła jest facet, a nie żadna fanka, buuuu!). Byli wśród Was tacy, którzy doskonale wiedzą, że ich hasło będzie kiedyś warte miliony euro. I postanowili oszczędzić mi przyszłych procesów o prawa do znaku towarowego. To cenne ;-). "Wyrażam zgodę na przetwarzanie przekazanych danych w celach prowadzenia i rozstrzygania Konkursu. Oświadczam, że jestem jedynym Autorem zaproponowanego hasła oraz w przypadku wygranej zgadzam się na przekazanie praw na rzecz Podmiotu prowadzącego konkurs. Oświadczam też, ze hasło nie powstało pod wpływem środków odurzających, a li i jedynie długoletniej lektury Blogu :-)"

      Zdarzali się wyjątkowi upierdliwcy, którzy przeczytali regulamin i opanowało ich uczucie zazdrości ;-). Czytelnik o imieniu Nikodem zacytował fragment regulaminu: "Uczestnikami konkursu nie mogą być małżonkowie, dzieci, rodzice oraz rodzeństwo organizatora". I zadał niedyskretne pytanie: "Małżonkowie? To jest ich więcej niż jeden? :-)". A co, nie można już być Mormonem? ;-). Sporo było propozycji bazujących na przekonaniu, że największą zaletą blogu jest "kruczkowatość", czyli odkrywanie tego, co banki chciałyby ukryć pod kołderką. "Banki, SKOK-i, drobne druczki - Maciej Samcik zna ich sztuczki" (kamilp83); "Banki mają gwiazdki, kruczki drobne druczki! My Samcika mamy!" (siodema1); "Gdzie znaleźć haka na bankowego cwaniaka? 5 lat doświadczenia - Samcika wybieraj!" (manosx). Byli i tacy, którzy wzięli się do sprawy na poważnie. "Subiektywnie o finansach - Twój przewodnik po świecie pieniądza" (pshemko85). "Finansowa encyklopedia na co dzień" (Joanna). "Oswojone finanse", "Finansoteka szarego człowieka" (Magda), "Uderz się w portfel, a Samcik się odezwie" (Filip). I po prostu: "Blog o najlepszej stopie zwrotu" (gvalchca)

      Ujawnili się też miłośnicy krzyżówek. Trelek80: "Subiektywny. Ambitny. Mądry. Ciekawy. Inteligentny. Konkretny". I jak tu Was nie kochać? Pojawiła się też klasyka filmowa: "Samcik rządzi. Samcik radzi. Samcik nigdy Cię nie zdradzi!" (rochenator). "Samcik pisze, Samcik radzi, Samcik nigdy cię nie zdradzi" (Przemysław). Jeśli już mówimy o klasyce, to najdalej zapędził się deon68: "Samcik - finanse moje/ ile Cię trzeba cenić/ tylko ten się dowie/ kto jest z Tobą 5 lat./ Mieć albo nie mieć w portfelu, oto jest pytanie./ Samcik Ci odpowie, już 5 lat ma to zadanie". Inspirowała Was też klasyka innego rodzaju - historia najnowsza: "Blog Samcika - najlepsza pięciolatka od czasów Gierka" (pcj). Były też próby podejmowane przez Mickiewiczów mniejszych ;-): "Jeśli PayPass Ci nie styka, warto zajrzeć na Samcika".  "Kto czyta Samcika od 5 lat kłopotów unika" (dan75). "Czytaj bloga u Samcika, to nie wyjdziesz na laika!" Albo: "Maciej Samcik - zuch i chwat. Edukuje już 5 lat!" (Igor). Albo: "Nowa savoir vivre'u zasada - u Samcika o pieniądzach mówić wypada!".

      Samcik

      Pojawiły się wśród Waszych pomysłów nawiązania do reklam telewizyjnych: "Gesslerowa ma Ludwika, a my od 5 lat czytamy Samcika"; "Samcik.blox.pl - od 5 lat nie dla idiotów". Na koniec literatura piękna, czyli wiersz, niekoniecznie biały ;-). "Maciej Samcik to jest gość,/ wbija zęby aż po kość,/ przez pięć lat już z nami jest, /więc tu wznośmy dzisiaj cześć,/ i czytajmy go codziennie,/ bo to fakty są, nie brednie". (2anna1212). Albo: "Jeden Samcik wiele może/ Orze banki na ugorze/ Walczy często z wiatrakami/ Pięć lat dla nas/ Pięć lat z nami" (sarano). "Kiedy bank chce zrobić kancik, Co ja mówię na to? "Samcik!". "I nikt nawet nie wie kiedy, wielu ludzi wyszło z biedy!" (trelek80). Zrymowało się też panu Piotrowi. I to jak odważnie w ostatniej linijce! "5 lat bloga Pan Maciej świętuje/ Każdy czytelnik też się raduje/ Dzięki blogowi u Samcika,/ Pieniądz z konta im już nie znika!/ Zawiłe umowy, kruczki prawne/ Dzięki Panu - przejrzyste i jawne!/ Każdy ROR jest prześwietlony/ Finanse? U Samcika lepiej niż u własnej  żony". Może i w blogu lepiej, niż u żony, ale co na to żona, kiedy zobaczy pożyczonego blogera? ;-). Jest taki przebój, w którym część refrenu brzmi: "lecz ona dobrze o tym wie, że to zły zwyczaj pożyczać" ;-)

      Pod względem wierszopisarstwa wszelkie rekordy pobił duet Kasia&Kinga, które robią PR jednemu z banków. To jest dopiero wierszysko. Tytuł: "Ballada o Samciku". A samo dzieło leci tak: "Jesteś w plecy na lokacie?/ Bank obiecał na plakacie?/ Do procentu dodał gwiazdkę... dając zysku Ci namiastkę?/ Może rata pensję zjada,/ a Ty widzisz darmozjada,/ co żyć kazał ponad stan?/ Tak, to był ten z banku pan!/ To ten sam co słodko mamił/ i podjudzał: płać kartami!/ W sklepie wrzucaj do koszyka,/ nie wydając ni grosika./ I samochód dziś zatankuj,/ nie za swoje, na koszt banku!/ Z banku pan też ubezpieczył/ wszystkie Twoje cenne rzeczy,/ za złotówkę na rok cały/ dając pakiet doskonały./ A dziś taka jest promocja,/ bardzo atrakcyjna opcja,/ załóż konto, przelej tysiąc,/ a bank później, mogę przysiąc,/ wrzuci tysiąc ten na ksero/ i dopisze jedno zero./ Czy skrojona tak promocja/ to faktycznie dobra opcja?/ Czy bank może tak z niczego/ sponsorować Cię kolego?/ Czy przy takiej rozrzutności nie utraciłby płynności?/ Nie odpowiem, brak mi wiedzy,/ w tych tematach Samcik siedzi./ Pięć lat pisze już na blogu,/ banki sprawdza, dzięki Bogu!/ W KNFie, w UOKiKu pomyśleli: po Samciku, do roboty nic nie mamy, więc urzędy zamykamy". Wow!

      Specjalne podziękowania dla Krzysztofa i ekipy z mBanku, która przesłała mi z okazji 5-lecia blogu kawę prosto z Afryki. Gdybym ich nie znał, to mógłbym pomyśleć, że chcą mnie tam wysłać ;-). Mam nadzieję, że uda mi się dotrwać do końca kolejnej pięciolatki ;-). I że im uda się ze mną wytrzymać ;-).

      mBank życzenia

      Wszystkim bankowcom i czytelnikom dziękuję za wyrazy sympatii z okazji zakończenia przez blog "Subiektywnie o finansach" pierwszej pięciolatki. I chyba czas przejść do ostatniego punktu programu - werdyktu. Jury naradzało się ze sobą bardzo długo, nie spało przez trzy noce, nic nie jadło oraz nie piło, bo napięcie było zbyt duże. Aż wreszcie wypuściło z siebie biały dym. Niestety, w odróżnieniu od każdego porządnego konklawe, tym razem okazało się, że nie jest to znak podjęcia długo oczekiwanej decyzji przez jury, lecz jedynie oznaka przegrzania zwojów mózgowych. Gdy czacha przestała już dymić, jury zebrało się ponownie, poprawiwszy uprzednio nawiew na twarz (żeby się nosek nie przegrzał i zwoje nie straciły czucia) oraz nałykawszy się prochów na uspokojenie. Kiedy prochy zaczęły działać, wszystko stało się prostsze. Niestety, w związku z tym jury jest zmuszone zastrzec, że nie bierze odpowiedzialności za sensowność swoich decyzji, gdyż zostały podjęte w stanie głębokiej nieświadomości.  A więc: główna nagroda - samcikowa książka "100 potwornych opowieści o pieniądzach, czyli jak żyć, zarabiać i wydawać z głową" (oczywiście z dedykacją) dla pani Magdy B. za hasło (lekko zmodyfikowałem, żeby było wiadomo o co chodzi: "Subiektywnie o finansach: finansoteka szarego człowieka". Gratuluję!

      Drugie miejsce (e-booki "Jak pomnażać oszczędności") przyznaję za hasła: "Subiektywnie o finansach - już od pięciu lat wciska nam prawdę" (nekrofil) oraz "Subiektywnie o finansach: blog o najlepszej stopie zwrotu" (gvalchca). I jeszcze jeden, pozaregulaminowy e-book za to: "Banki, SKOK-i, drobne druczki - Maciej Samcik zna ich sztuczki" (kamilp83). Płyty z muzyką Roxy FM otrzymają autorzy haseł: "Samcik rządzi. Samcik radzi. Samcik nigdy Cię nie zdradzi!" (rochenator) "Samcik: Subiektywny. Ambitny. Mądry. Ciekawy. Inteligentny. Konkretny" (Trelek80 - w tym przypadku płyta będzie miała specjalną oprawę, czyli będzie zatopiona w wazelinie;-)) oraz autor zgrabnego wierszyka: "Jeden Samcik wiele może/ Orze banki na ugorze/ Walczy często z wiatrakami/ Pięć lat dla nas/ Pięć lat z nami" (sarano). Nagroda specjalna dla duetu Kasia&Kinga za wierszysko. Dziewczyny, same sobie wybierzcie jakąś nagrodę (spoza listy ;-)). Wszystkim, których nie zdołałem nagrodzić, bardzo dziękuję - wszystkie hasła, które zacytowałem w niniejszym wpisie, zasłużyły na wyróżnienie (bo dostałem ich jeszcze więcej).

      Wkrótce skontaktuję się z autorami nagrodzonych haseł i kompozycji za pośrednictwem e-maila i poproszę o adres do doręczeń. Zapytam też nagrodzonych czy mają chęć skorzystać z opcji specjalnej - zwiedzania redakcji "Gazety Wyborczej" z subiektywnym przewodnikiem. Wszystkim czytelnikom blogu życzę, żeby dobrze się ze mną "bawili ucząc" jeszcze co najmniej przez kolejne pięć lat ;-).

      Samcik

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „Połechtany nie tylko pod pachami, czyli... konkurs na pięciolatkę blogu rozstrzygnięty”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      maciek.samcik
      Czas publikacji:
      czwartek, 24 kwietnia 2014 15:53
  • piątek, 24 stycznia 2014

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.


użytkowników on-line